Reklama
Reklama
Reklama

„Obwinianie prezydenta za ataki to obrzydliwość”. Politycy o odpowiedzialność za ataki w szkołach

tygodnik-polityczny-kanal-zero
Tygodnik Polityczny w Kanale Zero (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Głównym tematem dyskusji w Tygodniku Politycznym Kanału Zero były ataki, do których w tym tygodniu doszło w kilku szkołach. – Na pewno ustawa o usługach cyfrowych pomogłaby w tej sytuacji, ale prezydent ją zawetował – twierdziła w programie posłanka KO Katarzyna Kierzek-Koperska. – Nie wszystkiego da się uniknąć, ale to rząd ponosi odpowiedzialność za to, co się dzieje – odpowiedział posłance Waldemar Buda z Rozwoju Plus.

  • W mojej opinii państwo po atakach w szkołach zadziałało jak należy – powiedziała w Tygodniu Politycznym Katarzyna Kierzek-Koperska z Koalicji Obywatelskiej.
  • Jak zaznaczyła, rząd chciałby zablokować część niebezpiecznych wpisów pojawiających się w sieci, ale ustawa w tej sprawie została zawetowana.
  • – Wydarzyła się tragedia, a jest ona wykorzystywana do walki z prezydentem Nawrockim. Ustawa, która została zawetowana w styczniu, była beznadziejna – odpowiedział posłance KO Szymon Stachowiak, prezydencki minister. 

– Czy reakcja państwa na wydarzenia w szkołach była właściwa? – zaczął rozmowę Jacek Prusinowski.

– Razi mnie to, że pół roku temu szef ABW mówił o raporcie, który pokazuje radykalizację młodych i ryzyka, że coś się może wydarzyć. Pytanie, co przez te pół roku władza Tuska zrobiła, czy były jakieś zabezpieczenia – stwierdził Michał Woś z PiS. 

– Na Śląsku w tym roku zatrzymano młodych ludzi związanych z radykalnymi, faszystowskimi grupami, często międzynarodowymi – odpierał argumenty posła PiS Jacek Prusinowski. 

Reklama
Reklama

– W tym tygodniu w środę jedno zdarzenie. Potem tragedia w czwartek i dopiero wtedy ruszyła dyskusja. Donald Tusk zepchnął wszystko na samorządy. Dla niego ważniejsza była polityka. On wykorzystał tragedię do przepchnięcia cenzury internetu i ataku na prezydenta. W tym wszystkim Centrum Zwalczania Cyberprzestępczości, które my założyliśmy, ma 40 proc. wakatów – oskarżał premiera Michał Woś. 

Posłanka KO oskarża prezydenta: ustawa o blokowaniu treści została zawetowana

Katarzyna Kierzek-Koperska z Koalicji Obywatelskiej stwierdziła, że po atakach w szkole reakcja władz była odpowiednia.

– 59 osób zatrzymanych w wielu miejscach, tam państwo udaremniło ataki. Niestety jest jedna ofiara śmiertelna, ale mogło być ich więcej. Kontrole przeprowadzono w 15 tys. szkół. Rozumiem atak opozycji, taka ich rola. Ale w moim przekonaniu państwo zadziałało jak należy. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby te ataki były elementem wojny hybrydowej z Rosją. My przygotowaliśmy ustawę, by mieć narzędzia do blokowania treści, ale została ona zawetowana – twierdziła posłanka KO. 

Jacek Prusinowski przywołał wtedy wpis ministra Marcina Kierwińskiego, który napisał, że po atakach widać, jak „niebezpieczne skutki niosą weta Nawrockiego”. – Te zamachy to skutek wet prezydenta? – pytał Prusinowski.

Reklama
Reklama

– Nie wskazywałabym winnych, bo nie mamy zamkniętych śledztw. Na pewno ustawa pomogłaby w tej sytuacji. Prezydent ją zawetował. My nie mamy możliwości natychmiastowego blokowania treści bez postępowania prokuratorskiego – odpowiedziała Katarzyna Kierzek-Koperska z Koalicji Obywatelskiej.

ABW ma taką możliwość bez postępowania prokuratorskiego, o czym Pani doskonale wie – wtrącił Szymon Stachowiak, doradca prezydenta. Potem dodał, że wypowiedź Kierwińskiego to „wybitna obrzydliwość tego rządu”.

– Wydarzyła się tragedia, a jest ona wykorzystywana do walki z prezydentem Nawrockim. Ustawa, która została zawetowana w styczniu, była beznadziejna. To było narzędzie wprowadzenia cenzury politycznej. Na wniosek jednej osoby, na podstawie naruszeń dóbr osobistych, prezes UKE mógł zablokować treści, których autor musiał się potem odwoływać. Gdyby Kanał Zero poinformował np. o ukradzionych pieniądzach dla powodzian, taki materiał mógłby zostać zdjęty – twierdził Szymon Stachowiak. 

„Język posłów opozycji jest bardzo agresywny”

Prezydent Karol Nawrocki 9 stycznia 2026 r. zawetował ustawę o usługach cyfrowych, która miała na celu wdrożenie w Polsce unijnego rozporządzenia DSA (Digital Services Act). Argumentował, że ustawa stanowiła „nadregulację” przepisów unijnych i zagrażała wolności słowa. Stwierdził, że oddanie urzędnikom państwowym tak dużej kontroli nad treściami w sieci to krok w stronę cenzury, porównując proponowane rozwiązania do tych z powieści „Rok 1984” George'a Orwella. W odpowiedzi na to weto, w październiku 2026 roku Sejm uchwalił nową, zaktualizowaną nowelizację tych przepisów.

Reklama
Reklama

– Jeżeli chodzi o przeciwdziałanie terroryzmowi w sieci, są już do tego narzędzia. Na podstawie ustawy ABW ma upoważnienie, by je blokować godzinę od podjęcia decyzji – dodał Szymon Stachowiak.

– Zgadzam się z panem Michałem Wosiem, że następuje radykalizacja, ale nie przez ostatnie półrocze, tylko przynajmniej 10 lat. Gdy dziś występujemy kilka dni po tragedii, słyszę z ust moich przedmówców język bardzo agresywny, atakujący – mówiła Ewa Schädler z Polski 2050. 

Posłanka Polski 2050: straszycie cenzura. To wasz przekaz dnia

Posłanka dodała, że państwo zadziałało dobrze po tym, jak doszło do ataków. – W naszej rozmowie powinniśmy być też odpowiedzialni za to, by nie wzbudzać klimatu strachu – zaapelowała.

– Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządowego zespołu pół przemówienia poświęcił prezydentowi – zauważył Jacek Prusinowski. 

Pół sceny powie, że to premier Tusk wzniecił te emocje, a pół,  że prezydent. Choćby przez weto. To nie jest prawda, że ABW może działać. To nieprawda. Musi być wszczęte postępowanie. Straszenie cenzurą to wasza narracja dnia – stwierdziła Ewa Schädler. 

Waldemar Buda, europoseł należący do Rozwoju Plus, stwierdził, że w Polsce „jesteśmy się w stanie wszyscy pokłócić o wszystko”.

– Donald Tusk o wszystkie sprawy, które go dotyczą, oskarża kogoś innego. To rząd ponosi odpowiedzialność. Przykładem jest cena benzyny, raporty służb, bezpieczeństwo. Nie mówię, że wszystkiego da się uniknąć. Ale to jest pomysł na rządzenie: zrzucanie winy – stwierdził europoseł. 

Reklama
Reklama