Reklama
Reklama
Reklama

Sejm zajmie się tematem aborcji. „Znowu wywołują awanturę i nic się nie zmieni”

nagranie-nie-ruszac-20-pazdziernika-2026-09-07-22
Marcin Przydacz w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Rządzący przez trzy lata nic nie robili w tej sprawie, a teraz próbują wywołać dyskusję. Koalicja nie ma się czym pochwalić, więc wywołuje wojnę ideologiczną – stwierdził w Porannych Rozmowach Zero Marcin Przydacz. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP został zapytany m.in. o projekty ustaw dot. aborcji, nad którymi we wtorek pochylą się posłowie.

  • Współpracownik prezydenta w Kanale Zero kilka razy podkreślił, że nie chce „poważnie” zajmować się projektem dot. aborcji. We wtorek zaplanowano w Sejmie drugie czytanie dwóch projektów liberalizujących przepisy w tym obszarze. 
  • Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP odniósł się także do krytyki głowy państwa ze strony Sławomira Mentzena. Współlider Konfederacji przypomniał o pakcie toruńskim, który Karol Nawrocki złamał podpisując ustawę zwiększającą akcyzę na e-papierosy.
  • – Prezydent zawetował wiele ustaw podnoszących podatki. Gdy Sławomir Mentzen obejmie urząd, czego mu życzę dla zasady, zobaczy, że nie ma sytuacji zero-jedynkowych. Politycy Konfederacji w każdej sprawie mają proste odpowiedzi na trudne pytania – zaznaczył Marcin Przydacz. 

Na wstępie Porannej Rozmowy pojawił się temat wtorkowego posiedzenia Sejmu.

– Posłowie decydują w sprawie dwóch projektów aborcyjnych: jeden zakłada częściową dekryminalizację aborcji za zgodą kobiety, drugi to powrót do powrotu tzw. kompromisu aborcyjnego, czyli stanu przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Posłowie mają nad czym dyskutować? Prezydent i tak je zawetuje – zaczął Jacek Prusinowski.

– Po trzech latach rządów tej koalicji ona przypomina sobie o tych projektach. Patrzę na to jak na próbę odzyskania punktów procentowych przed wyborami – stwierdził Marcin Przydacz. 

– Moim zdaniem rządzący przez trzy lata nic nie robili, teraz próbują wywołać dyskusję. Te projekty można było wywołać kilka lat temu. Paliwo jest drogie, dziura w budżecie wynosi 270 mld zł, koalicja nie ma się czym pochwalić, więc wywołuje wojnę ideologiczną. Pytanie, czy ten projekt wyjdzie z Sejmu, jak zagłosuje PSL, jak zagłosuje Polska 2050, jak zagłosuje Szymon Hołownia, który deklaruje się jako katolik – stwierdził Przydacz.

Reklama
Reklama

Współpracownik prezydenta dodał, że Karol Nawrocki podejmie decyzje ws. projektu, gdy trafi on na jego biurko. – Wszyscy wiemy, jakie ma zdanie w tej sprawie – zaznaczył.

– Wszyscy wiemy, czyli prezydent zawetuje? – dopytywał Jacek Prusinowski. 

– Prezydent nie chce uczestniczyć w wojnie wywołanej przez Włodzimierza Czarzastego. Przez ostatnie trzy lata ten człowiek nie był w stanie zrobić nic dobrego dla Polski. Nagle sobie przypomniał, że chce walczyć z partią Razem o elektorat. Znowu wywołają awanturę i nic się nie zmieni. Ja bym chciał rozmawiać o budżecie i dziurze w wielkości 270 mld zł. Jak projekt wyjdzie z Senatu, na co nie widzę stuprocentowej szansy, wtedy możemy dyskutować – odpowiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.

Marcin Przydacz: uważam, że trzeba chronić życie 

Przydacz przedstawił też swój pogląd na sprawę przerywania ciąży. – Mam czwórkę dzieci. Dowiadywałem się o początku ich życia, gdy pierwszy raz widziałem je na USG. Uważam, że trzeba chronić życie. Są takie nieprzewidywalne sytuacje w życiu nieprzewidywalne, gdzie do wyboru jest życie matki i dziecka – podkreślił, a Jacek Prusinowski dodał: – Ta przesłanka dalej istnieje.

Reklama
Reklama

– Wtedy z bolącym sercem trzeba podjąć decyzję – zaznaczył Przydacz i kontynuował: – Ale sytuacja, w której traktuje się człowieka w łonie matki jako przedmiot nieistniejący, który można pozbawić życia, na to się nie zgodzę.

Przydacz odpowiada Mentzenowi: prezydent nie chce i nie podnosi podatków

Marcin Przydacz odniósł się także do krytyki płynącej ze strony Sławomira Mentzena po decyzji prezydenta. Karol Nawrocki wyraził zgodę na wyższą stawkę akcyzy na papierosy elektryczne, płyny do e-papierosów i urządzenia do vaporyzacji.

– Rozumiem, że Sławomir Mentzen szuka tlenu politycznego dla siebie – odparł Przydacz, na co Prusinowski wtrącił: – To zero-jedynkowa sytuacja. Powiedział, że nie zawetuje, a zawetował.

– Prezydent zawetował wiele ustaw podnoszących podatki. KO wyliczyła, że 8 mld zostało w kieszeniach Polaków, które rząd chciał zabrać Polakom i wrzucić do budżetu, bo jest w nim dziura. Gdy Sławomir Mentzen obejmie urząd, czego mu życzę dla zasady, zobaczy, że nie ma sytuacji zero-jedynkowych – zapewnił. 

– Prezydent powinien wiedzieć, że nie ma takich sytuacji i wystrzegać się takich zapowiedzi – stwierdził w odpowiedzi Jacek Prusinowski.

– Prezydent nie chce i nie podnosi podatków. Gdyby Sławomir Mentzen został ministrem finansów albo gospodarki, zobaczymy, czy w każdej sprawie będzie miał proste odpowiedzi na trudne pytania. To mój zarzut do kolegów z Konfederacji, z których wielu znam i szanuję, że mają zero jedynkowe odpowiedzi na pytania. Z czego to się bierze? Z tego, że nigdy nie rządzili i nie musieli ważyć odpowiedzi. Sławomir Mentzen takich sytuacji nie miał i życzę mu, żeby miał. Prezydent opowiada się za zdrowym trybem życia. Więcej ćwiczeń, mniej vapowania – zakończył Przydacz. 

 

Reklama
Reklama