Reklama
Reklama
Reklama

Haaland kontra polski elektryk. O prawach do nazwiska zdecyduje unijny trybunał

UEFA Nations League MD-1 - Norway
Erling Haaland kontra polski elektryk. (fot. JOSE COELHO / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Spór polskiego elektryka z Erlingiem Haalandem o prawa do znaku towarowego „Haaland” trafił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Polak kwestionuje decyzje, na mocy których odebrano mu prawo do komercyjnego wykorzystywania tej nazwy. Jak podał norweski dziennik „VG”, termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

  • Sprawa trafiła do TSUE po dwóch niekorzystnych dla Polaka rozstrzygnięciach w postępowaniu dotyczącym znaku towarowego.
  • Polak twierdzi, że sam wymyślił nazwę „Haaland” i w chwili rejestracji znaku w 2022 r. nie wiedział, kim jest norweski napastnik.
  • Prawnicy piłkarza zarzucają mu działanie w złej wierze i próbę zarabiania na popularności sportowca.
  • Spór rozpoczął się w 2023 r., gdy Haaland chciał zarejestrować własną markę, a okazało się, że nazwa jest już chroniona jako unijny znak towarowy.

Polski elektryk pracujący w Norwegii, ale na stałe mieszkający w Polsce, domaga się uchylenia decyzji unijnego urzędu, na mocy której stracił prawa do handlowego wykorzystywania nazwy „Haaland”. Zaskarżył rozstrzygnięcie po dwóch niekorzystnych dla siebie decyzjach.

Haaland pozwał linie lotnicze. Poszło o słynny kucyk?

Elektryk nie wiedział kim jest Haaland?

Skarżący twierdzi, że rejestrując w 2022 r. znak, nie wiedział, kim jest norweski piłkarz. Tłumaczy, że nie śledził występów reprezentacji Norwegii, a zagraniczne ligi piłkarskie w Polsce można oglądać głównie na płatnych platformach.

Utrzymuje również, że nazwę wymyślił samodzielnie, łącząc polskie słowo „hala” z angielskim „land”. Argumentuje, że „Haaland” jest norweskim nazwiskiem występującym także w nazwach geograficznych, do których piłkarz nie może rościć sobie wyłącznych praw.

Reklama
Reklama

Haaland, nowy król Norwegii. Wszyscy kochają Erlinga

Prawnicy Haalanda uważają, że Polak próbował zarobić na sławie sportowca. Zwracają uwagę, że zastrzegł nazwę między innymi dla odzieży sportowej, butów piłkarskich, sprzętu sportowego i napojów energetycznych.

Polak nie odpuszcza

Spór rozpoczął się w 2023 r., gdy Erling Haaland próbował zarejestrować własną markę. Okazało się wówczas, że polski elektryk wcześniej zastrzegł nazwę „Haaland” jako znak towarowy w Unii Europejskiej. Piłkarz zakwestionował tę rejestrację, zarzucając Polakowi działanie w złej wierze.

We wrześniu 2025 r. Haaland wygrał pierwsze postępowanie. W maju 2026 r. oddalono odwołanie Polaka. Pełnomocniczka Polaka przekazała w sobotę PAP, że data pierwszej rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu nie została jeszcze ustalona.

Może Cię zainteresować:

Reklama
Reklama