
Obowiązujący w Austrii od początku września zakaz noszenia hidżabów przez dziewczynki poniżej 14. roku życia wywołał protesty i sprzeciw uczennic. Rząd przekonuje, że nowe przepisy chronią dzieci, ale krytycy wskazują na ograniczanie wolności religijnej. Sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny.
- Austriacki rząd uzasadnia zakaz ochroną dziewczynek przed uciskiem i nierównością płci. Przeciwnicy przepisów zarzucają władzom naruszanie wolności religijnej.
- Od wejścia zakazu w życie przeprowadzono 127 spotkań z rodzicami i sporządzono 52 protokoły dotyczące naruszeń. Uczennice mówią o strachu i poczuciu utraty części własnej tożsamości.
- Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęła skarga na nowe przepisy. Orzeczenie ma zapaść w pierwszej połowie 2027 r.
Zakaz noszenia hidżabów przez uczennice poniżej 14. roku życia obowiązuje w Austrii od początku września. Jak poinformowała w czwartek agencja AFP, nowe przepisy wywołały protesty w różnych częściach kraju. Sprzeciw pojawił się zarówno na ulicach, jak i w szkołach, a dziesiątki dziewcząt odmówiły podporządkowania się regulacjom.
Rząd mówi o ochronie dziewczynek
Austriacki rząd przekonuje, że zakaz ma służyć równości płci i chronić muzułmańskie dziewczynki przed „segregacją oraz uciskiem”. Dla wielu muzułmanów zasłanianie włosów jest jednak istotnym elementem praktyk religijnych. W ich przekonaniu dziewczęta powinny zacząć nosić chusty po wejściu w okres dojrzewania.
Czytaj także: Spór o Izrael niemal wykoleił koalicję w Berlinie. „Taki posmak rewolucji”
Krytycy nowych przepisów twierdzą, że ograniczenia w nieproporcjonalny sposób uderzają w społeczność muzułmańską. Wskazują również na naruszenie wolności religijnej i ryzyko wywierania presji na uczennice, które muszą zrezygnować z ubioru ważnego dla ich tożsamości i przekonań.
Według austriackiego ministerstwa edukacji od początku obowiązywania zakazu władze oświatowe przeprowadziły w całym kraju 127 spotkań z rodzicami. Sporządzono również 52 protokoły dotyczące naruszeń przepisów.
„Stała się częścią mnie”
Przeciwnicy zakazu zorganizowali demonstracje w różnych częściach Austrii. W każdej uczestniczyło po kilkaset osób. Podczas protestu w Wiedniu 37-letnia Zehra, która nie chciała ujawnić nazwiska, powiedziała AFP, że jej dwie córki, w wieku 9 i 13 lat, są smutne i złe z powodu wprowadzonych ograniczeń.
– Wychowujemy dzieci, mówiąc im, że same mogą zdecydować, kim chcą być – a to prawo jest całkowitym przeciwieństwem tej zasady – stwierdziła kobieta.
O swoich obawach opowiedziała również 12-letnia Seham. Dziewczynka przyznała, że boi się zdjąć chustę w szkole. – Nosiłam ją przez dwa lata i stała się ona częścią mnie – powiedziała.
Islamska Wspólnota Religijna w Austrii także skrytykowała nowe regulacje. W oświadczeniu podkreśliła, że prawo uzasadniane troską o dobro dzieci w rzeczywistości wywiera na nie presję w środowisku szkolnym.
Sprawą zajmie się Trybunał Konstytucyjny
Minister edukacji Christoph Wiederkehr w oświadczeniu przesłanym AFP ocenił, że dotychczasowa liczba spotkań z rodzicami świadczy o gotowości większości uczniów i ich opiekunów do współpracy. Dodał, że dane wskazują, iż rozmowy prowadzone w przypadkach naruszenia przepisów zazwyczaj przynoszą pozytywne rezultaty.
Czytaj także: Atak nożownika w Ostrołęce. Ojciec sprawcy znaleziony martwy
Zakaz jest już przedmiotem postępowania przed austriackim Trybunałem Konstytucyjnym. Do instytucji wpłynęła skarga dotycząca nowych regulacji, a orzeczenia należy spodziewać się w pierwszej połowie 2027 r.
W Wiedniu Muzułmanie stanowią znaczną część uczniów
Według danych opublikowanych we wrześniu przez Austriacki Fundusz Integracyjny, instytucję zajmującą się kwestiami migracji i integracji, około 42 proc. uczniów w Wiedniu to muzułmanie.
W całej Austrii 20,9 proc. uczniów ma obce obywatelstwo. Odsetek ten wzrósł ponad dwukrotnie od 2006 roku. Największą grupę wśród uczniów nieposiadających austriackiego obywatelstwa stanowią Syryjczycy.