Reklama
Reklama
Reklama

41 tys. zł kary za dwa centymetry. Po Interwencji Zero jest ciąg dalszy sprawy piekarni

41 tys. zł kary za dwa centymetry. Warszawska piekarnia walczy o przetrwanie
41 tys. zł kary za dwa centymetry. Warszawska piekarnia walczy o przetrwanie (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Zarząd Dróg Miejskich zaprosił właścicielkę piekarni przy ul. Domaniewskiej na spotkanie. Urząd przyznaje, że kara za szyld powieszony bez zgody zarządcy, czyli ok. 36 tys. zł plus odsetki, jest bardzo wysoka, ale wynika wprost z przepisów. Strony mają szukać rozwiązania. Sprawę nagłośniła Interwencja Zero.

  • ZDM proponuje ponowną analizę sprawy i rozwiązanie zgodne z prawem, które uwzględni sytuację przedsiębiorcy.
  • Wysokość kary, czyli dziesięciokrotność opłaty, wynika z ustawy, a urząd twierdzi, że nie ma na nią wpływu.
  • Postępowanie daje kilka możliwości uniknięcia kary, a od decyzji można się odwołać do SKO.
  • Sprawę nagłośnili m.in. dziennikarze Kanału Zero.

W czwartek bohaterką Interwencji Zero była pani Katarzyna, która od 12 lat prowadzi sklep z pieczywem na warszawskim Mokotowie. Zarząd Dróg Miejskich nałożył na nią ponad 41 tys. zł kary, bo szyld wystawał o około dwa cm. Właścicielka mówiła o zagrożeniu dla firmy, urząd – o egzekwowaniu ustawy o drogach publicznych.

41 tys. zł kary za dwa centymetry. Warszawska piekarnia walczy o przetrwanie

W piątek Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zaproponował właścicielce piekarni spotkanie, na którym jeszcze raz zostanie prześledzona cała sprawa. Urząd chce wypracować rozwiązanie zgodne z prawem i leżące w interesie społecznym.

Reklama
Reklama

Kara naliczona za szyld „Galerii Wypieków” przy Domaniewskiej 17/19a wynosi – według ZDM – ok. 36 tys. zł. Właścicielka, jak informował portal Zero.pl, mówi o kwocie przekraczającej 41 tys. zł.

Urząd przyznaje, że w tym przypadku kwota jest bardzo wysoka. Zaznacza jednocześnie, że formalnie sprawa dawno się zakończyła. W piątek, przy okazji nagrania programu telewizyjnego, rozmawiano z właścicielką. Strony umówiły się na kolejne spotkanie i wspólne przejrzenie korespondencji.

Skąd tak wysoka kara?

Postępowanie zaczęło się w 2023 r. od zgłoszenia mieszkańca na numer 19115. Kontrola wykazała, że szyld piekarni i pozostałe szyldy pod tym adresem zawieszono bez zgody zarządcy drogi. Według ZDM nie ma co do tego wątpliwości.

Kara jest dziesięciokrotnością zwykłej opłaty. Wylicza się ją, mnożąc stawkę za metr kwadratowy przez powierzchnię szyldu i liczbę dni. Urząd podkreśla, że sam nie decyduje o jej wysokości, bo określa ją ustawa. Opłata za uzyskanie zgody jest jego zdaniem niewygórowana.

Dla małej osiedlowej piekarni suma za cały okres naruszeń okazała się jednak bardzo dotkliwa. ZDM przypomina, że wszyscy są równi wobec prawa. Szyldy mogą wisieć w pasie drogowym, w stolicy są ich tysiące, ale wymagają zgody zarządcy.

Jak uniknąć kary?

Urząd zwraca uwagę, że postępowanie nie toczy się z dnia na dzień i daje kilka okazji do wyjaśnienia sprawy bez kary. Najprostszą jest usunięcie uchybienia po pierwszej kontroli. Tak zrobił jeden z lokali pod tym adresem: zdjął szyld i nie dostał kary.

Reklama
Reklama

Według ZDM właściciele piekarni zostali poinformowani w trakcie kontroli, czego ona dotyczy. Właścicielka przekonuje natomiast, że pisma trafiały do dostawcy pieczywa, a szyld wystawał jedynie o ok. dwa cm. Od decyzji administracyjnej przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama