Reklama
Reklama
Reklama

Zagadkowa wizyta wiceministra w Teheranie. Polska rozmawia z Iranem

TYLKO NA
hvj4atlwwaaawl5
Polski MSZ z wizytą w Iranie. (fot. MSZ)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Iran wspiera Rosję w wojnie przeciw Ukrainie, a jednocześnie pozostaje w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi – najważniejszym sojusznikiem Polski. Dlaczego więc wiceszef polskiego MSZ pojechał do Teheranu, a jednym z tematów rozmów była rosyjska agresja? Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski dopuszcza, że Polska może być kanałem komunikacji dla Waszyngtonu. Podobnego zdania jest ekspert ds. Bliskiego Wschodu Paweł Rakowski.

  • Prof. Żurawski vel Grajewski uważa, że wizyta jako samodzielna inicjatywa Polski byłaby błędem, ale jako uzgodniony kanał komunikacji dla USA mogłaby mieć strategiczny sens. – Głęboko ufam w rozsądek wiceministra Zajączkowskiego – mówi w rozmowie z Zero.pl.
  • – Wszelkie kontakty z Iranem niewątpliwie są konsultowane z naszymi sojusznikami, a szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi – przekonuje Zero.pl były wiceszef MSZ, poseł Andrzej Szejna.
  • Poseł PiS, Radosław Fogiel podkreśla, że z trudnymi partnerami również warto rozmawiać. – Mogę się domyślać, że chodziło o pewne kwestie obywateli polskich, w sprawie których czasami trzeba negocjować z Irańczykami. Robił to również MSZ za czasów naszych rządów – mówi Zero.pl.
  • Paweł Rakowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, uważa, że wizyta mogła być sygnałem dyplomatycznym lub próbą przekazania ważnej wiadomości. – Polska jest jedynym krajem NATO i Unii Europejskiej, który ma jakieś relacje z Iranem i są to relacje pozytywne – mówi Zero.pl.

Wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski spotkał się w środę w Teheranie z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Aragczim. Według polskiego MSZ rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa w Europie w kontekście agresywnej polityki Rosji oraz sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej w związku z konfliktem amerykańsko-irańskim. Omówiono również możliwe scenariusze rozwoju wydarzeń i perspektywy deeskalacji.

Nieoficjalnie: Trump chce zrzucić „matkę wszystkich bomb” na Iran

Publiczny komunikat nie wyjaśnia jednak, jakie konkretne cele chciała osiągnąć Warszawa ani czy podczas spotkania doszło do jakichkolwiek uzgodnień. To rodzi pytania o sens wizyty.

Reklama
Reklama

„Byłbym zaskoczony, gdyby to nie była misja pośrednia”

Teheran współpracuje z Moskwą i przekazał jej technologię wykorzystywaną do produkcji dronów typu Szahed, które Rosja stosuje w wojnie przeciw Ukrainie. Jednocześnie Iran pozostaje w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi – kluczowym sojusznikiem Polski. Dlaczego zatem polski wiceminister rozmawiał z przedstawicielami irańskich władz m.in o rosyjskiej agresji?

Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog i ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego zastrzega, że bez znajomości szczegółów można jedynie spekulować. Jedna z możliwych interpretacji jest jednak taka, że polska wizyta mogła służyć komunikacji z Iranem także z perspektywy USA.

– Byłbym zaskoczony, gdyby to nie była misja pośrednia. Innymi słowy, czyniona bez porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Sądzę, że jest właśnie odwrotnie i jest to pewien kanał kontaktu, także z perspektywy amerykańskiej – mówi.

Politolog wskazuje przy tym na zagadkowość całego procesu i wątpliwość związaną z obecnymi relacjami na linii Biały Dom–polski rząd. – Z drugiej strony, zważywszy na relacje obecnego rządu ze Stanami Zjednoczonymi, byłaby to teza śmiała i optymistyczna, że Amerykanie, nie bez powodu uznali ten polski kanał za użyteczny – dodaje.

Reklama
Reklama

Ekspert w rozmowie z Zero.pl zwrócił uwagę, że do Teheranu udał się doświadczony dyplomata. – Głęboko ufam w rozsądek wiceministra Zajączkowskiego. Myślę, że wie co robi – dodał prof. Żurawski vel Grajewski.  

Wizyta „próbą, sygnałem, lub przekazaniem wiadomości”

W podobny sposób o wizycie myśli ekspert ds. Bliskiego Wschodu, Paweł Rakowski.

– Polska jest jedynym krajem NATO i Unii Europejskiej, który ma jakieś relacje z Iranem i są to relacje pozytywne, chociaż nic z tego nie wynika. Wizyta wiceministra Zajączkowskiego w Teheranie, wydaje się, była jakąś próbą, sygnałem, może przekazaniem jakiejś ważniejszej wiadomości. To nie byłaby pierwsza tego typu inicjatywa – przekonuje. 

