
W Porannych Rozmowach Zero poseł Janusz Cieszyński skrytykował dorobek Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie i wrócił do kontrowersji związanych z Krajowym Planem Odbudowy. Były minister cyfryzacji odniósł się także do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz ewentualnego udziału Rozwoju Plus w pakcie senackim.
- Janusz Cieszyński ocenił, że efekty pracy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie były poniżej oczekiwań.
- Poseł skrytykował sposób odwołania szefowej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
- Opowiedział się także za udziałem Rozwoju Plus w pakcie senackim.
Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji i poseł Rozwoju Plus, był w piątek gościem Grzegorza Sroczyńskiego w Porannej Rozmowie Zero. Jednym z tematów wywiadu było odejście z rządu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Dziennikarz zapytał polityka, czy była już minister mogłaby znaleźć miejsce w jego ugrupowaniu.
– Według mnie takich rozmów obecnie nie ma. Natomiast powiem szczerze, że jestem dość krytyczny wobec jej dorobku w rządzie, bardzo dużo było zawsze słów, a efekty były poniżej oczekiwań – odpowiedział Cieszyński.
Cieszyński o Pełczyńskiej-Nałęcz i sprawie KPO
Poseł odniósł się również do kontrowersji związanych z Krajowym Planem Odbudowy. W jego ocenie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie rozliczyła się z tej sprawy. Cieszyński podkreślił, że oczekiwał przedstawienia dokumentów, które miały wyjaśnić pojawiające się wątpliwości.
– Oczekiwaliśmy, że jednak pokaże dokumenty. Ona sama obiecywała, że to zrobi. Ja wysyłałem w tej sprawie liczne kontrole poselskie – powiedział były minister cyfryzacji.
Sprawa PARP i odwołanie jej szefowej
Cieszyński poruszył także kwestię odwołania szefowej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Agencja odpowiadała za zarządzanie pieniędzmi z KPO. Poseł zwrócił uwagę na wcześniejsze deklaracje dotyczące przejrzystości procedury powołania jej szefowej.
Czytaj także: Hołownia wróci i zjednoczy Polskę 2050? „On jest gwiazdą, nie liderem”
– Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która tymi pieniędzmi zarządzała, była bardzo transparentna, jednak wyrzucono z niej szefową, którą wcześniej chwalono się, że powołana została w transparentnym konkursie – skomentował polityk.
Cieszyński przekonywał, że po odwołaniu szefowej agencji odpowiedzialność za sprawę została przerzucona na nią, a później posłowie przestali otrzymywać odpowiedzi na pytania.
– Wyrzucono ją, zrzucono na nią winę za całą aferę, a potem przestano odpowiadać posłom. To chyba wiadomo, co to oznacza – dodał.
Cieszyński o prezesie Trybunału Konstytucyjnego
W rozmowie pojawił się również temat prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Grzegorz Sroczyński zapytał Cieszyńskiego, czy postrzega go jako niezależnego prezesa czy funkcjonariusza Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj także: Nowy plan ws. „neosędziów”. Matczak: Pogłębi dualizm i chaos
– Nie wiem, czy pisowskim funkcjonariuszem. Zdziwiła mnie deklaracja prezesa Święczkowskiego, że chciałby przyznawać odznaczenia państwowe dla Zbigniewa Ziobry. Nawet jeżeli tak osobiście uważa, to jeżeli tak wypowiada się sędzia, w którąkolwiek stronę, to źle – stwierdził poseł.
Rozwój Plus w pakcie senackim?
Cieszyński opowiedział się także za rozważeniem udziału swojego ugrupowania w porozumieniu. Jak zaznaczył, sama obecność siły politycznej, z którą nie wszyscy się zgadzają, nie powinna przesądzać o rezygnacji ze współpracy.
– Ja byłbym absolutnie przeciwny temu, żeby nie wchodzić do paktu senackiego wyłącznie dlatego, że jest jakakolwiek siła, która nam nie pasuje – odpowiedział poseł.