Reklama

Eskaluje konflikt na Dalekim Wschodzie. Chińczycy stracili łódź

Reklama

Ministerstwo spraw zagranicznych Chin wzywa Japonię do przestrzegania prawa międzynarodowego. To reakcja na incydent, który miał miejsce w czwartek u wybrzeży prefektury Nagasaki. Funkcjonariusze japońskiej agencji ds. rybołówstwa przejęli chińską łódź.

Premier Japonii Sanae Takaichi i prezydent Chin Xi Jinping przed rozmowami w Gyeongju w Korei Południowej, 31 października 2025 r.
Premier Japonii Sanae Takaichi i prezydent Chin Xi Jinping przed rozmowami w Gyeongju w Korei Południowej, 31 października 2025 r. (fot. PAP/Newscom / PAP)
  • Japońska agencja ds. rybołówstwa przejęła chińską łódź na Morzu Wschodniochińskim. Wcześniej kapitan jednostki zignorował polecenie zatrzymania się do kontroli.
  • To pierwsze takie zatrzymanie od 2022 r. Chińskie MSZ wezwała Japonię do przestrzegania umów dwustronnych pomiędzy krajami.
  • Rzecznik japońskiego rządu podkreślił konieczność egzekwowania prawa.
  • Od miesięcy utrzymuje się okres silnego napięcia w relacjach chińsko-japońskich. W tle zdecydowane wypowiedzi premier Japonii o Tajwanie.

Reklama

– Mamy nadzieję, że Japonia będzie ściśle przestrzegać chińsko-japońskiego porozumienia w sprawie rybołówstwa, sprawiedliwie egzekwować prawo oraz chronić bezpieczeństwo i uzasadnione prawa i interesy chińskich członków załogi – powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Lin Jian podczas konferencji prasowej w piątek (cyt. za TheGuardian.com).

To reakcja na incydent, który miał miejsce w czwartek na Morzu Wschodniochińskim, u zachodnich wybrzeży japońskiej wyspy Kiusiu.

Rzecznik rządu Japonii: Będziemy nadal podejmować zdecydowane działania

Jak przekazała japońska agencja ds. rybołówstwa, kapitan statku rybackiego otrzymał polecenie zatrzymania się w celu przeprowadzenia kontroli. Miał nie zastosować się do polecenia. Służby zdecydowały zatem o aresztowaniu 47-letniego Chińczyka. Było to pierwsze od 2022 r. zatrzymanie chińskiego statku rybackiego przez Japończyków.


Reklama

Łódź znajdowała się w wyłącznej strefie ekonomicznej Japonii, około 370 km od wybrzeży tego kraju.


Reklama

– Aby zapobiec nielegalnym połowom przez zagraniczne statki, będziemy nadal podejmować zdecydowane działania i egzekwować prawo – powiedział w piątek dziennikarzom rzecznik rządu Minoru Kihara.

Trudny okres relacji Tokio i Pekinu

Incydent miał miejsce w środku napiętego okresu relacji chińsko-japońskich – trzy miesiące po głośnej wypowiedzi premier Japonii Sanae Takaichi. Nie wykluczyła interwencji militarnej, jeśli Pekin spróbuje siłą przejąć Tajwan.

W ostatnich miesiącach Chiny sygnalizowały możliwość wkroczenia na Tajwan. Od dawna twierdzą, że wyspa jest terytorium chińskim i będą dążyć do „zjednoczenia”.


Reklama

Na początku lutego premier Japonii Sanae Takaichi odniosła zdecydowane zwycięstwo w wyborach parlamentarnych – jej jastrzębia polityka wobec Chin zyskała mandat społeczny.


Reklama

Głosy pojednania po wyborczym zwycięstwie Takaichi

Dzień po wyborach agencja Reuters zwróciła uwagę na wypowiedź Takaichi o planach „dołożenia wszelkich starań”, aby rozbudowywać armię i zagwarantować bezpieczeństwo wyspom japońskim – w tym tych w pobliżu Tajwanu.

Jak dalej zauważali dziennikarze agencji, po wyborczym zwycięstwie Takaichi ministerstwo spraw zagranicznych Chin nalegało, by premierka wycofała swoje uwagi na temat Tajwanu. Zapewniło również, że polityka wobec Japonii nie ulegnie zmianie po wyborach.


Reklama

– Wzywamy władze rządzące Japonią, aby zamiast ignorować obawy społeczności międzynarodowej, traktowały je poważnie i podążały drogą pokojowego rozwoju, zamiast powtarzać błędy militaryzmu – powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Lin Jian.

Takaichi odpowiedziała, że Japonia jest otwarta na dialog.


Reklama