Reklama
Technologia

Słuchawki bezprzewodowe grają gorzej z iPhone'em. To fakt czy opinia?

Spór o to, czy słuchawki bezprzewodowe grają lepiej ze smartfonem z Androidem niż iPhone'em, wydaje się nie mieć końca. Z jednej strony wszystko wskazuje na to, że tak powinno być. Z drugiej to często czysto subiektywne odczucia, które trudno udowodnić. Prawdą jest, że iPhone faktycznie gra gorzej na słuchawkach Bluetooth. A raczej: części słuchawek i... nie zawsze?

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 06:08
7 min
iPhone vs Android, co gra lepiej na słuchawkach bezprzewodowych? (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)
  • Urządzenia Apple, ze względu na obsługę kodeków niższej jakości, teoretycznie powinny gorzej radzić sobie z odtwarzaniem muzyki na słuchawkach Bluetooth.
  • W praktyce to nie zawsze tak wygląda i zależy od wielu zmiennych, w tym sposobu strojenia słuchawek i nie zawsze jakość brzmienia jest zależna od kodeków. 
  • Z używanymi przeze mnie słuchawkami iPhone gra wyraźnie gorzej od Androida, ale czy jest to uniwersalna reguła?

Niedawno umieściłem w serwisie X wpis mówiący o tym, że najbardziej bolesne przy powrocie ze smartfonu z Androidem do iPhone'a jest to, że moje słuchawki zaczynają brzmieć gorzej. I się zaczęło... 

Pomijając to, że według wielu komentujących się nie znam, w lesie byłem i mech widziałem, pojawiły się też sensowne argumenty. Zebrałem więc różne słuchawki i sprawdziłem, jak to wygląda w praktyce.

Reklama
Reklama

Test Kanto Ora4. Kompaktowe głośniki zaskakują brzmieniem

Czysto teoretycznie iPhone powinien grać gorzej z dużą częścią słuchawek bezprzewodowych

iPhone 17 Pro i OneOdio Studio Max 1. (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)

Za to, jak odtwarzany jest dźwięk na słuchawkach Bluetooth, w dużym stopniu odpowiadają kodeki. Kodek możemy opisać jako sposób, w jaki dźwięk jest pakowany w urządzeniu wyjściowym i rozpakowany na słuchawkach. To taki język komunikacji pomiędzy nimi. 

Kodek mówi nam też o tym, jak dźwięk jest skompresowany i z jaką przepustowością przepływa między urządzeniami. Tu mamy prostą zasadę – im większa przepustowość (bitrate), tym więcej danych przepływa w tym samym czasie i tym lepsze będzie brzmienie. A przynajmniej powinno być. 

Reklama
Reklama

Urządzenia Apple są ubogie w obsługę kodeków. Do dyspozycji mamy w nich podstawowy kodek SBC o przepustowości ok. 328 kb/s oraz AAC o przepustowości 256-320 kb/s. Głównie używany jest ten drugi, gdzie mamy dodatkowo 16-bitową głębię, którą możemy określić poziomem dokładności dźwięku. 

Motorola Signature i Bayerdynamic Aventho 200. (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)

W Androidzie lista kodeków może być znacznie dłuższa. Przede wszystkim mamy tu aptX dostępny w czterech wariantach (Classic, HD, Adaptive i Lossless) o przepustowości, odpowiednio, ok. 325 kb/s, 576 kb/s, 279-420 kb/s oraz do ok. 1200 kb/s. Wariant HD i Adaptive mają 24-bitową głębię. 

Do tego mamy najbardziej pożądany kodek LDAC o przepustowości 330, 660 lub 990 kb/s i 24-bitową głębię. Przepustowość zmienia się w zależności od źródła odtwarzania dźwięku. 

Reklama
Reklama

Więc na logikę, matematykę i chłopski rozum – większa przepustowość to więcej danych, bardziej szczegółowy dźwięk, czyli lepszy dźwięk, a to oznacza, że słuchawki Bluetooth ze smartfonem z Androidem będą grać lepiej. Powinny grać lepiej. Tylko... nie zawsze grają lepiej?

