Wielomilionowe zyski, oszustwa przy zbiórkach, zwierzęta, które zniknęły bez śladu, zabiegi, które były przeprowadzane przez osoby bez uprawnień – to tylko początek długiej listy nieprawidłowości, jakie odkryliśmy w Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt. Sprawę organizacji bada prokuratura.
Konrad Krasuski, Patryk Słowik