Reklama
Technologia

Kontrowersyjna decyzja Sony. Gracze zapowiadają tydzień bez PlayStation

Nie milknie afera wokół zapowiedzi wycofania wydawania gier na płytach na konsole PlayStation. Sony nie zmienia zdania, ale przy swoim obstają też gracze, którzy zapowiadają tygodniowy protest. Jeśli się powiedzie, może by wizerunkowym problemem dla japońskiego firmy, ale jeśli się nie uda, przedsiębiorstwo może to bezlitośnie wykorzystać.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 10:01
4 min
Pudełkowe wydania gier na konsolę PlayStation 3. Wraz z początkiem 2028 r. dostęp do cyfrowego sklepu będzie wyłączony dla użytkowników konsoli. (fot. Eudaimonic Traveler / Shutterstock)
  • Gracze nie przestają protestować przeciwko planom wycofania przez Sony gier na płytach od 2028 r.
  • Nowa inicjatywa zakłada tygodniowy protest. Od 20 do 27 sierpnia gracze zamierzają nie uruchamiać konsol i nie korzystać z usług cyfrowych Sony.
  • Protest może skutecznie zwrócić uwagę firmy na problemy graczy, ale w przypadku porażki, będzie niczym więcej jak potwierdzeniem argumentów Sony. 

Na profilu Does it play? w serwisie X pojawiło się wezwanie do protestu przeciwko Sony. Gracze chcą wywrzeć presję na firmie, ale jednocześnie mogą dać jej solidny argument za utrzymaniem decyzji o wycofaniu gier na fizycznych nośnikach. 

Tydzień bez PlayStation w ramach protestu przeciwko Sony

W ramach protestu gracze chcą przestać korzystać z konsol PlayStation przez tydzień. Gamingowy strajk ma rozpocząć się 23 sierpnia i trwać do 30 sierpnia. Przez ten czas konsole mają być wyłączone, bez logowania się do konta PlayStation i bez zakupów na wszystkich platformach Sony.

Temat gier na płytach to tylko jeden z powodów do protestu. Twórcy inicjatywy podkreślają też rosnące ceny sprzętu, rezygnację z dalszych planów rozwoju nowych projektów sprzętowych (jak gogle VR) i zamykanie studiów deweloperskich. 

Sony może wykorzystać protest do potwierdzenia swoich racji

Jeśli protest się uda dla Sony będzie to jasny sygnał, że gracze mają dość polityki firmy. Nawet jeśli bojkot konsol PlayStation nie będzie trwać tydzień, ale uda się przez jeden lub dwa dni utrzymać wyraźny spadek użytkowników, trudno będzie przejść obok tego obojętnie. Wątpię, aby firma zmieniła swoją politykę, ale będzie musiała znaleźć sposób na poprawę wizerunku.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, Sony może bezlitośnie wykorzystać protest, jeśli okaże się porażką. W przypadku, kiedy spadek liczby graczy nie będzie duży, wystarczy pokazać wykres i powiedzieć, że temat nikogo nie interesuje, działamy dalej. W podobny sposób Sony argumentuje wycofanie fizycznych nośników. Mówiąc, że cyfrowa dystrybucja jest coraz popularniejsza i jest to odpowiedź na potrzeby graczy. 

Czy da się pogodzić obie strony? 

W dostępie do fizycznych nośników nie chodzi wcale o płytę. To bardziej symbol większego problemu. Gracze chcą mieć pewność, że kupiona gra do nich należy. Że będą mogli ją uruchamiać kiedy i ile razy chcą, że zawsze będzie ich własnością i nikt im jej nie zabierze. Albo kiedy już przejdą kampanię nowego „Call of Duty” to po tych emocjonujących czterech godzinach będą mogli odsprzedać grę innemu użytkownikowi. Takiej pewności nie daje dzisiaj dystrybucja cyfrowa. 

Sony może zadowolić graczy i zostać przy swoich planach. Wyobraźmy sobie idealny scenariusz. Sony zmienia regulaminy dodając do nich zapis dający graczom pewność, że zakupiona przez nich gra nie będzie mogła zostać usunięta z ich konta. Dodaje do tego możliwość odsprzedania jej w formie cyfrowej i przetransferowania na konto innego użytkownika. Albo idzie jeszcze dalej i pozwala przenieść grę na fizyczny nośnik. Dysk lub kartę pamięci. 

Reklama
Reklama

Można znaleźć wiele rozwiązań tego problemu, ale wymaga to przede wszystkim próby podjęcia dialogu ze strony Sony i nieco ustępstw ze strony graczy. Na to na razie się nie zanosi. 

Źródła: Zero.pl, @DoesItPlay1
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz