
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział w piątek zawiadomienie do prokuratury wobec dziennikarzy Telewizji Republika i Tomasza Sakiewicza. Chodzi m.in. o zniesławienie policjantów i wzywanie do ujawniania ich wizerunków. Tłem są protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym.
- Zawiadomienia mają dotyczyć m.in. zniesławienia i znieważenia policjantów oraz nawoływania do ujawniania informacji o ich życiu prywatnym.
- Republika i prezes PiS Jarosław Kaczyński mówili o ataku na biuro Adama Borowskiego, co stołeczna policja zdementowała.
- Policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny z nożem, który zaatakował policjantkę. Zajście nagrała kamera nasobna, a materiały trafią do prokuratury.
Interwencja przy ul. Marszałkowskiej. Policja o tym, co się wydarzyło
– W związku z narastającą agresją w stosunku do policjantów zdecydowaliśmy się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy telewizji Republika i pana Sakiewicza – powiedział na briefingu szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Jak wyjaśnił, zawiadomienia dotyczyć będą m.in. zniesławienia policjantów oraz zniewag pod ich adresem. Obejmą też nawoływanie do odstąpienia od czynności służbowych, nawoływanie do udostępniania informacji o życiu prywatnym funkcjonariuszy oraz wywieranie wpływu na czynności urzędowe.
– Każda osoba, która dopuszcza się znieważenia funkcjonariusza, próby wywierania na niego nacisku, przemocy wobec funkcjonariusza, prędzej czy później trafi pod sąd – mówił Kierwiński. Jak dodał, „to, że niektóre czynności nie są realizowane od razu, wynika z chęci nieeskalowania tej sytuacji, z którą mamy do czynienia przed TK”.
Minister podkreślił, że „skandaliczne jest wzywanie przez funkcjonariuszy jednej konkretnej telewizji do publicznego udostępniania wizerunków policjantów, którzy wykonują swoje ustawowe i konstytucyjne obowiązki”. Stosowne wnioski w tej sprawie złoży Komendant Główny Policji, a MSWiA zapewni mu wsparcie.
Spór o relacje spod Trybunału
Telewizja Republika, relacjonując piątkowe zgromadzenie pod TK, informowała o ataku na biuro Adama Borowskiego. Agresorką miała być kobieta, a pobity miał zostać mężczyzna związany z protestem.
Na portalu X o siłowym ataku pisał również prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego wpis powielał przekaz o napaści na uczestnika zgromadzenia.
Stołeczna policja zdementowała te doniesienia. Przekazała, że na ul. Marszałkowskiej zatrzymano mężczyznę, który miał przy sobie nóż i zaatakował policjantkę. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala.
Nagranie, prokuratura i apel o spokój
Kierwiński nazwał incydent skandalicznym. Zapytany o stan zdrowia policjantki, przekazał, że ona i mężczyzna, który ją popchnął, przebywają w dwóch różnych szpitalach. Zajście zarejestrowała kamera nasobna jednego z policjantów z patrolu.
Szef MSWiA zaznaczył, że o losie mężczyzny zdecyduje prokuratura, a materiały z interwencji zostaną jej udostępnione. Jego zdaniem mieliśmy do czynienia z atakiem na funkcjonariusza publicznego i to powinien być kierunek postępowania. Dodał jednak, że prokuratura jest niezależna.
W protestach pod TK od środy uczestniczą środowiska związane z opozycją i PiS. Kierwiński zapewnił, że policjanci dążą do nieeskalowania sytuacji, a część czynności nie jest realizowana od razu właśnie z tego powodu. Przypomniał, że wszystkie interwencje są nagrywane. Zapowiedział też, że każdy, kto znieważa funkcjonariusza lub stosuje wobec niego przemoc, „prędzej czy później trafi pod sąd”.
Odniósł się również do sobotniej demonstracji zaplanowanej przez środowiska związane z PiS. Zaapelował, by nie ulegać chęci podgrzewania atmosfery przez polityków, bo jest to jego zdaniem „bardzo niebezpieczny proces”.
Wojna o TK i ślubowanie Berka. Tłum walczył z policją
Filmy i zdjęcia sprzed siedziby TK:
Obejrzyj także:








