
– W pewnym sensie sędzia Maciej Berek może nie mieć wyboru. Jak rozumiem, czekał dotychczas na opinie i na ruch prezydenta, który zwleka już ponad miesiąc z zaproszeniem go do pałacu – mówi Zero.pl Adam Bodnar. Zdaniem senatora Koalicji Obywatelskiej, najnowsza opinia Komisji Weneckiej może oznaczać przyspieszenie w sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- – Wydaje się zatem, że w tej sytuacji sędzia Maciej Berek najpewniej będzie musiał przejść przez procedurę podobną, co tamta czwórka: ślubowania w sali kolumnowej, aktu notarialnego oraz złożenia go w Kancelarii Prezydenta – powiedział Zero.pl Adam Bodnar pytany o konsekwencje publikacji najnowszej opinii Komisji Weneckiej ws. TK.
- – Kluczowe jest zwołanie zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Bodnar tłumaczy, jak mógłby zakończyć się spór wokół trybunału.
- Eksperci Komisji Weneckiej oceniają, że wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego powinni mieć możliwość niezwłocznego złożenia przysięgi przed prezydentem.
Komisja Wenecka ocenia, że prezydent nie powinien rościć sobie prawa do kontroli procedury wyborczej sędziów i niezwłocznie odebrać ślubowanie od wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To treść opublikowanej we wtorek najnowszej opinii komisji w sprawie sporu o praworządność w Polsce.
Na odebranie ślubowania czeka łącznie pięcioro sędziów wybranych w tej kadencji Sejmu. Są to wybrani w marcu: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Taborowski i wybrany we wrześniu Maciej Berek.
Bodnar: Ruch jest po stronie prezydenta
W rekomendacjach wskazano, że w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, uniemożliwiając ukończenie zwykłej procedury, należy dopuścić możliwość dopełnienia aktu bez fizycznego udziału prezydenta.
Warunkiem jest zachowanie istotnych elementów procedury – w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz przekazania informacji prezydentowi.
– Ruch jest po stronie prezydenta i pana sędziego Święczkowskiego. W idealnym scenariuszu powinno być tak, że po ogłoszeniu opinii Komisji Weneckiej czwórka sędziów zostaje dopuszczona do orzekania, a prezydent zaprasza sędziego Macieja Berka do złożenia przysięgi – komentuje w rozmowie z Zero.pl Adam Bodnar, senator Koalicji Obywatelskiej i były minister sprawiedliwości.
– Tak powinno być w idealnym świecie. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że jesteśmy w głębokim konflikcie. Z pewnością jednak opinia jest istotnym argumentem w tym sporze – mówi Bodnar. Przypomina, że w maju Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał postanowienie zabezpieczające w sprawie nowo powołanych sędziów TK. Teraz zaś powstała kolejna „porządna, głęboka i starannie przygotowana analiza” interpretująca uprawnienia prezydenta.
Maciej Berek? Może pójść w ślady pozostałych sędziów
Czy opinia Komisji Weneckiej może skłonić Macieja Berka do pójścia w ślady czwórki sędziów Trybunału Konstytucyjnego i złożenia ślubowania mimo braku zaproszenia od prezydenta? Zdaniem Adama Bodnara to możliwe.
W pewnym sensie sędzia Maciej Berek może nie mieć wyboru. Jak rozumiem, czekał dotychczas na opinie i na ruch prezydenta, który zwleka już ponad miesiąc z zaproszeniem go do pałacu.
Adam Bodnar
senator KO, były minister sprawiedliwości
– Wydaje się zatem, że w tej sytuacji sędzia Maciej Berek najpewniej będzie musiał przejść przez procedurę podobną, co tamta czwórka: ślubowania w sali kolumnowej, aktu notarialnego oraz złożenia go w Kancelarii Prezydenta – tłumaczy Bodnar. Zaprzeczył jednak, jakoby miał w tej sprawie wiedzę od samego zainteresowanego. – Politycy i sędziowie powinni dbać o swoją wzajemną niezależność – ucina.
Bodnar zwraca jednocześnie uwagę na posta opublikowanego w serwisie X przez marszałka Sejmu Włodziemierza Czarzastego: „Panie prezydencie. Czekam. Ale jestem niecierpliwy”. – Tak jakby mówił, że jeszcze daje prezydentowi szansę na dokonanie zaprzysiężenia. Tak interpretuję tego tweeta – komentuje senator.
Zgromadzenie ogólne sędziów bez Święczkowskiego? Bodnar o powrocie do sprawy Pegasusa
– Kluczowe jest zwołanie zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mówi dalej Adam Bodnar pytany o możliwe scenariusze rozwiązania konfliktu wokół TK. – Co jest dość istotne, takie zgromadzenie mogłoby zostać zwołane przez osobę, która jest najstarszym starszym sędzią – zauważa.
Jak tłumaczy Bodnar, może się tak stać, jeśli zgromadzenie miałoby dotyczyć tematów, które dotyczą Bogdana Świeczkowskiego. – Gdyby na przykład miałby być głosowany jakiś wniosek w sprawie uchylenia immunitetu, to byłaby to jakaś forma pójścia do przodu – ocenia.
Moim zdaniem można byłoby spokojnie powrócić do wniosku w sprawie Pegasusa, który w mojej opinii nie został poprawnie rozpoznany.
