
Około 80 żydowskich osadników, w tym wielu zamaskowanych, zaatakowało w piątek Palestyńczyków zbierających oliwki na okupowanym Zachodnim Brzegu oraz fotoreporterkę „Washington Post”. Jednocześnie izraelska armia opublikowała dokumenty autorstwa przywódcy Hamasu Jahji Sinwara zawierające rozkazy filmowania i rozpowszechniania ataku na Izrael z 7 października 2023 r.
- Osadnicy z pałkami i bronią zaatakowali zbieraczy oliwek w ośmiu wioskach. Rannych zostało co najmniej 20 osób, w tym amerykańska fotoreporterka Heidi Levine.
- Od 27 września odnotowano co najmniej 170 ataków.
- Tymczasem izraelska armia odtajniła rozkazy szefa Hamasu dla napastników z 7 października 2023 r.
Tusk na spotkaniu z Zełenskim. „Jestem tutaj po to, żeby ci to zagwarantować”
Izraelscy osadnicy zaatakowali Palestyńczyków na terenie okupowanego Zachodniego Brzegu. Według relacji uderzenie było skoordynowane i miało zakłócić coroczne zbiory oliwek. Napastnicy palili samochody i drzewa, a ranni zostali Palestyńczycy oraz fotoreporterka „Washington Post”.
To kolejna odsłona fali przemocy osadników wobec Palestyńczyków w ostatnich miesiącach. Zachowania te wywołały oskarżenia o „czystki etniczne”, które formułował m.in. rząd Wielkiej Brytanii.
Starcie w Abu Falah
W miejscowości Abu Falah niedaleko Ramallah zebrało się co najmniej 80 osadników, część z nich miała broń palną lub pałki. Próbowali oni uniemożliwić Palestyńczykom zbiory, ciskając w rolników kamienie z procy. Działo się to na oczach izraelskich pojazdów wojskowych.
Gdy część Palestyńczyków chwyciła za kamienie, by się bronić, izraelscy żołnierze oddali strzały gazem łzawiącym w ich kierunku. Wcześniej, kilka godzin przed tym zdarzeniem, w pobliżu wsi Turmus Ajja osadnicy po napaści na zbierających oliwki spalili trzy samochody.
Wśród rannych była Heidi Levine, fotoreporterka „Washington Post”. Według świadków osadnicy bili ją przez ponad 10 minut, a następnie ukradli jej paszport, telefon, portfel i sprzęt.
– Zostałam zaatakowana, powalona na ziemię. Na szczęście miałam kamizelkę kuloodporną i kask, inaczej pewnie bym tu nie leżała, bo kopali mnie bez końca – powiedziała ze szpitalnego łóżka w Ramallah. Dodała, że atak zakończył się, gdy z pomocą przyszli jej palestyńscy współpracownicy.
Różne wersje wydarzeń
„Washington Post” przekazał, że Levine miała widoczne oznaczenia identyfikujące ją jako dziennikarkę. Izraelskie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej oceniło, że to kolejny z długiej serii ataków na dziennikarzy i cywilów, a wielokrotne apele o reakcję pozostają bez odpowiedzi władz.
Biuro premiera Benjamina Netanjahu uznało, że okoliczności ataku na Levine są „niejasne”. Zasugerowało, że winę ponoszą „200 Arabów i lewicowi aktywiści”, którzy mieli skonfrontować się z izraelską młodzieżą. Jednocześnie dodało, że potępia „przemoc wobec kogokolwiek”.
Rzecznik ambasady USA w Jerozolimie przekazał, że zna doniesienia o ataku, ale odmówił dalszego komentarza, powołując się na przepisy o ochronie prywatności.

Izraelscy żołnierze otaczają rannego Palestyńczyka (fot. ATEF SAFADI / PAP/EPA)
Skala przemocy i nowe ograniczenia
Według izraelskiej organizacji praw człowieka Yesh Din od 27 września, czyli mniej więcej od początku zbiorów, osadnicy przeprowadzili co najmniej 170 ataków. Palestyńskie władze podają, że w ciągu ostatniego miesiąca zginęły co najmniej cztery osoby, a ponad 100 zostało rannych. Uszkodzono tysiące drzew. Przemoc nasila się w tym roku w obliczu wyborów w Izraelu pod koniec października.
