Reklama
Reklama
Reklama

Józefaciuk uderza w polityków koalicji. „To po prostu słabe”

TYLKO NA
Marcin Józefaciuk skomentował dla Zero.pl reakcje polityków koalicji na odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu i zwrócił uwagę na problem mowy nienawiści w polityce
Marcin Józefaciuk skomentował dla Zero.pl reakcje polityków koalicji na odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu i zwrócił uwagę na problem mowy nienawiści w polityce. (fot. PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu wywołało falę złośliwych komentarzy ze strony polityków koalicji. Poseł Marcin Józefaciuk zarzucił im hipokryzję we wpisie na X. W rozmowie z Zero.pl mówi o „spirali hejtu i nienawiści”, lojalności w polityce i pytaniach, które zadają mu w Sejmie młodzi ludzie.

  • Marcin Józefaciuk skrytykował reakcje polityków koalicji na odejście z rządu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
  • W rozmowie z Zero.pl poseł mówi o „spirali hejtu i nienawiści” oraz problemie lojalności w polityce.
  • Józefaciuk przywołał pytania, które usłyszał od młodzieży podczas posiedzenia Sejmu.
  • Poseł odniósł się również do własnych doświadczeń i wyjaśnił, dlaczego nie akceptuje personalnych ataków.

Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu Donalda Tuska wywołało falę komentarzy polityków koalicji. Część z nich nie kryła zadowolenia z decyzji szefowej Polski 2050, inni sięgnęli po osobiste przytyki. Na te wypowiedzi zareagował poseł niezrzeszony (wcześniej KO) Marcin Józefaciuk, który zarzucił swoim kolegom z parlamentu hipokryzję i przypomniał o odpowiedzialności za słowa.

„Mówicie o mowie nienawiści? To najpierw zacznijcie od siebie” – napisał na platformie X. W rozmowie z Zero.pl rozwinął swoją krytykę. Zwrócił uwagę nie tylko na język polityków, ale również na ich podejście do osób, które przestają być częścią dotychczasowego środowiska.

– To jest po prostu słabe. Pokazuje, że chyba wielu politykom niewiele mówi zasada gry do jednej bramki. Jeśli jesteśmy drużyną, nie zostawia się jej członków, tylko dlatego, że przestali być częścią zespołu. Lojalność wobec drużyny do czegoś zobowiązuje, skoro wszyscy tak chętnie się na nią powołują. Tymczasem to, co obserwujemy, zarówno w tradycyjnych mediach, jak i w internecie, pokazuje coś zupełnie innego – mówi w rozmowie z Zero.pl poseł Marcin Józefaciuk.

Reklama
Reklama

Fala komentarzy po odejściu minister

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w czwartek, 22 października, że odchodzi z rządu Donalda Tuska. W opublikowanym oświadczeniu bezpośrednio nawiązała do sejmowego głosowania w sprawie dwukadencyjności władz samorządowych. Choć Sejm zdecydował o utrzymaniu obecnych ograniczeń, szefowa Polski 2050 skrytykowała postawę części koalicjantów, zarzucając im przedkładanie politycznych układów nad interes obywateli. „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała.

Jej decyzja spotkała się z natychmiastową reakcją polityków koalicji rządzącej. Nie zabrakło zarówno krytyki politycznej, jak i ironicznych komentarzy odnoszących się bezpośrednio do odchodzącej minister.

Europoseł KO Bartosz Arłukowicz napisał, że premier Donald Tusk dobrze przeczuwał, iż jego wizyta w Indiach będzie udana. W ten sposób nawiązał do odejścia członkini rządu podczas zagranicznej podróży szefa rządu.

Poseł Lewicy Tomasz Trela stwierdził, że ceni Pełczyńską-Nałęcz „za to, że wreszcie odeszła”, i podziękował jej za tę decyzję. Inni politycy również nie ukrywali zadowolenia. Posłanka KO Agnieszka Pomaska przyznała, że nie do końca rozumie decyzję minister, ale nie będzie po niej płakać.

Reklama
Reklama

W komentarzach pojawiły się także bardziej bezpośrednie oceny. Senator PSL Jan Filip Libicki napisał: „Baba z wozu, koniom lżej”. Z kolei posłanka Barbara Oliwiecka z Unii Centrum określiła Pełczyńską-Nałęcz mianem „atencjuszki”. Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska zarzuciła jej zaś wyrachowanie i populizm, a także próbę udawania opozycji.