Adam Bodnar
senator KO, były minister sprawiedliwości
Bodnar argumentuje, że komunikat prokuratury w tej sprawie potwierdza, że większość sędziów nie zapoznało się z materiałami niejawnymi w sprawie. – A były to poważne zarzuty dotyczące zapoznawania się z materiałami objętymi tajemnicą obrończą przez Bogdana Świeczkowskiego i prokuratora Wiłkoszewskiego – podkreśla. – Wydaje mi się, że działania w tym kierunku są prawdopodobne. Nie wiem, czy są planowane, ale myślę, że mogą być rozważane – dodaje.
Kto będzie języczkiem u wagi? „Tam jest kilka innych osób”
Bodnar przypomina dalej, że zwołanie zgromadzenia ogólnego TK wymaga kworum dziesięciu sędziów. Musiałby je zatem poprzeć również ktoś z aktualnego składu. – Uważam, że opinia Komisji Weneckiej może przekonać sędziów z obecnego składu trybunału, że jednak nowi sędziowie powinni zostać dopuszczeni do orzekania – mówi senator.
Nie mówię, że zaraz tak postąpią Stanisław Piotrowicz czy Bogdan Święczkowski, ale tam jest kilka innych osób, które mogą jednak zupełnie inaczej spojrzeć na treść tej opinii.
Adam Bodnar
senator KO, były minister sprawiedliwości
Bodnar zwraca uwagę, że na niedawnych obchodach 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego w siedzibie KRS-u pojawił się sędzia Jakub Stelina – na co dzień profesor z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. – To był gest, który zapadł mi w pamięć – podkreśla.
Senator nie chce rozstrzygać, czy jesteśmy teraz bliżej czy dalej „siłowego” scenariusza rozwiązania konfliktu wokół trybunału? – Jeżeli dojdzie do zwołania zgromadzenia ogólnego, to być może nie ma sensu nawet wspominać o jakichkolwiek wariantach siłowych. Myślę, że generalnie w takich sytuacjach zawsze należy robić wszystko, co możliwe, aby nie uruchamiać żadnych mechanizmów, które nie mieszczą się w standardowych procedurach – odpowiada.
Leśkiewicz o „niewiążącej” opinii
Wtorkowa publikacja Komisji Weneckiej wywołała falę komentarzy i sprzeciw w Pałacu Prezydenckim. – Opinia Komisji Weneckiej nie ma żadnej mocy prawnej, komisja ma kompetencje wyłącznie o charakterze doradczym. Wydawane przez nią opinie nie są źródłem prawa w Polsce – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak przekonywał, źródłami prawa są konstytucja i ustawy, i to one wyznaczają zakres kompetencji oraz prerogatyw Prezydenta RP.
Rzecznik prezydenta przypomniał, że w przypadku czwórki sędziów „mamy wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego w TK”, natomiast w przypadku sędziego Macieja Berka „ruch jest po stronie samego zainteresowanego, który powinien przedłożyć dokumenty potwierdzające 10-letni okres praktyki zawodowej jako radca prawny”.
– W tej sprawie nic się nie zmieniło. Opinia Komisji Weneckiej w żaden sposób nie unieważnia, nie zmienia ani nie wpływa na decyzje prezydenta, działanie parlamentu czy wyroki polskich sądów – oświadczył Leśkiewicz.
Czytaj również: Cios w Trybunał Konstytucyjny. „Nie otrzyma ani złotówki”
Żurek: Prezydent może odwrócić kota ogonem i powiedzieć, że to pies
– Wiążąca dla prezydenta jest konstytucja, więc interpretacja tej konstytucji jest dokonywana przez świat prawników. To oni pokazują nam, jak należy czytać konstytucję – odpowiadał mu na konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Waldemar Żurek.
– Prezydent może zaklinać, może odwrócić kota ogonem do góry i powiedzieć, że to jest pies i teraz będzie szczekał. Ale świat cały widzi, że nie tylko prawnicy polscy mówili: panie prezydencie, nie wolno blokować sędziów. To pan łamie prawo, a my musimy znaleźć na to zgodną z konstytucją odpowiedź.
Żurek podkreślił wagę opinii w kwestii ewentualnego składania przysięgi przy fizycznej nieobecności głowy państwa. W ustawie o TK używa się sformułowania „wobec prezydenta”. – Słowo „wobec” nie oznacza „w obecności”. Mamy takie przepisy w innych miejscach naszego systemu prawnego. Gdy mówimy na przykład: „wobec organu administracyjnego strona może zrzec się prawa do odwołania”. – To był pewien uroczysty rytuał, który szanował każdy prezydent i dopiero prezydent Duda złamał to przy tak zwanych dublerach – podsumował.
Komisja Wenecka w polskim sporze wokół praworządności
W opublikowanej we wtorek opinii Komisja Wenecka odniosła się również do pozostałych nominacji sędziowskich w Polsce. Podkreślono, że konieczne jest zapewnienie, aby kandydaci, którym odmówiono powołania na stanowisko sędziego, korzystali ze skutecznych gwarancji chroniących przed arbitralnością. Gwarancje te powinny obejmować dostęp do kontroli sądowej zdolnej do zweryfikowania niearbitralnego charakteru takich decyzji.
Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, znana jako Komisja Wenecka, to organ doradczy Rady Europy powołany w 1990 r. Zajmuje się oceną zgodności rozwiązań prawnych z zasadami demokracji, praworządności i praw człowieka.
Choć jej opinie nie są wiążące, często wywierają istotny wpływ na działania instytucji europejskich. Od 2016 r. organ ten wydał kilkanaście opinii dotyczących Polski, w tym reformy Trybunału Konstytucyjnego, a także Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego.

