- MSPO to największe targi zbrojeniowe w Europie Wschodniej i trzecie na całym starym kontynencie (po paryskich Eurosatorach i londyńskim DSEI).
- Jak zaznaczają organizatorzy w tym roku na MSPO wystawia się 1209 firm z 43 krajów: w tym 577 z Polski.
- Targi Kielce policzyły także, jak ciężki jest sprzęt, który wystawiono w Kielcach. Najcięższym pojazdem będzie M1A2 Abrams SEPv3 - 66,8 ton, łącznie Wojsko Polskie zaprezentuje maszyny o tonażu 400 ton. Wszystkie pojazdy na MSPO ważą łącznie 1500 ton.
Nieprzypadkowo, bo z powodu tego, jak wygląda wojna rosyjsko-ukraińska, targi mają zdominować drony i systemy antydronowe. Planowane są także panele dyskusyjne na ten temat np. pomiędzy ekspertami ukraińskiej firmy Fire Point, a polskiej ALA.com.
Polskie superpremiery na MSPO
Najważniejszym etapem targów będą premiery najnowocześniejszych broni. Przedstawiam Wam moje subiektywne TOP 5 polskich premier:
Ciężki Bojowy Wóz Piechoty (CBWP) opracowany przez Hutę Stalowa Wola. To cięższy kuzyn BWP-Borsuk, który wreszcie w Wojsku Polskim zastępuje wysłużone BWP-1. Na poprzednim MSPO ciężkiego kuzyna Borsuka można było oglądać jako model w skali 1:4. Na tegorocznej edycji premierę ma demonstrator technologii. Co to oznacza? To nie jest docelowy pojazd, ale podstawa do prototypów, które przejdą kolejne etapy badań. Polska szkoła bojowych wozów piechoty na przykładzie Borsuka poszła w stronę maksymalnego zwiększenia możliwości takiego pojazdu.
Borsuk połączył wysoką ochronę balistyczną z możliwością natychmiastowego przekraczania cieków wodnych. Demonstrator CBWP pokaże, w którą stronę idzie (a dokładniej jedzie) projekt. Docelowo, ciężki polski BWP ma mieć wysoką siłę ognia, podwyższony poziom ochrony, a także mobilność do współdziałania z wojskami pancernymi. CBWP będzie miał zasięg do 500 km, rozwinie prędkość do 65 km/h. Załogę CBWP stanowić będzie trzech żołnierzy, plus do ośmiu żołnierzy desantu.
Na uzbrojeniu CBWP będzie system wieżowy ZSSW-30 z armatą kal. 30 mm, przeciwpancerne pociski kierowane SPIKE. Część komponentów ma pochodzić z Borsuka, co uprości logistykę i zredukuje koszty eksploatacji. Nieopodal Borsuka i Super-Borsuka, czaić się będzie wersja polsko-słowacka z wieżą Turra 30.
Piorun 2, lub Piorun NG (Nowej Generacji) to zmodernizowana polska superbroń, z którą wiązane są wielkie oczekiwania. Polska nie produkuje własnego nowoczesnego czołgu, jak Korea Południowa – K2. Nie oblatuje też rodzimego myśliwca wielozadaniowego piątej generacji, jak Turcja – TAI Kaan (Chan). Posiada za to inną superbroń, po którą ustawia się kolejka zainteresowanych państw.
Piorun, przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy, w klasie MANPADS, czyli przenośnych przeciwlotniczych zestawów, jest liderem. Jest lepszy niż rosyjska „Wierba”, młodszy niż FIM-92 Stinger i lżejszy niż francuski Mistral-3.
Przetestowana na prawdziwych polach bitew skuteczność Piorunów spowodowała, że na zakup polskich rakiet zdecydowały się już USA, Norwegia, Estonia, Szwecja, Słowacja, Belgia, a łotewska firma Ammunity podpisała memorandum o współpracy z Mesko. Ponadto Litwa jest uzbrojona w protoplastę Piorunów, czyli Gromy, i pozyskuje także nowsze polskie rakiety. Protoplasta Pioruna – Grom, pomógł w obronie Gruzji w 2008 r.
