Reklama
Reklama
Reklama

„Bili metalowym prętem, kopali”. Kolejne ataki izraelskich osadników

Temporary
Amerykańska niezależna fotoreporterka Heidi Levine leży na noszach na oddziale ratunkowym szpitala państwowego w okupowanym przez Izrael mieście Ramallah, gdzie udzielono jej pomocy medycznej po tym, jak została zaatakowana przez izraelskich osadników podczas fotografowania palestyńskich rolników zbierających oliwki w palestyńskiej wiosce Abu Falah (fot. AHMAD GHARABLI / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Po ataku izraelskich osadników na europejskich dyplomatów, w tym przedstawicieli Polski, biuro premiera Benjamina Netanjahu podważyło w sobotę doniesienia o napaści. Francja zażądała ukarania sprawców, a prezydent Izraela i ambasador USA potępili pobicie dzień wcześniej amerykańskiej dziennikarki.

  • W oświadczeniu cytowanym przez portal Times of Israel biuro Netanjahu podkreśliło, że dostępne nagrania nie pozwalają ustalić pełnego przebiegu zajścia ani odpowiedzialności poszczególnych osób. Premier nazwał te doniesienia „skoordynowaną kampanią mającą na celu oczernianie Izraela i żydowskich mieszkańców Judei i Samarii”, czyli okupowanego Zachodniego Brzegu.
  • Do ataku doszło w sobotę w palestyńskiej miejscowości Tajba, gdzie przebywali dyplomaci z Polski, Francji i Belgii. Zamaskowani osadnicy otoczyli pojazdy delegacji i wybili szybę w samochodzie belgijskiego konsulatu.
  • Pobili również 78-letniego burmistrza francuskiego miasta Aulnoye-Aymeries Bernarda Baudoux, który uczestniczył w wizycie. Znaczne obrażenia odniosła też francuska fotoreporterka. 

Do ataku doszło w sobotę w palestyńskiej miejscowości Tajba, gdzie przebywali dyplomaci z Polski, Francji i Belgii. Zamaskowani osadnicy otoczyli pojazdy delegacji i wybili szybę w samochodzie belgijskiego konsulatu. Pobili również 78-letniego burmistrza francuskiego miasta Aulnoye-Aymeries Bernarda Baudoux, który uczestniczył w wizycie.

Baudoux powiedział agencji AFP, że napastnicy przewrócili go na ziemię i bili metalowymi prętami. Ocenił, że zachowanie osadników świadczy o tolerowaniu ich przemocy przez izraelski rząd.

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noel Barrot zażądał od Izraela zdecydowanych działań po pobiciu przez osadników francuskiego burmistrza. „(Władze izraelskie) muszą pilnie położyć kres tej przestępczej przemocy i zagwarantować bezpieczeństwo ludności cywilnej, do czego zobowiązuje je prawo międzynarodowe” – napisał w serwisie X.

Reklama
Reklama

Atak potępił również szef belgijskiej dyplomacji Maxime Prevot, który zapowiedział dalsze zabiegi o nałożenie unijnych sankcji na osadników i osoby ich wspierające.

Kolejne ataki osadników w Izraelu. „Bili prętami” burmistrza, fotoreporterka ma poważne obrażenia

Netanjahu już wcześniej umniejszał skalę przemocy osadników na Zachodnim Brzegu. Podczas wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ 24 września określił sprawców jako „garstkę młodocianych przestępców”, którzy „rzucają kamieniami, wycinają drzewa oliwne i czasem wzniecają pożary”.

Izraelski premier podważył również doniesienia o pobiciu w piątek przez osadników amerykańskiej fotoreporterki „Washington Post” Heidi Levine. Na nagraniach widać, jak napastnicy biją i kopią 64-letnią dziennikarkę. Levine trafiła do szpitala ze złamanym żebrem, kilkoma złamanymi kręgami i poważnymi obrażeniami dłoni.

Reklama
Reklama

Mimo to premier w wywiadzie dla stacji i24NEWS stwierdził w sobotę, że doniesienia o takich atakach nie zawsze okazują się prawdziwe. Gdy prowadzący zwrócił uwagę na nagrania i relację poszkodowanej, Netanjahu odpowiedział: „Nie wiem. Sprawdzamy to”.

„Wasza przyszłość została anulowana”. Prof. Małgorzata Jacyno: Francja przestaje być Francją

Prezydent Izraela przeprosił za atak. „Głęboki żal”

Prezydent Izraela Icchak Hercog zadzwonił w sobotę do pobitej fotoreporterki, by osobiście ją przeprosić. „Jako prezydent państwa Izrael przeprosiłem ją i wyraziłem głęboki żal z powodu tego poważnego zdarzenia” – napisał w serwisie X. Wezwał władze i służby bezpieczeństwa do dokładnego zbadania napaści i ukarania sprawców.

Od wybuchu wojny w Strefie Gazy w 2023 r., na Zachodnim Brzegu obserwuje się gwałtowny wzrost przemocy. Według danych ONZ tylko w 2026 r. odnotowano ponad 1600 ataków izraelskich osadników na Palestyńczyków i ich mienie. Jak podkreślają izraelskie i palestyńskie organizacje pozarządowe, akty przemocy ze strony osadników rzadko kończą się poważnym dochodzeniem lub postawieniem sprawców przed sądem, co sprzyja poczuciu bezkarności.

Na Zachodnim Brzegu w osiedlach – które w świetle prawa międzynarodowego są nielegalne – mieszka ponad pół miliona Izraelczyków oraz około 3 mln Palestyńczyków. 

Reklama
Reklama

Październik to szczyt corocznych zbiorów oliwek na Zachodnim Brzegu. Aby chronić palestyńskich rolników przed przemocą i dokumentować nadużycia, w gajach oliwnych masowo zjawiają się międzynarodowi wolontariusze, dziennikarze oraz przedstawiciele zagranicznych misji. Ekstremistyczni osadnicy dążą do zastraszenia i wyeliminowania zagranicznych obserwatorów, by uniemożliwić dokumentowanie przejmowania ziemi.

Może też Cię zainteresować:

Reklama
Reklama