
– Dowiedziałem się z mediów społecznościowych pani minister – mówi nam poseł Polski 2050 Michał Gramatyka. To reakcja na dymisję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Inny z członków partii nazwał tę decyzję „nieodpowiedzialnością”. Politycy dotychczasowych koalicjantów nie powstrzymali się od złośliwości.
- „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w portalu X w czwartkowy wieczór. Oprócz tego szefowa Polski 2050 zrezygnowała z liderowania formacji.
- Jak ustaliło Zero.pl w otoczeniu Polski 2050, decyzja była niespodziewana. – Sami nie wiemy, co się stało – przyznał jeden z działaczy formacji założonej przez Szymona Hołownię.
- Parlamentarzyści tego ugrupowania w rozmowie z nami także nie kryją zdziwienia.
O godz. 22 startuje program specjalny w Kanale Zero.
– Dowiedziałem się z mediów społecznościowych pani minister. Decyzja nie była konsultowana z klubem. Choć było ostatnio kilka symptomów – mówi nam poseł Polski 2050 Michał Gramatyka.
Dymisja w rządzie. „Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki”
– O tym, kto obejmie w partii przywództwo, zdecydują organy statutowe. Klub pozostaje lojalną częścią koalicji. Naprawdę trudno mi to skomentować w jakikolwiek inny sposób – stwierdza polityk w rozmowie z Zero.pl
Jak dodaje, „jest szczerze wdzięczny Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz za dobrą robotę, jaką wykonała w rządzie”.
Hołownia: zaskakująca rezygnacja
Decyzję skomentował także Szymon Hołownia. „W Polsce 2050 dowiedzieliśmy się o decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z mediów” – napisał na X.
„Zaskakująca rezygnacja przewodniczącej z zaufania wyborców i odpowiedzialności powierzonej jej w bardzo trudnym momencie przez ludzi (w tym mnie) zaledwie po niespełna 1/3 kadencji – dla każdej organizacji byłaby poważnym wyzwaniem. Jest nim i dla nas” – kontynuował.
Co dalej? „Klub Parlamentarny Polski 2050 pozostaje w Koalicji. O nowym przywództwie partii, zdecydują teraz – zgodnie ze statutem – jej członkowie w powszechnych wyborach” – przekazał Hołownia.
„Katarzynie serdecznie dziękuję za wszystko, co przez tych 7 lat zrobiła i w moich prezydenckich kampaniach, i w naszej partii, i w Polsce. Bo Polska dużo jej zawdzięcza” – dodał.
„Różniliśmy się, jak wielu których łączy cel, ale różnią czasem drogi. Życzę jej powodzenia w nowych politycznych projektach, z nadzieją że będą odpowiedzialnie szukały tego, co łączy, nie tego, co dzieli. Bo Polska tego dziś właśnie najbardziej potrzebuje” – zakończył.
Gomoła o ruchu Pełczyńkiej-Nałęcz: nieodpowiedzialność
„Byłem jednym z tych »nielicznych« i głosowałem za utrzymaniem dwukadencyjności. Bo to dobra zmiana, którą powinno rozszerzyć się także na inne szczeble polityki” – napisał parlamentarzysta Polski 2050 Adam Gomoła.
Jak jednak zaznaczył, „rozbijanie koalicji na rok przed wyborami z powodu różnicy zdań w tym temacie jest nieodpowiedzialnością”.
„Zauważyła, że nie ma pełnego poparcia”
Wioleta Tomczak, wiceprzewodnicząca partii także przyznała w rozmowie z Zero.pl, że decyzja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to „całkowicie osobista decyzja pani przewodniczącej i z tego, co wie, nie kontaktowała się wcześniej z żadnym przedstawicielem klubu parlamentarnego i nie uprzedzała, że rozważa taki krok”.
– Będziemy o tym bardzo szeroko dyskutować wewnątrz partii – statutowe gremia, Rada Krajowa i zarząd będą musiały zdecydować, w którą stronę formacja ma teraz podążać. Mamy swoich wiceprzewodniczących, którzy zapewne na pewien czas przejmą stery i będą musieli to wszystko organizacyjnie poukładać – dodaje posłanka.
Będzie przewrót w Polsce 2050? Hołownia gotowy do działania
Jakie mogą być powody dymisji?
– Nie ma co ukrywać: od dość dawna realne centrum sterowania polityką Polski 2050 znajdowało się raczej w klubie parlamentarnym niż w samej strukturze partyjnej. Być może pani przewodnicząca po prostu zauważyła, że nie ma pełnego poparcia tych kilkunastu parlamentarzystów dla proponowanego przez siebie kursu politycznego i w związku z tym postanowiła złożyć funkcję – odpowiedziała nam Wioleta Tomczak.
Czy Szymon Hołownia będzie chciał ponownie przejąć partię? – Ja uważam – opierając się na wcześniejszych rozmowach – że marszałek Szymon Hołownia raczej nie będzie chciał ponownie brać na siebie bezpośredniego kierowania bieżącą strukturą partyjną – stwierdza.
Koalicjanci wbijają szpile
Emocji związanych z dymisją Pełczyńskiej-Nałęcz nie kryją koalicjanci. „Premier dobrze czuł, że te Indie to będzie udana wizyta” – ironizował na X Bartosz Arłukowicz z KO.
„Za co cenię panią minister Pełczyńską-Nałęcz? Za to, że wreszcie odeszła. Dziękuję” – dorzucił Tomasz Trela z Nowej Lewicy.
„Oh, boy, what a day…” – dodała Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy.
„Szkoda, że wcześniej doprowadziłaś do rozpadu klubu i partii, bo na siłę próbowałaś nas zmusić do działania wbrew sobie, wbrew obietnicom wyborczym i bezczelnie wysadziłaś z funkcji przewodniczącego Szymona Hołownię” – napisała Ewa Szymanowska z Centrum – ugrupowania powstałego po rozpadzie w Polsce 2050.