Piorun sprawdził się na Ukrainie. Z potwierdzonych trafień należy wyróżnić to, że w marcu 2022 r. żołnierze Gwardii Narodowej Ukrainy pochwalili się zestrzeleniem bombowca taktycznego Su-34; samolot szturmowy Su-25 padł z kolei ofiarą Piorunów pod Bachmutem; w maju 2022 r. Piorunem nad Izjum zestrzelony został rosyjski elitarny śmigłowiec Ka-52 „Aligator”. Ponadto, z Piorunów zestrzeliwano rosyjskie drony, a nawet ustrzelono pocisk manewrujący.
Piorun 2 ma mieć jeszcze lepszą detekcję i unikać pułapek typu flary (a w poprzedniej wersji to było na wysokim poziomie). Ma także być lepiej skomunikowany na sieciocentrycznym polu walki. Najwięcej oczekiwań jest wiązanych ze zwiększonym zasięgiem nowego Pioruna. Warto przypomnieć, że tak jak Borsuk ma cięższego kuzyna, tak Piorun ma mieć ciężką wersję, którą nazwano Grzmot.
Gladius 2 to odrzutowa nowa wersja systemu rozpoznawczo-uderzeniowego Gladius od grupy WB. Jak ogłosiła polska firma specjalizująca się w bezzałogowcach do Wojska Polskiego mogą trafić nowe efektory powstałe w wyniku pracy rozwojowej Gladius 2, zdolne do ataku na wybrane wysokowartościowe cele oddalone nawet o kilkaset kilometrów od miejsca startu.
O odrzutowym Gladiusie mówi się, że jego „katalogowy” zasięg to 300 km, nieoficjalnie ma mieć jeszcze większy dystans. Gladius, który nosi dumną nazwę od miecza rzymskich legionistów, opiera się na dwóch elementach: wykrycia celu (drony rozpoznawcze) oraz jego zniszczenia (drony do niszczenia).
Żołnierze Wojska Polskiego dostają zatem kompleksowy zwiad lotniczy z przetworzeniem pozyskanych danych (sensory) oraz zdolność do niszczenia wykrytych celów. Wszelako Rosjanie coraz częściej używają wariacji swoich odrzutowych dronów (z rodziny Shahedów/Geran), więc dronizacja pola walki idzie w stronę silników odrzutowych, a nie śmigłowych.
Syland to pomijany przez media, acz równie interesujący polski projekt wojskowy. Pod auspicjami Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych powstaje polski system laserowego niszczenia dronów, czyli coś nad czym intensywnie obecnie pracuje Pentagon. Drony można strącać amunicją specjalną, zagłuszać walką radio-elektroniczną, ale także spalać przy pomocy lasera.
Laser i silnik
Amerykańska armia obecnie zamawia systemy laserowe LOCUST i właśnie to wydaje się być bronią przyszłości, zwłaszcza przeciw dronom na światłowodzie. Syland, więc jest szansą na rozwój broni laserowej dla Wojska Polskiego. Z oficjalnych danych ITWL dowiadujemy się, że Syland ma mieć zasięg 1 km, oraz przenośny zestaw złożony m.in. z modułu nahełmowego.
Polski rynek prywatny doczekał się seryjnej produkcji silnika turboodrzutowego. Na MSPO premierę ma mieć silnik firmy TKH Technology Poland, którego produkcja jest związania z rodziną odrzutowych dronów MTJD (Modular Turbo Jet Drone). W zeszłym roku MTJD otrzymał nagrodę DEFENDER-a. Dron MTJD-15 osiąga prędkość ponad 600 km/h, ma zasięg 1000 km i pułap 13 tysięcy metrów.
Ale to nie wszystko. Na stoiskach będą także polskie drony na światłowodzie, nawodne bezzałogowce (USV), a także lądowe (UGV) oraz szereg rozwiązań antydronowych.
A w parku maszynowym to, co najlepsze ma Wojsko Polskie, czyli czołgi Abrams i K2, armatohaubice AHS Krab i K9, a także inne pojazdy.


