
Tegoroczne El Niño w medialnych doniesieniach zyskało już miano „super”. Wszystko dlatego, że według prognoz obecna anomalia klimatyczna ma być najsilniejszą w historii pomiarów. Wraz ze wzrostem prawdopodobieństwa wystąpienia rekordowego zjawiska, meteorolodzy i klimatolodzy zwracają uwagę na najczęściej pojawiające się związane z nim wątpliwości. Oto sześć popularnych mitów dotyczących El Niño.
- Tegoroczne El Niño rozwija się w tempie zbliżonym do rekordowego i na przełomie roku może osiągnąć historyczne apogeum.
- Zjawisko nie działa według jednego schematu i przynosi różne skutki w zależności od regionu — w tym również pewne korzyści.
- Największym błędem jest traktowanie go jak jednorazowej „burzy”, podczas gdy to trwająca miesiącami zmiana cyrkulacji atmosferycznej.
Niezwykłe odkrycie na dnie morza. Zmienia naszą wiedzę o historii
Na początek przypomnijmy, że El Niño to naturalna anomalia klimatyczna. Występuje co kilka lat i odpowiada za wzrost temperatury wody w rejonie równikowego Pacyfiku.
Oficjalne dane amerykańskiej Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery (NOAA) wskazują, że tegoroczne zjawisko rozwija się w tempie zbliżonym do rekordowego i na przełomie roku może osiągnąć historyczne apogeum.
Choć większość osób kojarzy El Niño ze zmianami pogody i ekstremalnymi zjawiskami, mechanizmy jego działania pozostają skomplikowane. Badacze zajmujący się meteorologią oraz oceanografią, z którymi rozmawiała stacja CNN, zwracają uwagę na sześć kluczowych kwestii, które najczęściej wprowadzają w błąd i utrudniają zrozumienie tego globalnego fenomenu.
Który czas jest lepszy: letni czy zimowy? Naukowcy znaleźli odpowiedź
Każde El Niño jest inne
Sposób, w jaki naukowcy opisują potencjalne skutki El Niño, często skłania do myślenia, że każde zjawisko przebiega według tego samego wzorca — np. zawsze przynosząc obfite opady w konkretnym regionie świata.
Jak jednak podkreśla w rozmowie z CNN Michael McPhaden, doświadczony badacz tego zjawiska, El Niño występuje w najróżniejszych formach i na próżno szukać dwóch identycznych epizodów. Wynika to z faktu, że cykl ten nie działa w izolacji. Wchodzi w ciągłe interakcje z innymi elementami systemu klimatycznego, takimi jak wir polarny czy zróżnicowane cykle oceaniczne i atmosferyczne.
Korzyści dla niektórych
Choć El Niño kojarzy się głównie z katastrofami pogodowymi, w niektórych częściach świata przynosi ono pozytywne efekty. Na przykład zmniejsza aktywność cyklonów na Atlantyku. Zjawisko generuje silne wiatry w górnych warstwach atmosfery nad tropikalnym oceanem, które niszczą rozwijające się ośrodki burzowe, zanim zdołają przekształcić się w niszczycielskie huragany.
Dodatkowo w części Stanów Zjednoczonych El Niño może wiązać się z cieplejszym okresem zimowym, co wyraźnie obniża koszty ogrzewania gospodarstw domowych.
Fale, których nie widać
W powstawaniu i utrzymywaniu struktury El Niño fundamentalną rolę odgrywają tzw. fale Kelvina. Transportują one olbrzymie masy ciepła oceanicznego z zachodniego Pacyfiku w kierunku centralnym i wschodnim. Ich działanie ma jednak charakter podpowierzchniowy.
Jak wskazują badacze, z którymi rozmawiała stacja CNN, fala Kelvina jest niemal niezauważalna dla kogoś stojącego na brzegu. Rzeczywiste zagrożenie polega jednak na czymś innym: nieznacznie wyższy poziom wody drastycznie zwiększa ryzyko podtopień i zalań podczas zimowych sztormów oraz przypływów astronomicznych.
El Niño a globalne ocieplenie
Zależność między naturalnym cyklem El Niño a zmianami klimatycznymi wywołanymi działalnością człowieka pozostaje przedmiotem intensywnych badań naukowych. Choć pojawiają się opracowania sugerujące, że globalne ocieplenie może wzmacniać intensywność tych epizodów, wnioski te są wciąż weryfikowane przez środowisko akademickie.
Samo El Niño pozostaje jednak naturalnym procesem zachodzącym cyklicznie co trzy do siedmiu lat, przy czym tylko niewielka część tych incydentów osiąga siłę kwalifikującą je do miana „super El Niño”.
Dane tygodniowe i miesięczne
Ze względu na dużą zmienność codziennych temperatur powierzchni oceanu NOAA opiera swoje analizy na danych tygodniowych i miesięcznych.
Szybki rozwój technologii oceanograficznych i powszechny dostęp do danych w czasie rzeczywistym sprawiły jednak, że w mediach społecznościowych popularność zyskało publikowanie codziennych wykresów. Prowadzi to często do błędnych wniosków i dezinformacji na temat przekraczania kolejnych progów dynamiki zjawiska.
Długotrwała anomalia
Jak zaznacza CNN, najczęstszym błędem w odbiorze przekazów prasowych jest traktowanie El Niño jako konkretnego, punktowego wydarzenia pogodowego – np. burzy, która nadejdzie w określone miejsce o dokładnej godzinie.
Tymczasem El Niño to wielomiesięczna anomalia wielkoskalowa, która zmienia ogólną cyrkulację atmosferyczną. Wpływa na prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych w różnych rejonach świata, nie dając jednak możliwości dokładnego wskazania czasu i miejsca pojawienia się konkretnego żywiołu.
Może zainteresuje Cię także: