
Robert Lewandowski po wyjeździe ze zgrupowania kadry szybko wrócił do rywalizacji w MLS. Polak zmierzył się z Vancouver Whitecaps, czyli drużyną, w której występuje jego przyjaciel z boiska: Thomas Müller.
- Lewandowski jeszcze w piątek był na zgrupowaniu reprezentacji Polski, a w spotkaniu z Rumunią w Warszawie (6:0) popisał się hat-trickiem.
- W poniedziałek biało-czerwoni grali jeszcze z Bośnią i Hercegowiną (0:1), ale 38-letni napastnik dostał dwie żółte kartki i nie pojechał na wyjazdowe spotkanie na Bałkany.
- Wrócił za to do USA, bo jego drużyna mierzyła się z Vancouver Whitecaps, kanadyjską ekipą, w której gra Thomas Müller, były zawodnik Bayernu.
Lewandowski we wtorek w Chicago wszedł na plac gry przy stanie 2:1. W 88. minucie znalazł się z piłką w polu karnym, miał przed sobą tylko bramkarza rywali, ale zdecydował się podać do Szwajcara Marena Haile-Selassie, który musiał tylko trafić do pustej bramki.
Od początku drugiej połowy meczu na boisku był Niemiec Thomas Müller, były kolega Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Obaj piłkarze serdecznie przywitali się przed rozpoczęciem spotkania.
Po 27 meczach Chicago Fire zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z 45 punktami. Liderem jest Nashville SC (60 pkt), które ma już zapewniony awans do fazy play off. Whitecaps (50 pkt) są z kolei na czele Konferencji Zachodniej.
Lewandowski asystował w meczu Chicago Fire
Lewandowski wystąpił do tej pory w 17 meczach Chicago Fire. Zdobył 8 bramek i zaliczył 3 asysty.
Mecz drużyn z Chicago i Vancouver miał się pierwotnie odbyć 16 lipca, ale został przełożony ze względu na zły stan powietrza spowodowany dymem, który nadciągnął nad okolicę wskutek pożarów w Kanadzie.
Po czterech meczach Ligi Narodów reprezentacja Polski zajmuje w tabeli 3. miejsce. Do liderów – Szwedów – traci 6 pkt, a do zajmującej drugie miejsce Bośni i Hercegowiny: 4 pkt. Na ostatnim miejscu jest Rumunia, która do tej pory nie zdobyła punktu.