
W PiS znów mocno się zagotowało. Do tego stopnia, że nawet partyjni weterani zaczęli mówić o „wojnie frakcji”. Tym razem poszło o sprawę Zbigniewa Ziobry i jego wyjazdu do USA, który – według ustaleń Onetu – miał być organizowany przy aktywnym wsparciu ludzi związanych z Jarosławem Kaczyńskim. To z kolei miało uruchomić lawinę wzajemnych pretensji w partii.












