Reklama

Mentzen w nowej partii. „Przechytrzyliśmy system”

Reklama
TYLKO NA

– Można powiedzieć, że przechytrzyliśmy system. To dość oryginalne rozwiązanie – tak rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski komentuje sobotni kongres, podczas którego partia Nowa Nadzieja połączy się z formacją Imperium Kontratakuje. Chodzi o to, by ugrupowanie Sławomira Mentzena uniknęło konsekwencji niezłożenia w terminie sprawozdania finansowego.

Slawomir,Mentzen.,Member,Of,The,Sejm,Of,The,Republic,Of
Sławomir Menzten podmienia partię (fot. Shutterstock, Tomasz Warszewski / Shutterstock)
  • Sąd Okręgowy w Warszawie wykreślił Nową Nadzieję z ewidencji partii w listopadzie ubiegłego roku za brak sprawozdania w terminie.
  • Powołano nową partię Imperium Kontratakuje. Kongres połączy obie formacje i przeniesie aktywa, czyniąc postępowanie bezprzedmiotowym.
  • W Warszawie z ok. 700 działaczami odbędzie się głosowanie nad połączeniem, zmiana nazwy na Nowa Nadzieja, zachowanie zarządu z Mentzenem jako prezesem.
  • Prof. Biskup: Sprytna sztuczka, ale przepisy są zbyt restrykcyjne – potrzeba reformy ustawy o partiach.

Reklama

Menzten i jego ludzie postanowili działać, zanim wyrok się uprawomocni

Prawo jest w tym obszarze bezwzględne dla partii politycznych. Brak sprawozdania złożonego w terminie oznacza, że Państwowa Komisja Wyborcza może wystąpić do sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji. Tak właśnie stało się w przypadku Nowej Nadziei, czyli formacji współtworzącej Konfederację.

Sąd Okręgowy w Warszawie w listopadzie ubiegłego roku zdecydował o wykreśleniu Nowej Nadziei z ewidencji partii politycznych. Sławomir Menzten i jego ludzie postanowili działać, zanim wyrok się uprawomocni.

Najpierw powołali nową partię o wdzięcznej nazwie Imperium Kontratakuje. Teraz zwołują kongres Nowej Nadziei, żeby połączyć się z nawiązującą do Gwiezdnych Wojen formacją i przenieść do niej wszystkie aktywa.


Reklama

To sprawi, że toczące się postepowanie będzie już tak naprawdę bezprzedmiotowe i w świetle prawa zakończymy ten spór. Można powiedzieć, że przechytrzyliśmy system. To dość oryginalne rozwiązanie – mówi nam Wojciech Machulski, rzecznik Konfederacji i prezes Imperium Kontratakuje.


Reklama

Ekspert twierdzi, że prawo jest zbyt restrykcyjne i sugeruje zmianę przepisów

Żeby jednak rozwiązać stworzony przez siebie problem partia, musi zwieźć do Warszawy koło 700 działaczy, którzy będą uczestniczyli w kongresie. Wcześniej, około południa, odbędzie się jeszcze posiedzenie Rady Krajowej, która podejmie kierunkową decyzję w tej sprawie.

– Kongres będzie de facto polegał tylko na jednym głosowaniu i przyłączeniu Nowej Nadziei do partii Imperium Kontratakuje, która to partia, zmieni później nazwę na Nowa Nadzieja. Będziemy więc cały czas funkcjonować pod tą samą nazwą. Po połączeniu skorzystamy z przepisów naszego nowego statutu tak, żeby dalej funkcjonował stary zarząd i żeby prezesem był Sławomir Mentzen – opowiada nam Wojciech Machulski.

Zdaniem prof. Bartłomieja Biskupa to sprytna prawnicza sztuczka, która pozwala rozwiązać problem wywołany wcześniejszym gapiostwem polityków trzeciego pod względem wielkości klubu w Sejmie.

Młoda partia, młodzi ludzie, ktoś tego nie dopilnował – mówi ekspert. Politolog z UW dodaje jednak, że przepisy w tej sprawie wymagają zmiany. – Są bardzo restrykcyjne. Przydałaby się reforma ustawy o partiach politycznych i unowocześnienie tych przepisów. Nie może być tak, że z powodu jednego błędu przestaje istnieć partia. Potrzebne jest też prawo realne do wyegzekwowania – zwraca uwagę Biskup.


Reklama