- Wszystko zaczęło się od niewinnego zdjęcia z Andrzejem Dudą zamieszczonego przez warsztat regenerujący reflektory. Widać na nim czarne Porsche.
- Wczoraj dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski napisał na X, że to model 911. To nieprawda.
- Porsche, które kupił Andrzej Duda, kosztuje tyle co nowa Skoda Superb. Powodów do oburzenia brak.
Rzadko wchodzę na portal X, ale wczoraj dostałem link i postanowiłem go kliknąć. Oto dziennikarz Radia Zet, Mariusz Gierszewski, napisał taki tweet”
Były prezydent Andrzej Duda kupił sportowy samochód.
Został właścicielem Porsche 911. To auto, którego cena waha się od 700 tys. do półtora miliona za nowy egzemplarz. Ceny aut używanych zaczynają się od 150 tys zł., a kończą na ponad milionie zł.
Wypada teraz skonfrontować powyższe informacje z rzeczywistością.
Kupił sportowy samochód: prawda. Potwierdziłem to u osoby, która blisko współpracowała z prezydentem.
Został właścicielem Porsche 911: nieprawda. Nie został. Ze zdjęcia, które zamieścił warsztat zajmujący się regeneracją lamp wynika, że jest to model Boxster 981. Generacja 981 była produkowana w latach 2012-2016, więc najmłodsze egzemplarze mają 10 lat.
To auto, którego cena waha się od 700 tys do półtora miliona za nowy egzeplarz: jakie to ma znaczenie, skoro ze zdjęcia jasno widać, że kupił egzemplarz używany, już nieprodukowany?
Ceny aut używanych zaczynają się od 150 tys zł. a kończą na ponad milionie zł - możliwe, ale to dotyczy 911-tki, a nie Boxstera.
Czyli Mariusz Gierszewski z Radia Zet najpierw podjął błędne założenie, przypisując Andrzejowi Dudzie zakup droższego pojazdu niż w rzeczywistości (z własnej niewiedzy, albo co gorsza, z chęci zaszkodzenia byłemu prezydentowi), a potem oparł swoje cenowe szacunki na tym błędnym założeniu, przez co całość można wyrzucić do kosza.
Jak jest naprawdę?
Naprawdę jest tak, że Andrzej Duda kupił Boxstera w wieku pewnie 10-12 lat. W polskich ogłoszeniach można znaleźć 8-10 ofert sprzedaży aut generacji z lat 2012-2016 w cenach od 100 tys. zł za lekko uszkodzony egzemplarz z USA do ok. 200 tys. zł za pojazdy od prywatnych użytkowników z udokumentowaną historią.
Ktoś we Wrocławiu wystawia ciekawego Boxstera z manualną skrzynią biegów i realistycznie brzmiącym opisem za 180 tys. zł. Obstawiam, że egzemplarz, który kupił Duda, mógł być podobnie wyceniony. Mógł być nawet tańszy, bo to zapewne samochód importowany z USA, co można poznać po pomarańczowym kloszu bocznym, który widać na zdjęciu z polerowania lamp.

Od tego zdjęcia się zaczęło - fot. Auto Gamma (Facebook) (fot. Facebook)
Zatem wszystkie szokujące liczby, którymi rzuca Gierszewski, są nonsensem w tym przypadku. Nowe samochody w cenie ok. 180 tys. zł to takie „luksusowe limuzyny” jak:
- Kia Sportage (średniej wielkości SUV)
- Skoda Superb (auto klasy średniej)
- Toyota BZ4X (elektryczny crossover)
Trudno byłoby jednak wywołać społeczne oburzenie, pisząc prawdę: były prezydent kupił sobie samochód o wartości nowej Skody. Cóż w tym szokującego? Skoro nie pełni już ważnej funkcji państwowej, a cieszy się jedynie z przywilejów byłego prezydenta, czemu miałby tego nie zrobić?
Kiedy jest ten właściwy moment w życiu, żeby kupić sobie używane Porsche? Jak ktoś jest młody – to pewnie ukradł te pieniądze. Jak jest starszy – śmiejmy się, że ma kryzys wieku średniego. Jak jest byłym, znanym politykiem – oburzajmy się, że jak tak można, politycy powinni przecież chodzić na piechotę, godzinę sprawdzać na zegarku za 5 zł i ubierać się w lumpeksie.
Oczywiście dotyczy to wyłącznie polityków, których nie lubimy i nie popieramy.

Prezydent Duda zapewne nie odpowie, ale dziennikarz Radia Zet powinien skasować swojego tweeta
Inne media albo przekopiowały te bzdury jeden do jednego (Newsweek, Wprost, Gazeta.pl, Money.pl), albo minimalnie zweryfikowały rewelacje z X-a, zaznaczając że to jednak tańszy Boxster (Onet). Fakt napisał od razu, że cena takiego auta sięga nawet 1,5 mln zł. Podkreślę jeszcze raz: to ma znaczenie, czy piszemy, że prezydent Duda kupił sobie Porsche 911, czy po prostu Porsche, bo model 911 jest ikoniczny i znany także ludziom niespecjalnie zainteresowanym motoryzacją.
Ma to również znaczenie, ponieważ – tu zwracam się do mediów, które przekopiowały wiadomość bez sprawdzania – rozpowszechniacie kłamstwo. Stawiam, że świadomie, bo jakże można byłoby przepuścić okazję do zaatakowania byłego, nielubianego przez was prezydenta?
Nie znam się na wszystkim i nie potrafię często zweryfikować informacji, jakie podają media
Jednak przykład z Porsche Andrzeja Dudy, który dotyka mojej tematyki, a gdzie jesteśmy powszechnie zalewani ordynarnym kłamstwem, każe mi sądzić, że i inne wiadomości medialne na temat znanych polityków są albo nieprawdziwe, albo naciągane, albo podane w zmanipulowany sposób. Na koniec więc, wzorem znanego fanpage'a „Streszczam clickbaitowe nagłówki”, zaproponuję nowe tytuły dla mediów głównego nurtu w sprawie Porsche Andrzeja Dudy:
- Były prezydent kupił używany samochód. To ponad 10-letnie Porsche.
- Były prezydent kupił Porsche importowane ze Stanów. To ponad 10-letni model 981 Boxster.
- Były prezydent kupił używane Porsche. Jego wartość można porównać do nowej Skody Superb.

