Reklama
Reklama
Kraj

Trzy lata po śmierci Kamilka z Częstochowy. Czy państwo lepiej chroni dzieci przed przemocą?

Śmierć Kamila była momentem granicznym – brutalnym przypomnieniem, że przemoc wobec dzieci wciąż bywa niedostrzegana, bagatelizowana lub bezkarna. Trzy lata później państwo ma więcej wiedzy, procedur i raportów. Pytanie brzmi, czy ma także narzędzia i wolę, by skutecznie chronić najmłodszych.

Grzegorz Wrona
Felieton autorstwa: Grzegorz Wrona
Dzisiaj 06:01
3 min
Kamil z Częstochowy zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie. Wcześniej przez wiele miesięcy był maltretowany. (fot. Jarek Praszkiewicz / PAP)

Reklama

TYLKO NA

8 maja mijają trzy lata od śmierci Kamila. Jego odejście poruszyło opinię publiczną i stało się impulsem do refleksji nad skalą przemocy wobec dzieci oraz nad obowiązkiem państwa, by skuteczniej je chronić.


Reklama

Trzy lata to czas, w którym, pamiętając o cierpieniu chłopca i chcąc ochronić dzieci przed przemocą, podjęto szereg działań, w tym legislacyjnych, aby tragedie tego rodzaju się nie powtarzały. Trzy lata w historii państwa to niewiele. Trzy lata w życiu dziecka to epoka.

Zmiany na dobre

Zacznę od rzeczy pozytywnych. Zwiększyła się wrażliwość społeczna na krzywdę dziecka. Szybciej i częściej reagujemy, gdy uważamy, że dziecko może doznawać przemocy. Ogromnym wysiłkiem, idąc pod prąd, wprowadzono standardy ochrony małoletnich. Udało się zebrać informacje w jednym miejscu o większości przypadków przemocy wobec dzieci, które spowodowały śmierć lub ciężkie obrażenia ciała.

Za nami cztery raporty dotyczące zdarzeń, w których dziecko poniosło śmierć. Można by odnieść wrażenie, że istnieje społeczna i polityczna zgoda, że dzieci należy otoczyć większą ochroną i bardziej stanowczo reagować na przypadki przemocy. Tak jednak nie jest.


Reklama

Surowsza kara

Nie można powiedzieć, aby w zakresie ochrony dzieci przed przemocą nastąpił przełom. Mamy coraz dokładniejszą diagnozę tego, co i jak należy zmienić. Zapowiedź przedłożenia przez Rzeczniczkę Praw Dziecka (pośrednio) projektu ustawy zmieniającej przepisy dotyczące m.in. bardziej dolegliwych działań oraz ich egzekwowania jest logiczną konsekwencją tego, co zrobiono do tej pory.


Reklama

Poza procedurami Niebieskiej Karty czy analizą zdarzeń, w których dziecko poniosło śmierć, niezbędne są zmiany w prawie karnym. Dyrektywa Parlamentu i Rady UE w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej zakłada uznanie w prawie karnym za okoliczność obciążającą (a zatem taką, która powinna skutkować surowszą karą) popełnienie przestępstwa m.in. w obecności dziecka lub przeciwko dziecku. Dyrektywa w tym zakresie wskazuje określone przestępstwa, ale trudno sobie wyobrazić, aby nie wprowadzić tej zasady również w przypadku przestępstw z użyciem przemocy.

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Komentarz eksperta


Reklama

Dlatego za szczególnie doniosłe będzie można uznać uzasadnienie w sprawie zapadłego 6 maja 2026 r. wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie w sprawie Kamila, w którym uwzględniono lub nie uwzględniono jako okoliczność obciążającą faktu, że przestępstwo popełniono w obecności i wobec dziecka.

Jeżeli tak się nie stało, będzie to ważny argument dla spełnienia postulatu zmiany prawa karnego w tym zakresie.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Grzegorz Wrona
Grzegorz WronaDoktor nauk prawnych, adwokat, certyfikowany specjalista i superwizor w obszarze przeciwdziałania przemocy domowej, członek Komitetu Rady Europy GREVIO oraz przewodniczący Zespołu ds. Analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przy ministrze sprawiedliwości - autor zewnętrzny