To właśnie na sposób komentowania odejścia minister zwrócił uwagę Józefaciuk. W jego ocenie polityczne spory nie powinny prowadzić do porzucania zasad, na które sami politycy chętnie się powołują. Poseł podkreśla, że lojalność nie może obowiązywać wyłącznie tak długo, jak długo ktoś pozostaje częścią danego obozu.

Józefaciuk o mowie nienawiści. „Młodzi ludzie dostrzegają narastającą skalę”

W swoim wpisie na X Marcin Józefaciuk zebrał wypowiedzi polityków koalicji i zestawił je z publicznymi apelami o przeciwdziałanie mowie nienawiści.

„Brawo, politycy koalicji. Mówicie o mowie nienawiści? To najpierw zacznijcie od siebie” – rozpoczął wpis.

Poseł nie kwestionował prawa polityków do krytykowania decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Podkreślił jednak, że czym innym jest rozliczanie działalności publicznej, a czym innym osobiste przytyki i ośmieszanie.

„Krytykujcie decyzje. Rozliczajcie pracę. Przedstawiajcie argumenty. Odpowiadajcie też za własne słowa” – zaapelował we wpisie.

Reklama
Reklama

W rozmowie z Zero.pl wskazał, że problem wykracza poza samą wymianę komentarzy po odejściu minister. Zwrócił uwagę na reakcje młodych ludzi, którzy obserwują zachowanie osób sprawujących funkcje publiczne.

– Rozkręciła się ogromna spirala hejtu i nienawiści. Jeszcze dzisiaj, podczas posiedzenia Sejmu, rozmawiałem z dwiema grupami młodzieży. Młodzi ludzie dostrzegają narastającą skalę mowy nienawiści i pytają wprost: „Co wy z tym robicie, politycy, skoro sami zaczynacie mówić w ten sam sposób?” – mówi Marcin Józefaciuk.

W dalszej części wpisu na X poseł odwołał się do odpowiedzialności polityków za język, którym posługują się w przestrzeni publicznej. Zwrócił uwagę, że młodzi ludzie słyszą od nauczycieli, iż wyśmiewanie, poniżanie i przypisywanie innym obraźliwych etykiet może krzywdzić. Później jednak mogą obserwować podobne zachowania u osób, które tworzą prawo.

„Godność człowieka nie wygasa wraz z odejściem z rządu. Szacunek obowiązuje także wobec osoby, która przestała być politycznie wygodna” – napisał.

„Jeśli ktoś odchodzi z grupy, nie oznacza to, że należy go atakować”

Marcin Józefaciuk podkreśla, że oczekiwanie lojalności powinno iść w parze z gotowością do okazywania jej innym. Jego zdaniem odejście z określonego środowiska nie powinno automatycznie oznaczać, że dana osoba stanie się celem personalnych ataków.

– Jeśli oczekujemy lojalności, musimy też pokazać, że sami potrafimy ją okazać drugiej osobie. Każdy ma prawo podejmować własne decyzje. Jeśli ktoś odchodzi z grupy, nie oznacza to, że należy go atakować – mówi dla Zero.pl.

Reklama
Reklama

Poseł odniósł się również do własnych doświadczeń.

– Dokładnie to samo działo się i nadal dzieje w moim przypadku. Dlatego nie wyrażam na to zgody. Świadomie nie używam języka nienawiści. Pozostaję lojalny wobec osób, które zostawiłem za sobą, i tego samego oczekuję od innych. Powinniśmy też dawać ludziom taki przykład. Jeśli sami nie będziemy go pokazywać, nie nauczymy tego innych – wskazuje Marcin Jóżefaciuk.

Na koniec wpisu na X Józefaciuk zarzucił politykom niespójność między deklarowanym sprzeciwem wobec hejtu a sposobem, w jaki komentują działania innych osób.

„Kiedy następnym razem będziecie pouczać społeczeństwo o hejcie, zacznijcie od własnych wpisów i własnego środowiska. Bo hipokryzję też widać” – podsumował.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama