5 maja 2026 r. w oko.press ukazał się tekst red. Agaty Kołodziej pt. „Okradamy Ukraińców z ich własnych pieniędzy na leczenie”. Dziennikarka wskazuje w swym materiale, że Ukraińcy wpłacili do Narodowego Funduszu Zdrowia w 2025 r. ok. 4 mld zł, a koszty ich leczenia wyniosły 2,6 mld zł.
„Ponad 1 mld zł ukraińskich składek sfinansował leczenie Polaków. A mógłby sfinansować leczenie Ukraińców w dramatycznej sytuacji. Tych, którym rząd odebrał dostęp do opieki zdrowotnej” – podkreśla red. Kołodziej.
Szkopuł w tym, że to szkodliwa narracja, której jedynym skutkiem może być antagonizacja i jeszcze większa niechęć Polaków do Ukraińców.
Przeczytaj też: Trzecie podejście do ustawy o krypto. Prawnik: Nie w tym rzecz, by podnieść kary
Ukraińcy ubezpieczeni w Polsce
Fakt pierwszy: Ukraińcy pracujący w Polsce mają pełne prawo korzystać z naszego systemu ochrony zdrowotnej. Podlegają oni – z pewnymi uproszczeniami – identycznym zasadom jak Polacy.
Fakt drugi: Ukraińcy nieodprowadzający składek podlegają, co do zasady, podobnym zasadom przyznawania świadczeń, zasiłków i wsparcia rzeczowego w ramach pomocy społecznej jak Polacy.
Fakt trzeci: polski model korzystania z publicznej ochrony zdrowia opiera się na ubezpieczeniu. To oznacza, że w jednym roku możesz więcej wpłacić niż wykorzystać, a w kolejnym roku więcej wykorzystasz niż wpłaciłeś. Zasadą jest, że 80 proc. środków trafia do niespełna 20 proc. pacjentów, w efekcie czego większość z nas więcej do systemu włoży niż wyjmie.
Fakt czwarty: są istotne różnice demograficzne między przeciętnym Polakiem mieszkającym w Polsce a przeciętnym Ukraińcem mieszkającym w Polsce. Ukrainiec jest statystycznie od Polaka młodszy. W efekcie rzadziej potrzebuje leczenia.
Lepszy jeden model od dwóch
Założenie, że skoro Ukraińcy więcej wpłacają w składkach zdrowotnych niż wykorzystują w ramach leczenia, powinno różnicę przekazać się na pomoc nieubezpieczonym Ukraińcom, opiera się o wizję, że model ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce będzie inny dla Polaków, a inny dla Ukraińców. W wersji sugerowanej w tekście oko.press – inny model powinien być korzystniejszy dla Ukraińców niż dla Polaków.
Tymczasem nie ma powodu, aby naruszać konstrukcję modelu ze względu na kłopoty finansowe żyjących w Polsce nieubezpieczonych Ukraińców. I nie oznacza to bynajmniej, że twierdzę, iż nie należy im pomagać, powinni umierać na ulicach itd.
Po prostu podstawowe bezpieczeństwo tych osób powinno opierać się na wykorzystaniu systemu pomocy społecznej, a nie zmianach dotyczących składki zdrowotnej.
Podstawowa zasada przy składce naprawdę jest i powinna pozostać prosta: czasem wpłacasz więcej, a potrzebujesz mniej. W przyszłości być może wpłacisz mniej, a będziesz potrzebował więcej.
Pieniądze ze składki zdrowotnej powinny być przeznaczane zgodnie z przepisami, niezależnie od narodowości tego, kto wpłaca.
Ergo – nie okradamy Ukraińców z ich pieniędzy. Pozwalamy Ukraińcom uczestniczyć w naszym systemie składkowym, co jest przejawem uczciwego traktowania.
Ukraińcy są młodsi od Polaków
Jednocześnie nie sposób pominąć błędów w analizie oko.press. Pominięcie kluczowych liczb i okoliczności należy bowiem postrzegać w kategorii błędu.
Aby zrozumieć, gdzie jest luka w rozumowaniu, która prowadzi do nieprawdziwego wniosku o okradaniu Ukraińców z ich pieniędzy, trzeba wykonać dwie proste czynności.
Po pierwsze: sprawdźmy wiek Polaków i Ukraińców. Dane nie są idealne, gdyż Polska nie dysponuje pełnymi informacjami o wszystkich przebywających na naszym terytorium Ukraińcach, ale w 2022 r. oszacowano średnią wieku dorosłych uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce na 38 lat (dane Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego).
Z kolei statystyczny Polak (wliczając dzieci!) ma 44 lata (według Głównego Urzędu Statystycznego).
Jednocześnie połowę migrantów z Ukrainy w Polsce stanowią osoby w wieku 27-44 lata (dane Narodowego Banku Polskiego).
Mówiąc więc najkrócej: Ukrainiec w Polsce jest statystycznie co najmniej kilka lat młodszy niż Polak.
I teraz druga czynność: sprawdzenie wydatków NFZ w podziale na grupy wiekowe. Z danych funduszu wynika, że najkosztowniejsze, w przeliczeniu na osobę, są dwie grupy: 0-4 lata oraz powyżej 65 lat. Najwięcej średnio kosztuje leczenie pacjentów z grupy 75-79 lat.
Przybliżony udział osób po 65. roku życia w konsumowaniu budżetu NFZ wynosi 43 proc., choć ta grupa wiekowa stanowi mniej niż 1/4 społeczeństwa. „Tani” w obsłudze są z kolei ludzie w grupie wiekowej 18-44 lat.
Co to wszystko oznacza? Ano tyle, że Ukraińcy więcej wkładają do budżetu NFZ niż wyjmują z obiektywnych powodów: są po prostu młodsi, a młodsi rzadziej potrzebują pomocy medycznej. Nie ma w tym żadnego elementu dyskryminacji.
Czytaj też: This is wyniki matury z angielskiego. Sprawdź here
Bez okradania i bez oburzenia
Niemal każdy tekst o Ukraińcach wzbudza skrajne emocje. Jedni twierdzą, że w ogóle nie należałoby im pomagać i najlepiej by było, gdyby Ukraińcy wyjechali jak najszybciej z Polski. Drudzy – że każda informacja niekorzystna dla Ukraińców i każdy tekst sprowadzający się do tego, że nie należy im czegoś dawać, to atak i przejaw szowinizmu.
I choć domyślam się, że to się nie uda, mam apel: dajmy spokój skrajnościom. Po prostu szanujmy Ukraińców, pozwalajmy im pracować w Polsce, leczyć się w Polsce, układać sobie życie w Polsce na dziesięciolecia.
Gdy dziś wpłacają więcej do systemu ochrony zdrowia niż wyjmują – nie mówmy o okradaniu. Z drugiej strony, gdy zaczną więcej z systemu wyjmować niż dawać – nie oburzajmy się.

