
Rosyjski atak rakietowy na Kijów przyniósł ofiary i zniszczenia. Władimir Putin miał zaproponować Donaldowi Trumpowi i Xi Jinpingowi wspólne rozmowy o wojnie w Ukrainie. Tymczasem we Włoszech protesty przerodziły się w starcia z policją, która użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych.
- Atak na Kijów: zginęła 21-letnia kobieta, trzy osoby zostały ranne. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne.
- Plan Putina: według „The Wall Street Journal” rosyjski przywódca chce spotkać się z Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem, by rozmawiać o zakończeniu wojny.
- Protesty we Włoszech: w Mediolanie demonstranci rzucali w policję kamieniami, barierkami i petardami.
W wyniku rosyjskiego ataku rakietowego w nocy z niedzieli na poniedziałek w Kijowie zniszczona została jedna ze stacji metra, śmierć poniosła 21-letnia kobieta – poinformował mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko.
Polityk poinformował w internetowym wpisie, że nocny atak spowodował uszkodzenia budynków, w tym placówki medycznej. Ranne zostały trzy osoby.
Według Witalija Kliczko, w dzielnicy Solomensk odłamki pocisku uszkodziły 25-piętrowy budynek mieszkalny.
Media doniosły, że oprócz stolicy Ukrainy i obwodu kijowskiego alarm lotniczy został tej nocy ogłoszony w obwodach: kirowogradzkim, połtawskim, sumskim, charkowskim, czerkaskim, czernihowskim, winnickim, dniepropietrowskim i żytomierskim.
Putin chce spotkania z Trumpem i Xi Jinpingiem
Przywódca Rosji Władimir Putin miał zaproponować spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem i przywódcą Chin Xi Jumpingiem, aby rozmawiać o zakończeniu wojny w Ukrainie. Jak podał „The Wall Street Journal”, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, Moskwa liczy na porozumienie korzystne dla swoich interesów.
Czytaj także: Zamieszki we Francji. Trump komentuje. „Niegdyś wielki kraj”
Według byłego oficera rosyjskiego wywiadu, na którego powołuje się amerykański dziennik, Putin przedstawił pomysł podczas rozmowy telefonicznej z Trumpem 9 października. Propozycja trójstronnego spotkania jest kolejną próbą wykorzystania poprawiających się relacji między Waszyngtonem a Moskwą.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził gazecie, że prowadzone są rozmowy na temat potencjalnego spotkania. Zastrzegł jednak, że nie ma jeszcze jasnych ustaleń dotyczących samego szczytu ani jego programu. Wszystkie trzy strony dostrzegają jedynie hipotetyczną możliwość zorganizowania takich rozmów. Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie.
Kreml miał zaproponować, by przywódcy spotkali się przy okazji szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), zaplanowanego na 18–19 listopada w chińskim Shenzhen. Według „WSJ” byłoby to spotkanie bez udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Taki format rozmów o przyszłości Ukrainy, z udziałem trzech przywódców mocarstw, byłby bezprecedensowy.
Według amerykańskiego dziennika Trump nie zaakceptował dotąd propozycji, ale może być skłonny ją rozważyć. Cytowany przez gazetę przedstawiciel administracji USA wskazał, że prezydent Stanów Zjednoczonych może dostrzegać w spotkaniu szansę na zakończenie wojny.
Pomysł miał zostać przedstawiony również stronie chińskiej za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych. Według źródeł „WSJ” Pekin zasygnalizował, że nie sprzeciwi się spotkaniu, jeśli zgodę wyrazi Trump. Dla Xi Jinpinga byłaby to okazja do wzmocnienia pozycji Chin jako uczestnika międzynarodowych negocjacji i potencjalnego mediatora w konflikcie.
Protesty we Włoszech. Gwałtowne starcia z policją
W ogniu protestów nie jest już tylko Francja. Do potężnych demonstracji doszło także w innych krajach Europy. We Włoszech i Portugalii mieszkańcy wyszli na ulice, by protestować przeciwko rosnącym kosztom życia.
W Mediolanie doszło do gwałtownych starć uczestników protestu z policją. Najpoważniejsze zajścia miały miejsce w sobotę w rejonie placu Katedralnego. Po rozwiązaniu pochodu w okolicach Piazza Cordusio kilkuset demonstrantów miało podzielić się na mniejsze grupy i zgromadzić przed mediolańską katedrą.
Czytaj także: „Wasza przyszłość została anulowana”. Prof. Małgorzata Jacyno: Francja przestaje być Francją
Według relacji włoskiej agencji prasowej ANSA, gdy w stronę funkcjonariuszy poleciały barierki, kamienie oraz petardy, użyli oni gazu łzawiącego w celu odparcia protestujących. Demonstranci mieli również uszkodzić i splądrować samochód karabinierów, a także zniszczyć kilka policyjnych pojazdów.
W centrum miasta powstały prowizoryczne barykady. Podpalono również stos przedmiotów, wśród których znajdowały się m.in. stoliki z lokali gastronomicznych. Ogień ugaszono przy użyciu armatki wodnej.
Może zainteresuje Cię także: