Stany Zjednoczone straciły dwa samoloty w rejonie Zatoki Perskiej – wynika z nieoficjalnych informacji amerykańskich mediów. Nad Iranem doszło do zestrzelenia myśliwca USA, a w pobliżu cieśniny Ormuz spadł A-10 Warthog. Trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza, ponieważ nie wszystkich członków załogi udało się uratować.

- Siły powietrzne USA straciły myśliwiec nad terytorium Iranu. Trwa operacja poszukiwawczo-ratunkowa.
- Jest to pierwsze takie zdarzenie od 28 lutego 2026 r., gdy rozpoczęły się działania wojenne.
- W rejonie Zatoki Perskiej doszło do katastrofy drugiej maszyny typu A-10 Warthog. Samolot spadł w pobliżu cieśniny Ormuz.
„Brakuje im odwagi”. Gorzkie słowa ambasadora USA w Polsce
Donosząc o zestrzeleniu myśliwca, agencja Reuters powołuje się na relacje dwóch amerykańskich urzędników, którzy nie podali jednak dalszych szczegółów incydentu.
Z kolei NBC News i Axios informują, że jeden z pilotów został już uratowany przez siły Stanów Zjednoczonych.
Amerykański myśliwiec zestrzelony nad Iranem
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że prezydent Donald Trump otrzymał już najnowsze informacje na temat incydentu.
To pierwszy taki incydent od rozpoczęcia działań przez USA i Izrael działań wojennych przeciwko Iranowi 28 lutego.
Jak podaje Reuters, „perspektywa amerykańskich pilotów, którzy mogli przeżyć zestrzelenie, a teraz znajdują się na terytorium Iranu, znacznie podnosi stawkę wojny dla Stanów Zjednoczonych”.
Czystka w Pentagonie. Szef sztabu armii USA odwołany
Drugi amerykański samolot rozbił się w rejonie Zatoki Perskiej
Z kolei, jak informuje m.in. Newsweek przytaczając doniesienia The New York Times, w rejonie Zatoki Perskiej miał się w piątek rozbić drugi amerykański samolot.
Powołując się na amerykańskich urzędników, serwis podał, że chodzi o samolot szturmowy A-10 Warthog, który spadł w pobliżu cieśniny Ormuz.
Według doniesień The New York Timesa, pilot samolotu został już uratowany. Nie wiadomo, jak doszło do rozbicia maszyny.
Sprzeczne doniesienia o losie załogi i typie zestrzelonego myśliwca
Irańska państwowa telewizja, informując o zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca, miała wezwać cywilów przebywających na obszarze, gdzie maszyna została zestrzelona, do poszukiwania członków załogi. Przekazano także, że za ich znalezienie przewidziana jest nagroda. Jak podaje NBC News, ma ona wynosić równowartość 60 tys. dol.
„The Guardian” informuje natomiast, że irańskie media państwowe opublikowały zdjęcia części wraku myśliwca. Zdjęciom towarzyszyło stwierdzenie, że amerykański F-35 został trafiony przez nowy system obrony powietrznej nad centralnym Iranem, a pilot prawdopodobnie zginął.
Ekspert, na którego powołuje się brytyjski serwis, powiedział jednak, że sfotografowany wrak pochodził w rzeczywistości z F-15E z 494. eskadry sił powietrznych USA, choć początkowo nie można było potwierdzić, kiedy i gdzie zdjęcia zostały zrobione.
Amerykańscy urzędnicy zaznajomieni z sytuacją potwierdzili później nieoficjalnie, że F-15E został strącony, a Pentagon rozpoczął akcję poszukiwawczo-ratowniczą.
Sytuacja w cieśninie Ormuz
Wojna USA i Izraela z Iranem, która trwa od 28 lutego, doprowadziła m.in. do praktycznego zamknięcia cieśniny Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków, którymi transportowane są ropa naftowa i LNG.
W odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki Iran zablokował żeglugę w regionie grożąc bombardowaniami „wrogich statków”. Cieśniną mogą przepływać jedynie jednostki, które otrzymają specjalne zezwolenie Teheranu.
Jak donosi BBC, w ostatnim czasie przez cieśninę przepłynął jednak pierwszy statek należący do dużej firmy z Europy Zachodniej. Chodzi o kontenerowiec pod banderą Malty, należący do francuskiej firmy CMA CGM. Nie jest jasne, co przewożono na statku.
Przez Ormuz przepłynął także japoński statek transportujący gaz ziemny, co potwierdził gigant żeglugowy MOL.