– Wspólny zakup zapewnia bezpieczeństwo – mówi dr hab. Daniel Boćkowski w rozmowie z Zero.pl. Naukowiec z Uniwersytetu w Białymstoku odnosi się w ten sposób do projektu ustawy o SAFE, który właśnie trafił Sejmu. Z kolei wicemarszałek Krzysztof Bosak z Konfederacji widzi zagrożenia w umowie o pożyczce pieniędzy na bezpieczeństwo Unii Europejskiej.

- Krzysztof Bosak nazywa SAFE „KPO na sterydach” i ostrzega przed mechanizmem warunkowości, który może uzależnić wypłaty od decyzji politycznych Brukseli.
- Sejm zajmuje się właśnie projektem skrytykowanym przez wicemarszałka Sejmu z Konfederacji.
- – Niebezpieczne jest opieranie się na Korei Południowej czy Stanach Zjednoczonych – ocenił dla Zero.pl ekspert Uniwersytetu w Białymstoku.
W nocy ze środy na czwartek sejmowe komisje finansów publicznych i obrony narodowej skierowały projekt ustawy o SAFE do dalszych prac. Na czwartek zaplanowano czytanie projektu w Sejmie.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak we wpisie na X porównał projekt do KPO.
Bosak krytykuje program SAFE
"Powoli staje się jasne, że program SAFE to KPO na sterydach. Ma wszystkie wady KPO... i jeszcze kilka innych" – zaczął polityk. Bosak podzielił się z czytelnikami czterema punktami.
W pierwszym z nich działacz Konfederacji zwrócił uwagę, że "środki z SAFE będą objęte mechanizmem warunkowości". W ocenie Bosaka to pułapka, a środki mogą zostać zablokowane, "jeżeli brukselskim oligarchom nie spodoba się np. rząd wybrany przez Polaków w kolejnych wyborach".
Wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę na "absurdalne tempo", w jakim ustawa jest "przepychana przez koalicję rządzącą". Polityk uważa, że uniemożliwia to merytoryczną dyskusję.
Kolejne zagrożenie wskazane przez Bosaka, to ryzyko kursowe – "pożyczka SAFE ma być denominowana w euro".
"Jutro w Sejmie głosować będziemy »kota w worku«" – napisał w czwartym punkcie Bosak. Wyjaśnił, że plan na wydatkowanie nie został jeszcze zatwierdzony przez Radę UE, a od czerwca zakupy będą musiały być uzgadniane z innymi państwami członkowskimi. "Zgadzamy się na zaciągnięcie i spłacanie pożyczki, ale nadal nie wiemy, czy i co będziemy mogli za te pieniądze kupić" – dodał.
Wicemarszałek Sejmu zgodził się, że "na finansowanie obronności trzeba znaleźć pieniądze", a wydatki na projekty zgłoszone przez siły zbrojne i inne formacje nazwał "uzasadnionymi i potrzebnymi".
Skrytykował jednak pożyczkę SAFE, "która zaciągana w warunkach pośpiechu i chaosu regulacyjnego może realnie utrudnić (a nie ułatwić) osiąganie naszych strategicznych celów w zakresie bezpieczeństwa".
Ekspert o wspólnych zakupach
Założenia programu SAFE skomentował dla Zero.pl Daniel Boćkowski z Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku.
– Te pieniądze to nie tylko działania poszczególnych państw – zostaną przeznaczone na ochronę całej Unii Europejskiej. Większość współczesnego uzbrojenia powstaje w konsorcjach – Polska nie ma wiele rzeczy, które stworzyła samodzielnie. Zapewniamy dużego odbiorcę, zakup dotyczyć będzie dużych serii. Możliwość produkcji części lub komponentów będzie zapewniona w innych państwach w przypadku ataku na jeden z krajów. Wspólny zakup zapewnia bezpieczeństwo – powiedział.
W jego ocenie program buduje mobilność i obronność Unii Europejskiej, a wydanie środków w Europie jest logiczne.
– Potrzebujemy szybkiego zakupu uzbrojenia, sprzętu, który gwarantuje samodzielność. Zakupy u zewnętrznych dostawców niosą ze sobą ryzyko – trzeba na kimś się oprzeć, np. w kwestii know-how. Niebezpieczne jest opieranie się na Korei Południowej czy Stanach Zjednoczonych – podsumował Boćkowski.
Ustawa o SAFE przedmiotem rozmów na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Podczas środowego posiedzenia RBN ustawa o SAFE była jednym z trzech omawianych punktów.
Podczas konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia Zbigniew Bogucki (szef Kancelarii Prezydenta RP) powiedział, że w stronę rządu skierowanych zostało wiele pytań dotyczących zakupu uzbrojenia w ramach programu SAFE.
– Nie chodzi tutaj o atak na rząd, tylko chodzi o odpowiedzialną decyzję, która musi w przyszłości zapaść, a będzie decyzją pana prezydenta w związku z koniecznością podpisania albo odmowy podpisania ustawy – powiedział.
Dodał, że "dyskusja powinna być kontynuowana", a nie wszystkie wątpliwości prezydenta zostały rozwiane.
– Sprawa dotyczyła kluczowych dla bezpieczeństwa państwa polskiego decyzji, decyzji dotyczących miliardowych pożyczek i miliardowych ewentualnych zakupów zbrojeniowych – skomentował podczas tej samej konferencji prasowej Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta.
Sławomir Cenckiewicz (szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego) dodał, że program SAFE omawiany był najdłużej z trzech punktów znajdujących się w agendzie posiedzenia RBN. Zapowiedział również dwustronne rozmowy z Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką (Pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy).
– Apeluję o to, aby się nie spieszyć z tą ustawą – podsumował.
