
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla trojga podejrzanych w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Prokuratura zarzuca im m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przejęcie milionów złotych, pranie pieniędzy oraz utrudnianie postępowania dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka.
- Troje podejrzanych trafiło do aresztu na trzy miesiące. Anna P., Jaromir W. i Rafał Z. usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
- Anna P. i Jaromir W. mają po trzy zarzuty. Wśród nich są udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz szkody majątkowe dotyczące BB Trade Estonia.
- Śledztwo połączono ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka. Biznesmen, twórca BitBay, zaginął w marcu 2022 r, a prokuratura bada także działania mające utrudniać wyjaśnienie jego zaginięcia.
Troje podejrzanych w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Chodzi o Annę P., Jaromira W. oraz Rafała Z. Jak przekazała PAP rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak, Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił wnioski prokuratury.
Podejrzani zostali zatrzymani w środę, a następnie przewiezieni do katowickiej delegatury Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Tam przedstawiono im zarzuty i przeprowadzono przesłuchania. Czynności z ich udziałem kontynuowano następnego dnia, kiedy prokuratura skierowała do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
– Sąd pozytywnie rozpatrzył wnioski prokuratury o tymczasowe aresztowanie trojga podejrzanych – poinformowała Anna Adamiak.
Zarzuty wobec Anny P.
Najwięcej zarzutów przedstawiono Annie P. Śledczy zarzucają jej m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała działać od 2020 do 2026 r. Według prokuratury celem grupy było przejęcie składników majątku należących do Sylwestra Suszka.
Kolejny zarzut dotyczy szkody majątkowej wielkich rozmiarów na rzecz operatora Zondacrypto, czyli estońskiej spółki BB Trade Estonia. Według śledczych Anna P. miała wspólnie z innymi osobami doprowadzić do przejęcia katowickiej nieruchomości wartej 700 tys. zł.
Prokuratura zarzuca jej również działania mające utrudnić śledztwo dotyczące zaginięcia Suszka. Chodzi m.in. o demontaż i zabranie dysku z nagraniami monitoringu ze stacji paliw, na której biznesmen był ostatnio widziany. Anna P. miała także nakłaniać do składania fałszywych zeznań.
Jaromir W. i miliony złotych
Trzy zarzuty usłyszał również Jaromir W. Prokuratura przypisuje mu udział w tej samej grupie przestępczej, w której miała działać Anna P.
Czytaj również: Makabryczny trop w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka. Prokuratura zbada wannę
Drugi zarzut dotyczy wyrządzenia BB Trade Estonia szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Według śledczych chodzi m.in. o przejęcie niemal 8 mln zł z rachunku spółki na zakup nieruchomości we Francji. Prokuratura twierdzi również, że uzyskano potwierdzenie spłaty pożyczki w wysokości 2,9 mln euro, choć w rzeczywistości nie została ona uregulowana.
W sprawie pojawia się także katowicka nieruchomość wyceniana na 800 tys. zł.
Jaromir W. odpowiada ponadto za zarzut prania pieniędzy pochodzących z przestępstw związanych z działalnością BB Trade Estonia. Według śledczych chodzi o kwotę 7,5 mln zł, która miała zostać wykorzystana przy fikcyjnym nabyciu nieruchomości.
Rafał Z. z jednym zarzutem
Rafał Z. usłyszał jeden zarzut. Dotyczy on przywłaszczenia powierzonego mu mienia należącego do BB Trade Estonia o wartości 1,7 mln zł.
Według prokuratury pieniądze zostały mu przekazane w konkretnym celu, jednak podejrzany miał przeznaczyć je na własne potrzeby.
Cała trójka nie przyznała się do zarzucanych czynów. Podejrzani złożyli jednak wyjaśnienia.
– Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, ale złożyli wyjaśnienia – powiedziała prok. Anna Adamiak.
Prokuratura obawia się matactwa i ucieczki
Śledczy uzasadniali konieczność zastosowania aresztu wysokim prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanych przestępstw. Wskazali także na przesłanki szczególne: możliwość wymierzenia podejrzanym surowych kar oraz obawę matactwa i ucieczki.
Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę Prokuratora Generalnego podejrzanym grozi maksymalnie od 8 do 10 lat więzienia.
Postępowanie dotyczące Zondacrypto zostało wszczęte w kwietniu przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Początkowo śledczy koncentrowali się na podejrzeniach oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Do tej pory złożono kilka tysięcy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.
W sierpniu sprawę połączono z postępowaniem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi katowicka delegatura Prokuratury Krajowej.
Suszek był twórcą giełdy BitBay, która później została przekształcona w Zondacrypto. Biznesmen zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz widziano go na stacji paliw należącej do Mariana W., ps. „Maniek”.
Według przekazanych przez prokuraturę informacji Anna P. była bliską współpracowniczką Mariana W., natomiast Jaromira W. jest jego byłą żoną.
W śledztwie pojawił się również Radosław Piesiewicz
Sprawa Zondacrypto objęła także inne osoby. W toku postępowania zatrzymany i aresztowany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.
Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z zagrożeniem niewypłacalnością giełdy.
Piesiewicz nie przyznał się do winy.
Minister sprawiedliwości komentuje sprawę
Do śledztwa odniósł się również Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W czwartek opublikował komentarz na portalu X.
„Wyprowadzanie milionów to jedno, ale nikt nie uniknie odpowiedzialności za próbę zatarcia prawdy o ludzkiej krzywdzie” – napisał.
Postępowanie obejmuje więc zarówno wątek działalności finansowej związanej z Zondacrypto, jak i sprawę zaginięcia jej wcześniejszego właściciela. Tymczasowe aresztowanie trojga podejrzanych jest kolejnym etapem śledztwa prowadzonego przez katowickich prokuratorów.