Rakowski zwrócił uwagę, że irańska strona mocno nagłośniła wizytę. W jego ocenie Teheranowi zależy na pokazywaniu, że nie jest całkowicie izolowany i wciąż ma kontakty z państwami Zachodu.

Znaczenie może mieć również ranga rozmówców. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi jest rozpoznawalną postacią na arenie międzynarodowej, natomiast polskiej delegacji przewodził wiceminister, a nie szef MSZ. Jak zauważa ekspert, Polska była tu stroną „A”.

– Dziwię się, że polskie media poświęciły tej sprawie niewiele uwagi. Irańczycy bardzo wyeksponowali tę wizytę, jest dla nich ważna. Wydaje mi się, że jest to istotny sygnał i komunikat – mówi Paweł Rakowski.

Reklama
Reklama

Iran deklaruje gotowość otwarcia cieśniny Ormuz. Stawia warunki USA

Ekspert zwraca uwagę, że w ostatnim czasie zintensyfikowała wizyty na kierunku Blisko Wschodnim – do Rijadu miał udać się prezydent Nawrocki, choć została ona odwołana przez Saudów ze względów bezpieczeństwa. Z kolei premier Tusk poleciał do Indii.

– Widać, że jest to skoordynowana akcja państwa polskiego – mówi Rakowski. 

Szejna: Uzasadniona aktywność polskiej dyplomacji

Były wiceszef MSZ, Andrzej Szejna z Nowej Lewicy przekonuje, że Iran jest istotnym aktorem zarówno w kontekście wojny na Ukrainie, jak i sytuacji na Bliskim Wschodzie, dlatego polska dyplomacja powinna pozostawać aktywna.

– Istotą sprawy jest to, że to o czym rozmawiamy nie jest jakimś działaniem na własną rękę, tylko uzasadnioną aktywnością polskiej dyplomacji w interesie bezpieczeństwa państwa polskiego – mówi Szejna.

Były wiceszef MSZ przekonuje przy tym, że kontakty z Teheranem są poprzedzone strategicznym namysłem i konsultacją z partnerami, szczególnie z Waszyngtonem. 

Reklama
Reklama

Zapytany, czy Polska mogłaby pośredniczyć w rozmowach dotyczących konfliktu USA, Izraela i Iranu, były wiceminister MSZ zastrzega, że tego nie powiedział i nie zna szczegółów. – Gdybym miał tę wiedzę to bym się nią nie podzielił – dodaje poseł Nowej Lewicy.

Fogiel: To są czasami delikatne sprawy

Radosław Fogiel, poseł PiS i członek prezydium sejmowej komisji spraw zagranicznych, nie potępia polskiej wizyty w Teheranie. – Warto, żeby również taki partner słyszał o tym, że Polska ma bardzo jasno sprecyzowane stanowisko i nie godzi się na łamanie prawa międzynarodowego . Myślę, że dzisiaj dla Iranu argument o stabilności opartej na prawie międzynarodowym może być argumentem ważkim – powiedział posel.

Polityk jest zdania, że polska dyplomacja może przy okazji wizyty w Iranie próbować załatwić sprawy istotne z punktu widzenia rodaków. – Mogę się domyślać, że tam chodziło o pewne kwestie obywateli polskich, w sprawie których czasami trzeba negocjować z Irańczykami. Robił to również MSZ za czasów naszych rządów. To są czasami delikatne sprawy – przekazał polityk.

Poseł PiS jest zdania, że przedstawiciele polskiej dyplomacji mają jednoznaczne zdanie w sprawie represji reżimu i mordowaniu własnych obywateli przez władze Ajatollahów i nie będą chcieli aby wizyta została wykorzystana przez Teheran do celów propagandowych.

Reklama
Reklama

– Przy całym moim krytycyzmie wobec bardzo wielu działań samego ministra Sikorskiego czy tego, w jaki sposób prowadzi resort, nie zakładam, żeby tutaj miało do czegoś takiego dojść – mówi Radosław Fogiel.

Polska rozmawia także z państwami Zatoki

Wizyta w Teheranie wpisuje się w szersze zainteresowanie polskiej dyplomacji sytuacją na Bliskim Wschodzie. W ostatnich miesiącach polscy przedstawiciele rozmawiali również z partnerami z regionu o bezpieczeństwie, swobodzie żeglugi oraz działaniach Iranu i Rosji.

W marcu Radosław Sikorski rozmawiał telefonicznie z szefem dyplomacji Omanu m.in. o bezpieczeństwie w Zatoce Perskiej i pomocy w powrotach polskich obywateli. Z kolei w październiku przedstawiciel polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego spotkał się z reprezentantem katarskiej dyplomacji. Wśród poruszanych tematów znalazły się bezpieczeństwo szlaków morskich oraz działania Rosji i Iranu.

Może Cię zainteresować:

Reklama
Reklama