Izrael wprowadził też nowe zasady dotyczące zbiorów. Palestyńczykom zakazano wchodzenia na drzewa w Strefie C, kontrolowanej przez izraelską armię, gdzie leży większość zachodniobrzeżnych gruntów rolnych. Rozporządzenia zamykają dla nich około 8,8 tys. hektarów ziemi, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej, bez zgody wojska.
Tymczasem według organizacji Peace Now armia ograniczyła obszar zamknięty dla Izraelczyków, by zapobiegać przemocy osadników: z ok. 1070 ha w 2025 r. do 680 ha w 2026 r. Zbiory oliwek są dla Palestyńczyków źródłem utrzymania, a ich znaczenie wzrosło po tym, jak Izrael cofnął wielu z nich pozwolenia na pracę po ataku Hamasu z 7 października 2023 r.

Palestyńczycy zbierający oliwki (fot. ATEF SAFADI / PAP/EPA)
Spór o Izrael niemal wykoleił koalicję w Berlinie. „Taki posmak rewolucji”
Bezkarność i kradzież plonów
Zdjęcia i nagrania pokazują duże połacie pól z wyrwanymi drzewami w Kufur Malik pod Ramallah, gdzie izraelskie buldożery zrównały drzewa z ziemią. Organizacja B’Tselem opublikowała filmy, na których osadnicy „brutalnie” zabierają setki worków oliwek i wożą je do izraelskich tłoczni.
Aktywistka Sarit Michaeli oceniła, że kradzież plonów odbywa się na skalę, jakiej „nigdy nie widziała” w ciągu 22 lat zajmowania się tym tematem.
Organizacje praw człowieka wskazują, że osadnicy rzadko ponoszą odpowiedzialność, nawet gdy ich czyny są dobrze udokumentowane. Według nich cieszą się ochroną armii, która interweniuje zwykle wtedy, gdy Palestyńczycy próbują się bronić.
Netanjahu okazjonalnie potępiał przemoc, którą przypisuje około 100 osadnikom, ale podjął niewiele kroków, by ją powstrzymać. Osiedla gwałtownie się rozrastają za rządów jego prawicowej koalicji, co spotyka się z międzynarodową krytyką. ONZ i większość państw uznają osiedla za naruszenie prawa międzynarodowego.
Atak z 7 października 2023 r. Izrael ujawnił rozkazy przywódcy Hamasu
Jednocześnie w piątek izraelska armia opublikowała dokumenty autorstwa przywódcy Hamasu Jahji Sinwara, w których nakazywał on filmowanie i rozpowszechnianie ataku z 7 października 2023 r.
Jak przekazał portal dziennika „Jerusalem Post”, Sinwar żądał, by terroryści publikowali nagrania pokazujące m.in. „deptanie po głowach żołnierzy, zabijanie nożami, eksplodujące czołgi”, a także strzelanie z bliskiej odległości i klęczących jeńców z rękami na głowach. Materiały miały być rozpowszechniane jak najszybciej i jak najszerzej, aby sterroryzować cały Izrael.
W innym ujawnionym dokumencie przywódca Hamasu pisał, że wydarzenia przynoszące „przerażające obrazy” trzeba zaplanować z wyprzedzeniem. Wskazywał na kilka płonących samochodów-pułapek, które miały eksplodować i powodować ogromne zniszczenia, bo „pięć lub dziesięć takich zdjęć” miało sprawić, że „serce Izraela struchleje”.
Sinwar liczył również, że do akcji Hamasu i Islamskiego Dżihadu ze Strefy Gazy przyłączą się wspierany przez Iran Hezbollah z Libanu oraz ugrupowania z Zachodniego Brzegu. Dlatego przygotował zalecenia na taką okoliczność, wskazując, że siły Hamasu mają koncentrować się na ważnych celach i kluczowych pozycjach, a siły innych frakcji palestyńskich mogą być wysyłane do miejsc zaludnionych.
Sinwar odsiadywał w izraelskim więzieniu dożywocie za porwanie i zamordowanie dwóch izraelskich żołnierzy i czterech Palestyńczyków. W 2011 r. został zwolniony wraz z 1026 innymi więźniami w zamian za uwolnienie porwanego w 2006 r. przez palestyńskich terrorystów izraelskiego żołnierza Gilada Szalita. Później stał się przywódcą Hamasu w Strefie Gazy, na krótko kierował także jego Biurem Politycznym, a także był autorem ataku na Izrael, który zapoczątkował wojnę. Zginął w Strefie Gazy 16 października 2024 r.
Obejrzyj także: