Reklama
Reklama
Reklama

Kontrowersje wokół interwencji policji pod TK. „Panie ministrze, proszę pokazać taśmy”

white-12
Protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym. Zatrzymany mężczyzna, który zaatakował policjantkę, miał przy sobie nóż (fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER. Zdjęcie noża - Komenda Policji w Warszawie / East News / Reporter)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Policjanci zabezpieczający zgromadzenie pod Trybunałem Konstytucyjnym zatrzymali mężczyznę, który miał przy sobie nóż. Jak twierdziły służby, zaatakował on policjantkę, a TVP Info na antenie nazwało go „nożownikiem”. – Nie wiemy, czy i jak mężczyzna zaatakował policjantkę. Wiadomo, że funkcjonariuszka miała kamerę nasobną i nagrywała całe wydarzenie. Wystarczy więc upublicznić przynajmniej fragmenty nagrania, żeby rozwiać w tej sprawie wszelkie wątpliwości – mówi w materiale Kanału Zero Jacek Prusinowski.

  • Jak poinformowała policja, mundurowi zatrzymali pod Trybunałem mężczyznę, który zachowywał się nienaturalnie, po czym zaczął uciekać przed interweniującymi funkcjonariuszami.
  • W trakcie interwencji odkryto przy nim nóż. TVP Info, a wcześniej Polska Agencja Prasowa nazwała mężczyznę nożownikiem. Na antenie państwowej telewizji podano, że policjantka „została ranna po starciu z nożownikiem”.
  • Jacek Prusinowski, który w piątek był pod Trybunałem Konstytucyjnym, zaapelował do ministra Marcina Kierwińskiego o to, by opublikować nagranie z interwencji policji
  • – Zamiast grozić pozwami, proszę możliwie szybko podjąć decyzję w tej sprawie i pokazać taśmy – powiedział dziennikarz Kanału Zero. 

Do zajścia z udziałem policji i jednego z protestujących doszło pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie przez ostatnie kilka dni gromadzą się protestujący. Jak poinformowano w komunikacie policji, w piątek na al. Szucha w Warszawie funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciły ich uwagę.

W pewnym momencie zaczął się on oddalać w kierunku ul. Marszałkowskiej, a policjanci postanowili sprawdzić jego tożsamość.

„Gdy szli w jego stronę, rzucił się do ucieczki i wbiegł do jednego z budynków przy ul. Marszałkowskiej w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej. W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy. Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna” – przekazała Komenda Stołeczna Policji.

Kontrowersje wokół interwencji policji pod Trybunałem Konstytucyjnym

Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Tuż po ataku PAP poinformowała, że policjantka została zaatakowana nożem, a tę wersję w nieco zmienionej formie podało też TVP Info. Na antenie nazwano napastnika „nożownikiem”. Później PAP skorygowała tę informację i podała, że mężczyzna, który zaatakował policjantkę, miał nóż pod kurtką, ale nie wyciągnął go w kierunku funkcjonariuszki.

Reklama
Reklama

To, jak doszło do interwencji, komentował w rozmowie z Telewizją Republika Adam Borowski. Do zdarzenia doszło w budynku przy ul. Marszałkowskiej 7, w którym mieści się siedziba Stowarzyszenia Wolnego Słowa i biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich. Borowski, były działacz opozycji antykomunistycznej, działa w SWS i pełni funkcję społecznego RPO.

Adam Borowski krytykuje policję. Komenda odpowiedziała 

Jak stwierdził działacz, to policja ponosiła winę za to, jak zachowywano się wobec napastnika. W materiale Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero Borowski stwierdził, że mężczyzna wszedł do siedziby Stowarzyszenia Wolnego Słowa, by skorzystać z toalety.

Interwencję policji wobec mężczyzny Borowski komentował też w TV Republika. – To jest bandycka władza. To jest bandycka władza, która nie cofnie się przed niczym. Nie cofnie się przed niczym, naprawdę – powiedział, zarzucając funkcjonariuszom stosowanie przemocy wobec zatrzymanego.

Policja w komunikacie odpowiedziała na słowa Borowskiego. Jak stwierdzono, w tej wypowiedzi to policjanci zostali obarczeni winą, choć to nie mundurowi „byli stroną atakującą”.

Reklama
Reklama

„Okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla rzetelnej oceny zdarzenia. Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary. Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom” – zaapelowali policjanci.

Według mundurowych to policjantka na skutek ataku mężczyzny uderzyła głową w szybę. Politycy PiS twierdzili, że to mundurowi w trakcie interwencji uderzyli w szkło i je stłukli.

„Szyby nie wybiła policjantka”

Jak stwierdził Jacek Prusinowski w Kanale Zero, na tę chwilę trudno ocenić, do czego doszło pod Trybunałem Konstytucyjnym.

„Nagranie, które dostałem na miejscu przy Marszałkowskiej, którego fragmenty państwo widzieli, nie pokazuje najważniejszego: początku całego zajścia. Nie wiemy więc, czy i jak mężczyzna zaatakował policjantkę. Można oceniać działania policji i wiele osób uważa je za bardzo mało profesjonalne, ale ja wolałbym poczekać jednak na szerszy kontekst. Wiadomo, że funkcjonariuszka miała kamerę nasobną i nagrywała całe wydarzenie. Wystarczy więc upublicznić przynajmniej fragmenty nagrania, żeby rozwiać w tej sprawie wszelkie wątpliwości, a jest ich przecież niemało” – powiedział Prusinowski i zwrócił się do Marcina Kierwińskiego, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Reklama
Reklama

„Panie Ministrze, zamiast oburzać się w mediach społecznościowych na tych, którzy krytykują policję, zamiast grozić im pozwami, proszę możliwie szybko podjąć decyzję w tej sprawie i pokazać taśmy. Jako państwowiec wolałbym, żeby to rządzący mieli w tej sprawie rację. Wolałbym, żeby okazało się, że interwencja policji była uzasadniona i adekwatna do sytuacji” – zaapelował Prusinowski.

 

Reklama
Reklama