
Polityk Konfederacji pozywał już posła Polski 2050 w trybie wyborczym, ale wtedy sąd oddalił jego pozew. Wystąpił więc na drogę cywilną. Chodzi o słowa dotyczące unikania opodatkowania, ale też nazwanie Mentzena „chciwym”, co jego zdaniem jest jedną z większych obelg dla… każdego katolika. W poniedziałek sąd zdecydował, że mimo immunitetu proces będzie kontynuowany.















