
Gdy tylko dojdę do władzy, ułatwię wam życie – obiecywał parom jednopłciowym Donald Tusk w 2023 r. Teraz, bez oglądania się na prezydenta i większość sejmową, ułatwić by mógł. Robi jednak wiele, by utrudnić.

Gdy tylko dojdę do władzy, ułatwię wam życie – obiecywał parom jednopłciowym Donald Tusk w 2023 r. Teraz, bez oglądania się na prezydenta i większość sejmową, ułatwić by mógł. Robi jednak wiele, by utrudnić.

Najnowsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, dotyczące transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego, wywołało olbrzymie zainteresowanie opinii publicznej. W tle tego precedensowego rozstrzygnięcia znajdują się zarówno prounijna wykładnia prawa krajowego, jak i systemowy problem ograniczeń kompetencyjnych sądów administracyjnych.

Duże emocje, ograniczone konsekwencje – tak jednym zdaniem można podsumować skutki głośnego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd nakazał transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego, ale jednocześnie zaznaczył, że polski porządek prawny nie przyznaje takim parom statusu małżonków. Symboliczne zwycięstwo nie przekłada się więc na realne prawa.

Piątkowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wywołał w sieci falę komentarzy. Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie został zobowiązany do transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. – Jest to systemowy przełom – oceniła adwokat Weronika Pikusa.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał prawomocny wyrok, który może zmienić sytuację tysięcy par w Polsce. Sąd nakazał warszawskiemu urzędowi transkrypcję aktu małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlinie. Choć orzeczenie nie wprowadza małżeństw jednopłciowych w Polsce, mecenas Anika Zeidler w rozmowie z Zero.pl podkreśla: „To odważna i słuszna decyzja”.