Reklama
Reklama

motoryzacja

Najnowsze
„Trochę układ, trochę bardzo drogi feudalizm”. Zakup supersamochodu w Polsce to droga przez mękę

Możesz wygrać ćwierć miliarda w Eurojackpot. Możesz wejść do salonu posiadając na koncie środki, za które możesz kupić ten salon, z zegarkiem w cenie luksusowego mieszkania, z ugruntowanym przekonaniem, że duże pieniądze otwierają każde drzwi. I możesz wyjść z niczym. Nie dlatego, że cię nie stać. Nie dlatego, że źle trafiłeś. Tylko dlatego, że w tym świecie pieniądze już dawno przestały dawać mandat do załatwienia tematu. W tym świecie możliwości finansowe są po prostu oczywistością.

Bez tego człowieka nie kupisz w Polsce nowego Ferrari. Walizka pieniędzy to za mało

We Włoszech negocjował otwarcie katowickiego salonu Ferrari dzień przed... obroną pracy magisterskiej. Dzisiaj ma salon nie tylko na Śląsku, ale i w Warszawie. Sprzedaje wspomniane Ferrari, ale i nawet droższe marki jak Bugatti, Pagani czy Koenigsegg. Jeśli chcesz kupić w Polsce takie auto, musisz się z nim skontaktować. – To nie jest tak, że można przyjść z pieniędzmi i kupić wszystko. To absolutnie tak nie działa – opowiada w wywiadzie dla Zero.pl Jakub Pietrzak.

Trump „rozwiązał” wstydliwy problem aut elektrycznych. Wreszcie są naprawdę tańsze od spalinowych

To taki trochę temat tabu, o którym fani aut elektrycznych nie lubią mówić. Bo o ile jeżdżenie nimi po mieście, jeśli ładujesz się z domowego gniazdka, jest wręcz absurdalnie tanie, o tyle szybkie ładowanie się w trasie jest po prostu koszmarnie drogie. Ale hej, przecież paliwo jest już jeszcze droższe.

Przerobił Malucha na zasilanie węglem. Oto odpowiedź na sankcje paliwowe

Amerykanie próbują zadusić Kubę brakiem dostępu do paliw. Sytuacja jest tam dramatyczna, ale to oczywiście wzmaga kreatywność wśród obywateli. Jeden z nich, Juan Pino, przerobił swojego 46-letniego Fiata 126p na zasilanie gazem z węgla drzewnego. Ostatni raz takie rozwiązania były popularne podczas wojny.

Policja nie potrzebuje Mustanga-radiowozu. To my go potrzebujemy jako społeczeństwo

Nie byłem nigdy przesadnym zwolennikiem rozwiązania w postaci konfiskaty pojazdów pijanym kierowcom – i nadal nie jestem, bo życie pisze czasem scenariusze tak dziwne, że zwykłe odebranie pojazdu może nie być najlepszym rozwiązaniem. Jednak w przypadku Mustanga zabranego z rąk pijanego kierowcy wszystko udało się lepiej, niż początkowo się wydawało.

Chińczycy u siebie sprzedają imponujące samochody. Do Europy wysyłają byle co

Chińczycy na rynku europejskim chcą konkurować przede wszystkim niskimi cenami. W obliczu braku renomy ich marek – nie mają innego wyjścia. Jednak skutkiem tego jest przysyłanie na nasz kontynent aut, na widok których chiński klient zacząłby się śmiać.

Trzęsienie ziemi w spółce od Izery. Konflikt, brak decyzji i rezygnacja prezesa

Prezes ElectroMobility Poland Tomasz Kędzierski złożył rezygnację ze stanowiska – wynika z nieoficjalnych ustaleń Zero.pl. To kolejny etap zamieszania wokół spółki odpowiedzialnej do niedawna za budowę Izery, a obecnie za projekt hubu elektromobilności. Jak słyszymy, przyczyną dymisji jest brak politycznej decyzji co do przyszłości projektu, jak również spory w samej firmie.

Ceny paliw to tykająca bomba. Sondaż Zero.pl pokazuje, czego naprawdę powinien obawiać się rząd

W cieniu awantury o program SAFE rozgrywa się inny spektakl – ten związany z cenami paliw. I o ile na dzisiaj dyskusja o pochodzeniu środków na polską obronność przeciętnemu Polakowi może wydawać się akademicka, o tyle ceny paliw dotykają go już bezpośrednio. Z sondażu SW Research dla Zero.pl jasno wynika, że już ponad połowa z nas uważa koszty ponoszone na stacjach za zbyt wysokie.

Może i nie ma dopłat, ale nie ma też chętnych. Sondaż bezlitosny dla chińskich producentów „elektryków”

Sondaż SW Research dla Zero.pl dobitnie pokazuje, że przed polskimi importerami chińskich aut elektrycznych jeszcze dużo pracy. Tylko co dziesiąty badany rozważa bowiem zakup takiego auta. A dodajmy, że zainteresowanie Polaków zakupem „elektryków” niezależnie od kraju pochodzenia tak naprawdę nigdy nie było zbyt wysokie. Było za to rozdmuchane nieistniejącym już programem „NaszEauto”.