
Po tym, jak w 2023 r. wiceprezes BMW Stephan Durach powiedział, że wnętrze pojazdu to prywatna strefa użytkownika, która nie jest na sprzedaż, klienci tej marki poczuli się uspokojeni. Nie będzie reklam na ekranie centralnym. Dobra, to już są.

Po tym, jak w 2023 r. wiceprezes BMW Stephan Durach powiedział, że wnętrze pojazdu to prywatna strefa użytkownika, która nie jest na sprzedaż, klienci tej marki poczuli się uspokojeni. Nie będzie reklam na ekranie centralnym. Dobra, to już są.

Kilka razy pisałem już o nowym fenomenie, jakim są elektryczne motocykle crossowe. Często służą one nie do jazdy w terenie, a do lansowania się po mieście, oczywiście bez tablic, ubezpieczenia czy prawa jazdy. Policja przez chwilę była chyba skonfundowana, ale jest w prawie artykuł, który pozwala nakładać za to srogie kary finansowe właściwie od ręki.

Już wkrótce w ramach powrotów z wakacji na drogach pełno będzie kierowców, którzy uznają, że dadzą radę dojechać do domu bez odpoczynku. Część z nich zaliczy za kierownicą mikrodrzemkę. Czy to bardziej niebezpieczne niż jazda po pijanemu?

Gdy kilka lat temu zaczynałem pisać o hulajnogach elektrycznych, przewidywałem szybki wzrost ich popularności jako środka transportu osobistego. Dziś widzę, że ich rozwój poszedł w stronę „kto zrobi jak najszybszą i jak najbardziej nielegalną hulajnogę elektryczną, nie dając się złapać?”.

Aby sprzedawać samochody w Unii Europejskiej, muszą one mieć homologację. Ale homologacja homologacji nierówna – istnieje kilka rodzajów, w tym ogólna i jednostkowa. Producenci chińscy wykorzystują to na swoją korzyść oraz paradoksalnie również na korzyść klientów – przynajmniej w ich mniemaniu.

Z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego postanowiłem zwrócić uwagę na to, że Warszawa wskutek popowstaniowych konsekwencji straciła bezpowrotnie miejski charakter części centralnej. Żadne skwerki, fontanny i hektary betonowych płyt przetykanych importowanymi drzewami go nie przywrócą.

Weekendowe zakazy jazdy dla ciężarówek o masie całkowitej powyżej 12 ton przewidziano już od dziś, czyli od piątku 31 lipca. Kierowcy dużych pojazdów postoją dziś wieczorem, jutro do 14.00 i przez całą niedzielę. Celem jest oszczędzanie asfaltu przy dużych temperaturach i większa płynność ruchu dla kierowców jadących na wakacje.

Był dobry moment na zakup używanego auta elektrycznego. Ale już się skończył, teraz ceny tych samochodów znowu skoczyły – po pierwszej fali wzrostów cen paliw. Próbowałem znaleźć coś do 50 tys. zł: znalazłem frustrację, rozczarowanie i opisy wprowadzające w błąd. I ewentualnie jeden pojazd, który może mieć sens.

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów wprowadza obowiązkowe apteczki do nowych samochodów, ale usuwa obowiązek wożenia koła zapasowego w autobusach. Najważniejsza jednak zmiana dotyczy radiowozów, a konkretnie tego, czy można nimi jeździć po tym, gdy zostaną wycofane ze służby.

Mniej więcej 16 lat temu wprowadzono w Polsce system ViaToll, czyli elektronicznych opłat drogowych. Objął on z początku stosunkowo niewiele dróg, bo i sieć ekspresówek czy autostrad nie była jeszcze wtedy rozwinięta. Założeniem ViaToll było objęcie opłatami wszystkich pojazdów lub zespołów pojazdów powyżej 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej.

Udział elektrycznych samochodów w sprzedaży aut nowych przekroczył w Europie 25 proc. W wielu krajach „elektryki” stanowią już połowę rejestracji nowych samochodów, ale mowa tu o małych rynkach. Polski krajobraz po wygaszeniu dopłat przedstawia się katastrofalnie (lub wspaniale, jeśli ktoś nie cierpi EV).

Wakacyjna trasa z Polski do Chorwacji to ok. 1100-1400 km jazdy w jedną stronę. Czy da się to przejechać bez noclegu? Oczywiście. Czy warto? To zależy z kim, dokąd i kiedy jedziesz.

To miał być jeszcze jeden przegląd samochodów elektrycznych, ale uznałem że można na chwilę odejść od prądu i przyjrzeć się, jakie spalinowe propozycje warto wybrać w roku 2026 pod kątem jak najmniejszego zużycia paliwa.

Kraków mógłby się zdecydować: z jednej strony prezydent Miszalski stanął murem za strefą czystego transportu – co kosztowało go stanowisko, z drugiej – za zgodą władz 70 wyjątkowo trujących Fiatów 126p wjeżdża na Rynek Główny na finał „Wielkiej Wyprawy Maluchów”.

Szwedzki instytut zbadał, ile czasu potrzebują kierowcy nowych samochodów na proste czynności związane choćby z regulowaniem nawiewu. Wynika z nich, że obsługa ekranu odrywa nas od drogi na dużo dłużej niż kręcenie pokrętłami w starszych autach, co denerwuje kierowców.

Volkswagen będzie okrawał gamę. Lista, którą zamieścił niemiecki „Bild” jest naprawdę długa i obejmuje modele, za którymi nikt nie zatęskni, ale też... Skodę Fabię, która od lat cieszy się ogromną popularnością. I to jest pewnie jej największy problem.

Volkswagen kiedyś był niemiecką firmą, a jego fabryki budowały niemiecką potęgę gospodarczą. Dziś to światowy koncern, któremu jest wszystko jedno, gdzie będzie wytwarzał swoje auta. Według wielkiego planu restrukturyzacji, przemysł motoryzacyjny w Niemczech przyjmie ogromny cios w postaci zamknięcia czterech dużych fabryk.

Samochód samodzielnie odczytuje ograniczenie prędkości w danym miejscu i nie pozwala rozpędzić się powyżej limitu, bez możliwości wyłączenia tego systemu. Wspaniałe rozwiązanie z punktu widzenia bezpieczeństwa – utopijne gdy chodzi o realizację. Czy Unia Europejska uzna, że tego właśnie potrzeba?