Reklama
Reklama
Reklama

Polski model AI zajął pierwsze miejsce w prestiżowym teście. Sukces, ale w wąskiej dziedzinie

Cityscape data
(fot. Andriy Onufriyenko / Getty Images)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Kiedy w sieci pojawia się informacja o tym, że polskie oprogramowanie wygrało z globalną konkurencją, w internecie błyskawicznie wybucha fala entuzjazmu. Podobnie stało się w przypadku modelu basal-omni-1.0-ultra, który wspiął się na sam szczyt zestawienia JevBench.

  • Polski model basal-omni-1.0-ultra zdobył pierwsze miejsce w rankingu JevBench wśród modeli decyzyjnych z otwartym kodem.
  • W przeciwieństwie do popularnych chatbotów system nie pisze esejów ani wierszy, lecz działa jak cyfrowy analityk wybierający najlepszą decyzję.
  • Projekt powstał na bazie technologii Gemma 4 Google'a i każdy może pobrać go za darmo do własnych zastosowań biznesowych.

Większość z nas kojarzy sztuczną inteligencję z generowaniem grafik lub czatami, z którymi można swobodnie porozmawiać. Świat AI jest jednak znacznie bardziej podzielony na wąskie specjalizacje. Ranking JevBench nie ocenia tego, jak ładnie dany algorytm buduje zdania po polsku czy po angielsku, ale sprawdza precyzję modeli decyzyjnych.

Nowa Tesla Roadster rozpaliła internet. Oto wszystko, co wiemy o jej możliwościach

Mówiąc najprościej, w teście JevBench liczą się dwie rzeczy. Po pierwsze – czy sztuczna inteligencja wybiera poprawną odpowiedź z listy dostępnych opcji (parametr Intelligence). Po drugie – czy potrafi realistycznie ocenić własną pewność co do tego wyboru (parametr Calibration). Chodzi o to, aby system nie udawał nieomylnego eksperta w sytuacji, gdy tak naprawdę tylko zgaduje.

Reklama
Reklama

W tym zestawieniu polski basal-omni uzyskał łączny wynik 82,5 punktu na 100 możliwych (74,1 za trafność oraz aż 91,0 za ocenę własnej pewności). W kategorii tzw. otwartych wag (czyli modeli udostępnionych publicznie i za darmo) polski produkt zajął pierwsze miejsce na świecie. W ogólnej tabeli, w której uwzględniono również drogie, zamknięte usługi komercyjne, wyprzedził go jedynie system kettei-fat z wynikiem 86,3 punktu. Każdy z testowanych systemów musiał podjąć 1500 decyzji w narzuconym limicie kosztów oraz opóźnień.

Takiej Warszawy jeszcze nie widzieliście. To skrywa poranna mgła

To nie jest kolejny ChatGPT. Jak działa basal-omni?

Za stworzeniem rodziny modeli basal-omni stoi Remigiusz „Remek” Kinas. Co istotne z technicznego punktu widzenia, system nie powstał w drodze niezwykle kosztownego trenowania od zera. Twórca wykorzystał jako solidny fundament model Gemma 4 rozwijany przez Google, a następnie precyzyjnie dostroił go do wykonywania konkretnych zadań.

Pierwsze, mniejsze wersje ujrzały światło dzienne 12 października 2026 r., natomiast najpotężniejsza odmiana o nazwie ultra (posiadająca aż 31 miliardów parametrów) zadebiutowała 17 października 2026 r.

Warto wyraźnie podkreślić, że basal-omni to nie jest klasyczny chatbot do pogawędek. Działa on na zupełnie innej zasadzie:

Reklama
Reklama
  • Dostaje zestaw danych lub treść wiadomości.
  • Otrzymuje konkretne pytanie oraz sztywną listę dopuszczalnych wariantów.
  • Wskazuje najlepszy wybór i od razu podaje, na ile procent jest go pewien.

W praktyce może to być cyfrowy dyspozytor w dużej firmie. Po odebraniu maila od klienta model analizuje jego treść, sam decyduje, do którego działu (np. reklamacji, płatności czy serwisu) go przekierować, a następnie ocenia, czy sprawa jest pilna.

Do czego można go wykorzystać i jakie stawia wymagania?

Zastosowanie takiego rozwiązania w biznesie jest bardzo szerokie. System poradzi sobie z automatyczną weryfikacją dokumentów pod kątem zgodności z regulaminami, ocenianiem odpowiedzi innych algorytmów AI, a także planowaniem kolejnych kroków dla wirtualnych agentów. Choć mniejsze wersje basal-omni potrafią przetwarzać tekst, zdjęcia oraz dźwięk, to najmocniejszy wariant ultra radzi sobie z tekstem oraz obrazami, ale nie obsługuje dźwięku.

Reklama
Reklama

Wielką zaletą projektu jest pełna niezależność i prywatność danych. Całość udostępniono na bezpłatnej licencji Apache 2.0 na platformach Hugging Face oraz GitHub. Oznacza to, że każda polska firma może pobrać oprogramowanie i uruchomić je na własnym serwerze bez konieczności wysyłania poufnych informacji klientów do zewnętrznych korporacji z USA.

Jest tu jednak pewien haczyk sprzętowy. Wersja ultra to prawdziwy kolos i do płynnego działania potrzebuje potężnej karty graficznej. Sam wariant techniczny bf16 pożera aż 62 GB dedykowanej pamięci graficznej.

Twórca przypomina również, że mówimy o wydaniu wybitnie eksperymentalnym. Model był uczony podejmowania decyzji na bazie tekstu, a analiza grafik bazuje na podstawowym mechanizmie Gemmy. Przed wdrożeniem go do realnych procesów w przedsiębiorstwie konieczne są własne testy, a przy decyzjach o kluczowym znaczeniu prawnym czy finansowym ostateczny głos zawsze powinien należeć do człowieka.

Może zainteresuje Cię:

Reklama
Reklama