Reklama
Reklama
Reklama

Trump ogłosił pokój, ale Rosja dalej atakuje. Zełenski mówi o 76 bombardowaniach

Wojna w Ukrainie 2026
Ataki na Ukrainie. Strażak gasi pożar w Charkowie (fot. Andrii Marienko / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Od ogłoszenia przez USA rozejmu energetycznego Rosja 76 razy zaatakowała ukraiński sektor energetyczny i naftowo-gazowy – poinformował w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

  • „Tylko tej nocy uderzono w podstacje energetyczne w obwodach winnickim, żytomierskim, chmielnickim i odeskim. Dziesiątki tysięcy rodzin pozostają bez prądu. Energetycy i ekipy remontowe pracują praktycznie przez całą dobę, aby przywrócić dostawy energii” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
  • Prezydent przekazał, że w nocy z soboty na niedzielę Rosjanie atakowali również budynki mieszkalne; dwie osoby zginęły, 12 jest rannych, w tym dwoje dzieci.
  • Zełenski dodał, że rano zaatakowano przedsiębiorstwo rolne na Wołyniu. „Wszystkie niezbędne służby pracują na miejscu” – wyjaśnił.

„W ciągu minionego tygodnia Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy łącznie prawie 2700 dronów uderzeniowych, zrzucono 1700 bomb lotniczych i odpalono 66 rakiet, z których większość stanowiły pociski balistyczne. Głównym celem tych ataków jest właśnie energetyka – Rosjanie próbują doprowadzić do całkowitego blackoutu” – stwierdził prezydent.

Szef państwa podkreślił, że Stany Zjednoczone muszą widzieć, że Rosja nie podejmuje kroków w kierunku porozumienia w odpowiedzi na zniesienie sankcji czy zawierane umowy.

„Wręcz przeciwnie, każdy sygnał o możliwości zarobku Rosjanie odbierają jako dowód na to, że postawienie na wojnę się opłaca i można ją kontynuować. To właśnie z powodu takiego stanowiska Rosji wojna trwa, a nie dlatego, że Ukraina słusznie się broni. To na Rosję należy wywierać presję, aby pokój miał szansę” – oświadczył Zełenski.

Trump zawiesza sankcje na Rosję. Wysłannik Putina podziękował

W piątek prezydent USA Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA.

Reklama
Reklama

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na tzw. flotę cieni. Przede wszystkim dała mu nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Cła miały zostać podwyższone do 18 października.

Trump ogłosił 9 października, że porozumiał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to również zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.

Rosja uderzyła w ukraińską energetykę. Zełenski oskarża Trumpa

Rosja atakuje elektrownie. Liczy na blackout i ustępstwa w rokowaniach 

Celem powtarzających się uderzeń w elektrociepłownie, sieci przesyłowe i podstacje – zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym – jest pozbawienie ludności cywilnej prądu, ogrzewania i wody. Kreml liczy na to, że wywołanie tzw. blackoutu uderzy w morale Ukraińców, doprowadzi do zmęczenia społeczeństwa wojną i wywrze wewnętrzną presję na władze w Kijowie, by ustąpiły w rokowaniach.

Reklama
Reklama

Sektor energetyczny zasila nie tylko gospodarstwa domowe, ale przede wszystkim ukraiński przemysł zbrojeniowy, zakłady naprawcze sprzętu wojskowego, logistykę oraz transport kolejowy. Brak stabilnych dostaw prądu i paliwa opóźnia naprawy sprzętu, utrudnia produkcję własnej amunicji czy dronów oraz destabilizuje transport zaopatrzenia na front.

Reklama
Reklama