
Mniej więcej pięć lat temu średnio raz w tygodniu pisałem wiadomość o tym, że kolejny producent stawia na stuprocentową elektryfikację gamy w perspektywie najbliższych pięciu lat. Dziś prezesi drapią się po głowie i pytają, co poszło nie tak.

Mniej więcej pięć lat temu średnio raz w tygodniu pisałem wiadomość o tym, że kolejny producent stawia na stuprocentową elektryfikację gamy w perspektywie najbliższych pięciu lat. Dziś prezesi drapią się po głowie i pytają, co poszło nie tak.

Nabywcy mocnego SUV-a Dodge Durango Hellcat pozwali koncern Stellantis, twierdząc że zostali oszukani – kupili go z przekonaniem, że to nadzwyczaj limitowana seria. Gdy auto po przerwie wróciło do produkcji, jego elitarny charakter trochę zniknął, a to wiąże się oczywiście ze spadkiem wartości.

Choć minęło już pięć tygodni od ustanowienia strefy czystego transportu w Krakowie, nadal nie mogę wyjść z podziwu, dlaczego władze strzeliły sobie gola do własnej bramki. Ale już widać, że efekty tej decyzji będą często odwrotne od oczekiwanych.

BYD właśnie przekonał się, że to, co pewnie byłoby „dniem jak każdy inny” w Chinach, w Europie może powodować przykre konsekwencje. Nie każda forma reklamy w naszej kulturze jest akceptowalna.

Koncern Stellantis chciał wprowadzić do sprzedaży elektryczne samochody o bardzo dużym zasięgu wynoszącym ok. 500 km. Pomóc w tym miały nowoczesne europejskie akumulatory o pojemności 97 kWh. Zainteresowanie klientów nawet wystąpiło, ale zderzenie z trudnościami technicznymi zabolało mocniej niż sądzono.

Najpierw ogromny wzrost, teraz drastyczny spadek. Norwegowie przestali kupować Tesle. Przestali też już kupować samochody benzynowe. To co oni teraz kupują, ci pionierzy europejskiej elektromobilności?

Mówiło się o tym już od dłuższego czasu, teraz w końcu jest data. Od 2027 roku nowe chińskie auta nie będą mogły być wyposażone w chowane elektrycznie klamki. Nowe regulacje dotyczą jednak tylko aut elektrycznych, chociaż podobne klamki można znaleźć w autach spalinowych. I tam problem może być bardzo podobny.

Prace nad ulepszaniem technologii akumulatorów trwają bez ustanku. Tym razem chiński gigant CATL zapowiedział, że ma już gotową supernowoczesną baterię z inteligentnym chłodzeniem, której nie szkodzi ładowanie prądem stałym o wysokiej mocy. Dlaczego to jest ważne?

Wbrew obiegowej opinii w przypadku rozładowania akumulatora nikt nie jest skazany na dzwonienie po szwagra z kablami rozruchowymi. Choć „klasyczne” metody nadal są bardzo dobrym rozwiązaniem, można to załatwić inaczej. A my w Zero.pl z racji mrozów w całej Polsce, których nikt nie widział od lat, przypominamy, jak podładować akumulator, który nie daje oznak życia.