
Miała być kompleksowa ustawa antyodorowa. Taką zapowiedź w 2024 r. złożył resort klimatu i środowiska. I choć minęło już kilkanaście miesięcy od tej deklaracji, wciąż nie ma nawet projektu nowych przepisów.

Miała być kompleksowa ustawa antyodorowa. Taką zapowiedź w 2024 r. złożył resort klimatu i środowiska. I choć minęło już kilkanaście miesięcy od tej deklaracji, wciąż nie ma nawet projektu nowych przepisów.

Państwo mówi dziś mieszkańcom wsi: smród, hałas i zniszczona przestrzeń to normalny koszt rolnictwa. Projekt zwany Lex Smród odbiera ludziom realne prawo do sprzeciwu i chroni przemysł, nie zdrowie. To nie jest debata o pianiu koguta, lecz o tym, czy wieś jest miejscem do życia, czy zapleczem przemysłowym.

Mimo protestów rolników i skargi Parlamentu Europejskiego do Trybunału Sprawiedliwości, 1 maja w życie wchodzi umowa handlowa UE-Mercosur. Będzie ona obowiązywać na zasadach tymczasowych. Komisja Europejska podkreśla korzyści z powstania wspólnego rynku, liczącego 700 mln konsumentów, ale w Polsce entuzjazmu nie ma. Najwięcej obaw dotyczy sektora drobiu i wołowiny.

Polskie warzywa i owoce spod osłon trafiają już na rynek. Na razie jest drogo. Po majówce oferta powinna być większa, co zawsze wpływa hamująco na wzrost cen – ale na horyzoncie widać też ryzyka, tak dla krajowych upraw, jak i portfeli. – Wchodzimy w kluczowy okres – przypomina w rozmowie z Zero.pl Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolno-spożywczego. Najbliższe tygodnie zadecydują o cenach.

Producenci wołowiny podnoszą alarm w sprawie nowej umowy Unii Europejskiej z Australią. Według nich na rynek może trafić dodatkowych 30 tys. ton mięsa wysokiej jakości. Dla polskich rolników to ogromna konkurencja. – Komisja Europejska nie wyciągnęła żadnej nauki z umowy z Mercosurem – mówi Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.