Zgodnie z przewidywaniami Fitbit znika z rynku. A przynajmniej częściowo, bo najpierw znika aplikacja, która nazywa się teraz Google Health. Google częściowo wchłania Fitbita i chce w jednym programie mieć wielki agregator funkcji związanych z aktywnością, zdrowiem i treningami. Oczywiście nad wszystkim będzie czuwać sztuczna inteligencja.

- Aplikacja Fitbit zmienia się w Google Health.
- Nowa wersja programu zaoferuje nowy interfejs i funkcje związane ze śledzeniem aktywności, samopoczucia i zdrowia użytkowników. Nie wszystkie jej możliwości będą dostępne w Europie.
- Zmiany mogą być początkiem końca marki. W przyszłości nie zobaczymy już więcej smartwatchy Fitbit.
Fitbit trafił w ręce Google w 2021 roku za kwotę 2,1 mld dol. i przez lata obie marki funkcjonowały w zasadzie niezależnie. Fitbit miał swoje produkty i własną aplikację, Google swoje zegarki i Google Health. Przyszedł czas na połączenie, a raczej na wchłonięcie mniejszego gracza przez większego, a pierwszym tego efektem będzie jedna, wspólna aplikacja.
Ogromne podwyżki cen mobilnej pamięci RAM. Ceny smartfonów mogą wystrzelić
Fitbit zmienia się w Google Health. Wraz ze zmianą dostaniemy nowe funkcje
Główną i wbrew pozorom jedną z najważniejszych zmian z punktu widzenia użytkowania będzie nowy układ interfejsu Google Health. Cztery zakładki – dziś, aktywność, sen i zdrowie oraz personalizowane panele na górze kart mają uprościć korzystanie z aplikacji.
Google Health będzie wręcz przeładowany danymi. W aplikacji zobaczymy wszystko to, co monitorują zegarki. W tym dane na temat snu, kondycji, parametrów życiowych, analizę trendów i śledzenie postępów. Funkcją niedostępną w Polsce będzie możliwość przechowywania dokumentacji medycznej. W tym wyników badań, historii wizyt lekarskich czy listy leków. W zasadzie nie tylko w Polsce, bo zakładam, że dostosowanie tej opcji do wymogów Unii Europejskiej w zakresie ochrony danych może nie być proste i funkcja może na długo pozostać dostępna tylko na terenie Stanów Zjednoczonych.

Google Health (fot. Google)
Aplikacja ma być też dużym agregatorem danych pochodzących z różnych platform. Będzie to możliwe dzięki integracji za pomocą Health Connect, Apple Health i interfejsów API Google Health. W praktyce mówimy o setkach aplikacji np. do śledzenia tras, postępów sportowych czy jedzenia.
Zmiana nastąpi wraz z aktualizacją aplikacji Fitbit, a cały proces rozpocznie się 19 maja. Nie będzie wymagać instalacji dodatkowego oprogramowania.
Google Health Coach na straży naszej kondycji i zdrowia
Dane w aplikacji Google Health będą analizowane przez sztuczną inteligencję Gemini i asystenta Google Health Coach. Wirtualny trener zaproponuje nam tygodniowe plany dotyczące zdrowych nawyków, treningów oraz żywienia, dostosowane do naszych postępów oraz wyników pomiarów. Nasze uwagi, sugestie czy dane dotyczące treningów oraz samopoczucia będzie można przekazać mu językiem naturalnym, bez konieczności wpisywania skomplikowanych poleceń. Również w formie zdjęć i np. zdjęcie tablicy z ćwiczeniami na siłowni będzie mogło zostać zamienione w gotowy plan treningowy.

Google Health (fot. Google)
Google Health Coach będzie w stanie analizować też udostępnioną dokumentację medyczną, ale ponownie, tylko w Stanach Zjednoczonych.
Jednocześnie Google przekonuje, że dane dotyczące zdrowia i samopoczucia użytkowników nie będą wykorzystywane na potrzeby reklam Google Ads.
Nowa aplikacja to faktycznie początek końca Fitbita?
Wraz z nową aplikacją debiutuje nowa opaska Fitbit Air. Jest pozbawiona ekranu i funkcji związanych z powiadomieniami, jakie znamy z inteligentnych zegarków. Jej jedyną funkcją jest śledzenie aktywności i parametrów zdrowotnych użytkownika. Opaska będzie dostępna z różnymi wariantami obudów.

Fitbit Air (fot. Google)
W specyfikację nie będziemy się specjalnie zagłębiać, bo Fitbit Air nie będzie dostępny w Polsce. Jego cena w Stanach Zjednoczonych wynosi 99,99 dolarów. Pozostają nam więc niemal identyczne konstrukcyjnie alternatywy, jak np. Amazfit Helio Strap, z którego dane też można przesyłać do Google Health.
Co z innymi urządzeniami marki? Na pewno nie zobaczymy już więcej smartwatchy Fitbit. Modele Sense 2 i Versa 4 są ostatnimi zegarkami i Google chce się skupić wyłącznie na własnych Pixel Watchach. Plotki na temat kolejnych opasek Fitbit są na razie niepotwierdzone.