
Wyższy czynsz i droższe życie to z reguły oczywiste koszty zamieszkania w dużym mieście. Mniej oczywiste jest to, że nowy adres może podbić także cenę obowiązkowego ubezpieczenia auta. I wcale nie działa tu prosta zasada, że im większa metropolia, tym droższe OC.
- Przeprowadzka z małej miejscowości do dużego miasta może podnieść składkę OC nawet o kilkaset złotych.
- W naszym porównaniu Wrocław okazał się droższy od Warszawy i Gdańska, więc wielkość miasta sama w sobie nie przesądza o cenie OC.
- Rozbieżności w cenach OC widać także w szerszych danych z kalkulacji klientów Rankomat.pl. W sierpniu 2026 r. między najdroższym a najtańszym miastem wojewódzkim było ponad 200 zł różnicy.
- Każdy ubezpieczyciel ocenia miejsce zamieszkania według własnych ustaleń, dlatego ten sam adres może wpływać na składkę w różny sposób.
Żeby sprawdzić, ile naprawdę może kosztować sama zmiana adresu w ubezpieczeniu samochodu, przeprowadziliśmy serię kalkulacji w porównywarce cen OC i AC Rankomat.pl. Przyjęliśmy prosty scenariusz: 24-letni kierowca rezygnuje z codziennych dojazdów na uczelnię i przeprowadza się do Wrocławia. Za każdym razem zmienialiśmy wyłącznie miejsce jego zamieszkania. Różnice w najtańszych ofertach okazały się zaskakująco duże.
Wrocław 46 proc. drożej, a Rzeszów… nawet taniej
Jeszcze niedawno nasz student mieszkał w niewielkim Wołowie. Teraz przenosi się około 50 km dalej, do stolicy Dolnego Śląska. W kalkulatorze jako miejsce zamieszkania wskazujemy więc Wrocław. I tu zaczyna się robić ciekawie.
W Wołowie najtańsze OC kosztuje go 877 zł. We Wrocławiu cena wzrasta do 1 282 zł. Za samą zmianę adresu wychodzi więc 46 proc. więcej.
Można pomyśleć: duże miasto, wyższa składka. Tylko czy rzeczywiście w każdym dużym mieście płaci się więcej za OC? I czy Wrocław jest pod tym względem wyjątkowo drogi? To sprawdziliśmy w kolejnych kalkulacjach.

Kalkulacje przeprowadzone 2 września 2026 r. w porównywarce cen OC i AC rankomat.pl dla 24-letniego kierowcy, który ma prawo jazdy od 2021 r., od trzech lat ubezpiecza Opla Astrę z 2008 r. z benzynowym silnikiem 1.4 l i w tym czasie nie spowodował żadnej szkody z OC. W każdej kalkulacji zmieniano wyłącznie miejsce zamieszkania. (fot. materiały klienta)
Im większe miasto, tym droższe OC? Nie do końca
Wrocław okazał się najdroższy ze wszystkich sprawdzonych przez nas lokalizacji. Ale prosta zasada „duże miasto = drogie OC” szybko się rozsypuje.
W Gdańsku nasz student zapłaciłby za najtańszą polisę 1 211 zł, a w Warszawie 1 190 zł. Nadal sporo więcej niż w Wołowie, ale mniej niż we Wrocławiu. Największe zaskoczenie przynosi jednak Rzeszów. Tam najtańsze OC kosztowałoby 868 zł, czyli nawet o 9 zł mniej niż w rodzinnej miejscowości 24-latka.
Ani liczba mieszkańców, ani powierzchnia miasta nie wystarczą więc, żeby przewidzieć cenę polisy. Skoro kierowca i samochód są cały czas ci sami, pozostaje pytanie: co ubezpieczyciele widzą w naszym adresie?
Ten sam adres, ale każdy ubezpieczyciel liczy składkę po swojemu
Okazuje się, że nie ma jednego wzoru, według którego ubezpieczyciele oceniają miejsce zamieszkania kierowcy. Każde towarzystwo korzysta z własnych algorytmów i może nadawać inną wagę poszczególnym danym.
– Dla jednego ubezpieczyciela największe znaczenie mogą mieć statystyki wypadków i kolizji, dla innego liczba zarejestrowanych pojazdów, natężenie ruchu, infrastruktura drogowa czy nawet ukształtowanie terenu. Dlatego ten sam kierowca może otrzymać bardzo różne oferty OC na ten sam samochód – tłumaczy Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat.pl.
To nie wyjątek. Ceny OC w miastach wojewódzkich też mocno się różnią
Nasz eksperyment dotyczył jednego kierowcy i jednego samochodu, ale ten mechanizm działa znacznie szerzej. Pokazują to wyniki kalkulacji użytkowników porównywarki Rankomat.pl w poszczególnych miastach wojewódzkich.
W takim szerszym ujęciu dobrze widać, że miejsce zamieszkania nie jest drobnym szczegółem w formularzu. W sierpniu 2026 r. różnica między najdroższym a najtańszym miastem wojewódzkim wynosiła ponad 200 zł.

Najdroższy znów okazał się Wrocław, gdzie mediana ceny OC wyniosła 812 zł. Na drugim końcu zestawienia było Opole z wynikiem 598 zł. Rzeszów, który w naszym eksperymencie okazał się najtańszy dla 24-latka, także należał do tańszych miast.
Po przeprowadzce warto sprawdzić OC jeszcze raz
Zmiana miejsca zamieszkania nie musi oczywiście oznaczać, że ubezpieczyciel od razu podniesie składkę za trwającą polisę. Praktyka może zależeć od firmy. Przykładowo, Warta wprost informuje, że w trakcie umowy nie przelicza OC tylko z powodu zmiany adresu, choć warto go zaktualizować. Przy zakupie lub wznowieniu polisy nowe miejsce zamieszkania może już jednak mieć znaczenie.
I tu wracamy do naszego studenta. Po przeprowadzce do Wrocławia nie powinien zakładać, że OC będzie kosztowało tyle samo co w Wołowie. Najlepiej po prostu policzyć składkę od nowa i porównać oferty kilku firm. Jak już wiemy, każda może spojrzeć na jego nowy adres trochę inaczej.