Szef sztabu armii Stanów Zjednoczonych generał Randy George został nagle odwołany ze stanowiska decyzją sekretarza wojny Pete’a Hegsetha. Dymisja, do której doszło w trakcie trwającej operacji wojskowej na Bliskim Wschodzie, jest bezprecedensowa i wpisuje się w szersze zmiany kadrowe w Pentagonie.

- Generał Randy George został odwołany, mimo że do końca jego kadencji pozostawał ponad rok. Nie podano przyczyn tej decyzji.
- Według nieoficjalnych informacji stanowiska stracili również inni wysocy rangą oficerowie.
- Obowiązki szefa sztabu ma tymczasowo przejąć generał Christopher LaNeve.
O tym, że szef sztabu armii Stanów Zjednoczonych został w czwartek odwołany decyzją Pete'a Hegsetha, poinformowały agencję Reutera źródła w amerykańskim resorcie obrony. To kolejny element szeroko zakrojonych zmian kadrowych w kierownictwie armii.
Pentagon potwierdził, że George „odchodzi na emeryturę ze skutkiem natychmiastowym”, mimo że do końca jego kadencji pozostawał ponad rok. W oficjalnym komunikacie podziękowano mu za wieloletnią służbę.
„Generał Randy A. George ze skutkiem natychmiastowym przechodzi na emeryturę ze stanowiska 41. szefa sztabu Armii. Departament Wojny jest wdzięczny generałowi George'owi za dziesiątki lat służby dla naszego narodu. Życzymy mu wszystkiego najlepszego na emeryturze” – napisał rzecznik Pentagonu Sean Parnell.
Bezprecedensowa decyzja w czasie konfliktu
Jak podkreślają amerykańscy urzędnicy, odwołanie tak wysokiego rangą dowódcy w czasie trwającej operacji wojskowej jest sytuacją niemal bez precedensu. Decyzja zapadła w momencie, gdy USA zwiększają swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie w związku z konfliktem z Iranem.
Chociaż główne uderzenia realizują marynarka wojenna i siły powietrzne, żołnierze armii USA zostali skierowani do regionu m.in. w celu obsługi systemów obrony powietrznej. Do regionu zaczęły też docierać tysiące żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej, co może sugerować przygotowania do ewentualnych operacji lądowych.
Największy na świecie lotniskowiec wraca na Bliski Wschód. Komunikat armii USA
Według źródeł Reutersa wraz z Georgem stanowiska stracili również inni wysocy rangą oficerowie, w tym David Hodne oraz William Green.
Resort obrony nie podał przyczyn tych decyzji. Co istotne, według jednego z urzędników, kierownictwo armii dowiedziało się o dymisji George’a w tym samym czasie, co opinia publiczna.
Obowiązki szefa sztabu ma tymczasowo przejąć Christopher LaNeve, dotychczasowy zastępca szefa sztabu armii i były współpracownik Hegsetha.
Dymisja George’a wpisuje się w szersze przetasowania w Pentagonie. W ostatnich miesiącach stanowiska stracili m.in. przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Charles Q. Brown Jr., a także najwyżsi dowódcy marynarki wojennej i sił powietrznych.
Doświadczony dowódca
George objął stanowisko szefa sztabu armii w 2023 r. Wcześniej pełnił funkcję zastępcy szefa sztabu oraz doradcy wojskowego sekretarza obrony. Jako oficer piechoty brał udział w misjach w Iraku i Afganistanie.
Był uznawany za bliskiego współpracownika sekretarza armii Daniela Driscolla. Wspólnie prowadzili działania mające na celu przyspieszenie modernizacji armii oraz ograniczenie kosztów programów zbrojeniowych.
Media: poważna luka w armii Trumpa. Muszą wycofać z Bliskiego Wschodu kluczową jednostkę