Reklama
Reklama
Reklama

Interwencja przy ul. Marszałkowskiej. Policja o tym, co się wydarzyło

Atak przy ul. Marszałkowskiej. Policja przedstawia inną wersję zdarzeń
Atak przy ul. Marszałkowskiej. Policja przedstawia inną wersję zdarzeń (fot. Paweł Supernak / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Medialne doniesienia o rzekomym ataku na biuro Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie wywołały reakcję policji. Funkcjonariusze przedstawili własny opis interwencji, podczas której ranna została policjantka.

  • Policja poinformowała, że interweniowała wobec mężczyzny, który uciekał przed funkcjonariuszami, a następnie zaatakował policjantkę. Kobieta trafiła do szpitala.
  • Funkcjonariusze zaapelowali o rzetelne przedstawianie okoliczności zdarzenia i przestrzegli przed rozpowszechnianiem niepotwierdzonych informacji.

Doniesienia o incydencie przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie wywołały reakcję policji. W piątek media prawicowe informowały, że agresorką miała być kobieta, a pobity miał zostać mężczyzna związany z protestem. Również prezes PiS Jarosław Kaczyński na portalu X pisał o „siłowym ataku na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego”.

Policja przedstawiła jednak inny opis zdarzenia. W komunikacie opublikowanym na platformie X funkcjonariusze wyjaśnili, że interwencja rozpoczęła się w pobliżu zgromadzenia odbywającego się w alei Szucha.

Policja opisuje interwencję

Jak przekazali funkcjonariusze, policjanci zabezpieczający zgromadzenie, zwrócili uwagę na mężczyznę, którego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia.

Reklama
Reklama

„Policjanci zabezpieczający zgromadzenie w alei Szucha i dbający o bezpieczeństwo jego uczestników, zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciła ich uwagę. Mężczyzna ten w pewnym momencie zaczął oddalać się w kierunku ulicy Marszałkowskiej” – napisano w komunikacie.

Czytaj także: Prof. Piotrowski o wyborze Berka do TK. „Prezydent jest związany ustawą”

Według policji, gdy mężczyzna zauważył funkcjonariuszy, rzucił się do ucieczki i wbiegł do jednego z budynków przy ul. Marszałkowskiej. Tam miał zachowywać się agresywnie i zaatakować policjantkę.

Funkcjonariuszka została ranna i przewieziona do szpitala. Policjanci obezwładnili mężczyznę i go zatrzymali. Podczas kontroli znaleźli nóż ukryty pod jego kurtką.

Policja apeluje o rzetelność

W swoim komunikacie policja podkreśliła, że przy ocenie zdarzenia należy uwzględniać okoliczności interwencji oraz informacje dotyczące zachowania zatrzymanego.

„Te okoliczności mają zasadnicze znaczenie dla rzetelnej oceny zdarzenia. Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary” – przekazali funkcjonariusze.

Policja sprzeciwiła się również rozpowszechnianiu przekazów, które – bez ustalenia dokładnego przebiegu zdarzenia – przypisują odpowiedzialność za jego skutki interweniującym funkcjonariuszom.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Sejm przyśpiesza ws. Trybunału. Piotrowski o „przejawie schizofrenii konstytucyjnej”

„Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości” – dodano w komunikacie.

Może zainteresuje Cię także: 

Reklama
Reklama