
Podczas pierwszego posiedzenia Rady Pokoju Polskę w roli obserwatora reprezentował prezydencki minister Marcin Przydacz. – W imię solidarności i wspólnego stanowiska – tłumaczył. Udział polityka w czwartkowym wydarzeniu skomentował wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. – Dobrze się stało – ocenił.






