Reklama
Reklama
Reklama

Podarł kartę do głosowania. Policja wkroczyła do akcji w Krakowie

policja
W Warszawie na trasie S2 doszło do kolizji. (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Nietypowy incydent podczas przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Starszy mieszkaniec pobrał kartę do głosowania w lokalu wyborczym na Woli Justowskiej, po czym ją podarł i wyrzucił do kosza. Policja ustaliła jego tożsamość. Za zniszczenie karty wyborczej może grozić do trzech lat pozbawienia wolności.

  • Mężczyzna pobrał kartę wyborczą, a następnie podarł ją i wyrzucił do śmieci.
  • Policja namierzyła mieszkańca. Za zniszczenie karty wyborczej grozi do trzech lat więzienia.
  • Miejska Komisja Wyborcza potwierdziła incydent i przypomniała, że wyborca może otrzymać tylko jedną kartę.

Do zdarzenia doszło w niedzielę podczas przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Starszy mężczyzna pojawił się w lokalu wyborczym na Woli Justowskiej i pobrał kartę. Chwilę później potargał dokument i wyrzucił go do kosza. O incydencie poinformował PAP rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie kom. Piotr Szpiech.

— Zgodnie z przepisami za zniszczenie karty wyborczej grozi do trzech lat więzienia — przekazał kom. Piotr Szpiech. Policja ustaliła, kim jest mężczyzna.

Jedna karta dla każdego wyborcy

Zdarzenie potwierdził również przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Krakowie Krzysztof Dyl. Jak wyjaśnił, każdemu mieszkańcowi przysługuje tylko jedna karta do głosowania. Oznacza to, że po jej zniszczeniu lub pomyłce wyborca nie może otrzymać kolejnej.

Reklama
Reklama

Poza tym przypadkiem wybory w Krakowie przebiegają spokojnie. Wcześniej policja odnotowała pojedyncze naruszenie ciszy wyborczej związane z zamieszczeniem agitującego wpisu w mediach społecznościowych. Do godz. 17 nie zgłoszono kolejnych takich przypadków.

Osiem nazwisk na karcie. Jeden kandydat zrezygnował

Mieszkańcy Krakowa mogą głosować do godz. 21 w 454 obwodach. Na karcie znalazło się osiem nazwisk ułożonych alfabetycznie. Aby oddać ważny głos, należało postawić znak „X” przy nazwisku wybranego kandydata. Jan Hoffman zrezygnował ze startu, dlatego głos oddany wyłącznie przy jego nazwisku jest nieważny.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy wyborca zaznaczy Hoffmana oraz jednego z pozostałych kandydatów. W takim przypadku głos zostanie uznany za ważny i będzie oddany na nieskreślonego kandydata. Informacje na ten temat zostały umieszczone w lokalach wyborczych.

Według przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztofa Dyla około godz. 22 protokoły z obwodowych komisji wyborczych mają zacząć trafiać do komisji miejskiej. Ostateczne wyniki spodziewane są między godz. 3 a 4 rano, a następnie miają zostać wywieszone na drzwiach krakowskiego magistratu.

Reklama
Reklama

Przedterminowe wybory są następstwem referendum przeprowadzonego w maju, w którym mieszkańcy odwołali z urzędu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Do czasu wyboru nowego prezydenta miastem zarządza Stanisław Kracik, wcześniej zastępca Miszalskiego. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy głosów, 11 października odbędzie się druga tura z udziałem dwóch osób z najlepszym wynikiem.

Oglądaj wieczór wyborczy Kanału Zero:

 

Źródło: PAP
Reklama
Reklama