Czy iPhone faktycznie gra gorzej na słuchawkach Bluetooth? To zależy...

iPhone 17 Pro i Huawei FreeBuds Pro 5. (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)

Na to, co finalnie trafia do naszych uszu, składa się wiele elementów. To smartfon i obsługiwane przez niego kodeki, źródło dźwięku (czyli np. aplikacja do odtwarzania muzyki), kodeki obsługiwane przez słuchawki oraz ich optymalizacja. Wszystko to zebrane razem powoduje, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi.

Reklama
Reklama

W komentarzach w sieci często przewijał się argument mówiący, że w ślepych testach ludzie nie potrafią wskazać różnicy. Powiem więcej, nie tylko w ślepych testach. Sprawdziłem to na iPhonie 17 Pro, Pixelu 10 i Motoroli Signature oraz różnych słuchawkach. Muzykę odtwarzałem z Tidala w najwyższej dostępnej jakości. 

Różnica pomiędzy dźwiękiem z iPhone'a i Androida na słuchawkach, które nie obsługują kodeka LDAC i mają tylko aptX, była praktycznie niezauważalna. Po wyrównaniu poziomu głośności, przeciętny słuchacz nie będzie w stanie usłyszeć kompletnie żadnej różnicy. To gra praktycznie tak samo. 

Technics EAH-A800. (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)

W przypadku słuchawek z LDAC sprawa jest bardziej skomplikowana, bo to jedno wielkie – to zależy. Są słuchawki, które są tak dobrze dostrojone pod kątem współpracy z urządzeniami Apple i kodekiem AAC, że różnica jest bardzo trudna do wskazania po przełączeniu się z iPhone'a na Androida. Tak miałem w przypadku słuchawek OneOdio Studio Max 1 Wireless. Huawei FreeBuds Pro 5 miały już wyraźną, ale niedużą przewagę w jakości przy odtwarzaniu z Androida.

Reklama
Reklama

Ogromną różnicę słychać za to w przypadku słuchawek Technicsa. Zarówno nausznych EAH-A800, jak i dousznych AEH-AZ100. Tutaj przewaga smartfonów z Androidem z aktywnym kodekiem LDAC jest wyraźna i dźwięk jest dużo lepszy. Można dosłownie usłyszeć dodatkowe dźwięki.

Grałem w The Blood of Dawnwalker. Gra twórców Wiedźmina 3 zapowiada się obiecująco

Na moich słuchawkach iPhone gra gorzej od Androida, ale nie jest to reguła

iPhone 17 Pro i Technics EAH-A800 (fot. Arkadiusz Dziermański / zero.pl)

Powiedzenie, że iPhone zawsze gra gorzej ze słuchawkami Bluetooth to daleko idące uproszczenie. Choć czysto teoretycznie tak powinno być, w praktyce nie zawsze tak się dzieje i nie potrzeba tu wcale ślepych testów. O ile słuchawki są dobrze dostrojone do kodeków wykorzystywanych przez Apple, nawet przy źródle wysokiej jakości (jak np. Tidal) trudno będzie wyłapać różnicę. 

Reklama
Reklama

Jeśli optymalizacja nie jest tak dobra, różnica potrafi być ogromna. Na co dzień używam wspomnianych wyżej Technicsów EAH-A800 i jeśli np. po miesiącu użytkowania iPhone'a i słuchania mniej więcej tej samej muzyki podłączam je do smartfona z Androidem, to przeskok jakościowy jest jeszcze bardziej słyszalny. 

To wszystko jest jednak tak zależne od wielu zmiennych, że uczciwie można powiedzieć, że nie da się jednoznacznie stwierdzić i w 100 proc. potwierdzić, że iPhone zawsze gra na słuchawkach Bluetooth gorzej niż Android. 

Jak w takim razie wybrać odpowiednie słuchawki dla siebie? W przypadku Androida sprawa jest prosta, bo mamy mniejszą loterię. iPhone'y najlepiej grają ze słuchawkami Apple, ale te jak wiemy są bardzo drogie i też nie każdemu pasują choćby ze względów wizualnych czy kolorystycznych. Dlatego też decydując się na droższe słuchawki, które mają grać z iPhone'em, dobrze jest, w miarę możliwości, sprawdzić je przed zakupem. 

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz