Reklama
Dariusz P. Kała

Dariusz P. Kała

Doktor nauk prawnych, wykładowca akademicki, specjalizuje się w prawie ochrony ludności i ochrony przeciwpożarowej.
Wpisy autora
Karty Rodziny Mundurowej dla OSP nie będzie. Strażakom zostaną ochłapy

MSWiA obiecało strażakom ochotnikom Kartę Rodziny Mundurowej. Gdy jednak zajrzeć do szczegółów, z wielkich zapowiedzi zostają symboliczne ulgi warte najwyżej 200-300 zł rocznie. To bardziej zabieg wizerunkowy niż realne wsparcie dla ludzi, którzy od lat wspierają system bezpieczeństwa państwa.

Strażacy na wojnie z wójtem? Stawką jest coś więcej niż pieniądze

Gdy między wójtem a lokalną Ochotniczą Strażą Pożarną wybucha konflikt, wydaje się, że chodzi o pieniądze, samochód, remizę, dotację czy ekwiwalent dla strażaków. W rzeczywistości spór często dotyczy czegoś znacznie ważniejszego. W małych społecznościach stawką bywają wpływy, stanowiska, lokalne układy i kontrola nad zasobami, które decydują o tym, kto naprawdę rządzi w gminie.

Strażacy OSP jednak z Kartą Rodziny Mundurowej? Rząd zmienia zdanie

Strażacy ochotnicy są coraz bliżej objęcia Kartą Rodziny Mundurowej. Rząd coraz wyraźniej przyznaje, że trudno budować system przywilejów dla formacji dbających o bezpieczeństwo państwa, ignorując tych, którzy każdego dnia ruszają do pożarów, wypadków i klęsk żywiołowych.

Kabaret RCB. Najpierw cisza, potem seria SMS-ów, na końcu złe województwo

Państwo ostrzegające obywatela przed niebezpieczeństwem powinno działać jak dobry strażak: szybko, precyzyjnie i bez zbędnych przedstawień. Tymczasem ostatnie miesiące pokazały, że system „Alert RCB” coraz częściej przypomina kabaret, w którym operator siedzi przed pulpitem z trzema przyciskami: „nie wysłać”, „wysłać wszystkim po kilka razy” i „pomylić województwo”. Najgorsze, że to nie jest dowcip.

To był prawdziwy test obrony cywilnej. Wynik powinien niepokoić

Polska odbudowuje obronę cywilną, wydaje miliardy i szkoli urzędników. Wystarczył jednak realny alert o zagrożeniu z powietrza, by wyszło na jaw, że społeczeństwo nadal nie wie, jak się zachować. Zamiast wyuczonych procedur były improwizacja, chaos i skrajnie różne reakcje.

Polska wydała miliardy na ochronę ludności. „Nadal nie jesteśmy gotowi na kryzys”

Powódź, wielki pożar, awaria infrastruktury krytycznej albo rakieta przekraczająca granicę. W takich sytuacjach liczy się nie liczba ustaw, strategii i prezentacji, lecz sprawność działania. A właśnie z tym, mimo ogromnych wydatków i wysiłku tysięcy ludzi, polski system ochrony ludności wciąż ma poważny problem.