Reklama

33-latek blokował numer alarmowy. Dzwonił w sprawie Ziobry

Reklama

Wydanie listu gończego za Zbigniewem Ziobrą wywołało polityczne emocje i nieoczekiwane konsekwencje. Jeszcze tego samego dnia policja interweniowała wobec mężczyzny blokującego numer 112 w sprawie byłego ministra sprawiedliwości.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na posiedzeniu komisji śledczej ds. Pegasusa
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro na posiedzeniu komisji śledczej ds. Pegasusa (fot. Stach Antkowiak / East News / Reporter)
  • Prokuratura wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą, aby przeprowadzić z jego udziałem czynności procesowe. Policja opublikowała wizerunek i dane polityka oraz numery telefonów do przekazywania informacji, w tym 112.
  • Łódzcy mundurowi interweniowali wobec 33-latka, który blokował tę linię, domagając się działań wobec Ziobry.
  • Mężczyzna nie przerwał połączenia i odmówił przyjęcia mandatu – sprawa trafi do sądu.

Reklama

W piątek wydano list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Prokuratura poinformowała, że decyzja ta ma umożliwić przeprowadzenie z udziałem polityka czynności procesowych, których dotąd nie udało się zrealizować z powodu braku ustalonego miejsca jego pobytu.

List opublikowała Komenda Stołeczna Policji. Zawiera on dane personalne oraz wizerunek Ziobry. W komunikacie wskazano również numery telefonów, pod którymi można przekazywać informacje na jego temat. Wśród nich znalazł się także alarmowy 112.

List gończy za Zbigniewem Ziobrą. 33-latek blokował numer 112

Łódzka policja przekazała zaskakujący komunikat. W dniu wydania listu gończego za Ziobrą mundurowi interweniowali wobec 33-letniego mężczyzny blokującego numer alarmowy 112. Zgłaszający domagał się podjęcia działań wobec byłego szefa resortu sprawiedliwości. Po przekazaniu prośby – mimo wyraźnego polecenia operatora – nie chciał zakończyć połączenia.


Reklama

Dyspozytor informował rozmówcę, że numer 112 służy wyłącznie do obsługi nagłych zdarzeń zagrażających życiu lub zdrowiu oraz zwracał uwagę na konieczność nieblokowania linii alarmowej. Mężczyzna zignorował te komunikaty i nadal pozostawał „na łączach”.


Reklama

Na miejsce skierowano patrol policji. W rozmowie z funkcjonariuszami 33-latek oświadczył, że nie zamierza zaprzestać swoich działań i nadal będzie dzwonić na numer alarmowy.

W związku z tym mundurowi zdecydowali o nałożeniu mandatu karnego. Mężczyzna odmówił jego przyjęcia. Sprawa zostanie skierowana do sądu.

„Przypominamy, że numer alarmowy 112 służy do zgłaszania sytuacji nagłych, w których zagrożone jest zdrowie lub życie. Długotrwałe lub powtarzające się blokowanie linii może utrudnić lub opóźnić przyjęcie zgłoszenia od osób rzeczywiście potrzebujących pilnej pomocy” – czytamy w komunikacie.


Reklama

Ziobro odpowiada w sieci. Udzielił wywiadu TV Republika

Poszukiwany Zbigniew Ziobro pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. Podaje dalej posty przychylnych mu osób.


Reklama

Udzielił również wywiadu Telewizji Republika. W rozmowie podkreślił m.in., że list gończy ma zastosowanie w momencie, gdy służby nie znają miejsca pobytu poszukiwanego. Ziobro zauważył, że adres, pod którym można go znaleźć, ma być w aktach jego sprawy.

„Ustawa stanowi: list gończy można wydać tylko wtedy, gdy miejsce pobytu osoby poszukiwanej jest nieznane! I tylko wobec osoby, której poszukuje się w Polsce. Tymczasem wszyscy wiedzą, że jestem za granicą, w Budapeszcie. Mój adres jest znany. Prokuraturze przekazał go obrońca. Tu nie chodzi o prawo, lecz o polityczną nagonkę. Jako minister prawa przestrzegałem. Dziś to prawo jest brutalnie łamane, metodycznie i bez skrupułów” – ocenił na portalu X.


Reklama

Bronią go także inni posłowie Prawa i Sprawiedliwości.


Reklama

„Władza w sprawie min. Ziobro przekracza kolejne granice. Ustawiona sprawa, ustawione składy” – stwierdził Sebastian Kaleta.

„Prokurator podający się za rzecznika PK, linkujący do informacji o liście gończym wobec osoby, o której wiadomo, gdzie przebywa to kolejny dowód, że całe postępowanie jest jedną wielką ustawką przygotowaną przez system aparatu represji Tuska, której to przestępczej grupy prokurator ten jest członkiem” – dodał w innym poście.


Reklama