
Trudności polskich studentów z rozumieniem tekstu powinny skłaniać do refleksji nad stanem edukacji i finansowaniem nauki. Zamiast tego dyskusję zdominowało jedno zdanie Radosława Sikorskiego wymierzone w rektorów. Szybkie wskazanie winnych okazało się łatwiejsze niż rozmowa o rzeczywistych przyczynach kryzysu.




