
Policja zatrzymała drugiego mężczyznę po śmiertelnym potrąceniu pieszego w Nowym Sączu. 20-letni kierowca BMW miał uczestniczyć w nielegalnym wyścigu z 21-latkiem, który na przejściu dla pieszych zabił 51-latka spacerującego z psem. Kierowca VW ma w poniedziałek usłyszeć zarzuty.
- W sobotę ok. godz. 17.30 na alei Piłsudskiego kierowca Passata ominął auto, które zatrzymało się przed przejściem i potrącił 51-latka, który zginął na miejscu.
- 21-latek prawdopodobnie ścigał się z 20-letnim kierowcą BMW, który również został zatrzymany.
- Kierowca Passata był trzeźwy, ma usłyszeć zarzuty, a biegli ustalają prędkość i tor jazdy auta.
Policja zatrzymała kolejnego kierowcę w związku ze śmiertelnym wypadkiem w Nowym Sączu. 21-latek, który w sobotę potrącił pieszego na przejściu, prawdopodobnie brał udział w nielegalnym wyścigu z 20-letnim kierowcą BMW. Młodszy z mężczyzn również trafił do policyjnego aresztu.
Informację przekazali przedstawiciele prokuratury z Nowego Sącza. Podczas konferencji prasowej dodano, że VW Passat poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 120 km/h.
Do tragedii doszło w sobotę, 3 października, około godz. 17.30 na alei Piłsudskiego, w rejonie tzw. Dzikiego ronda. 51-letni mężczyzna przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych, prowadząc psa na smyczy.
Z nagrania opublikowanego w sieci wynika, że kierowca jadący prawym pasem zatrzymał się, by przepuścić pieszego. Lewym pasem nadjechał jednak Volkswagen Passat. Jego kierowca ominął stojące auto i wjechał na pasy.
Uderzenie z ogromną siłą, reanimacja bez skutku
Siła uderzenia była bardzo duża, a pieszy został odrzucony na znaczną odległość. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które podjęły reanimację. Mężczyzny nie udało się uratować.
Kierowca Passata nie uciekł z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała 21-letniego mieszkańca Nowego Sącza. Badanie wykazało, że był trzeźwy, ale pobrano od niego krew do analiz na obecność substancji psychoaktywnych.
Według policji mężczyzna ma w poniedziałek zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty. Wcześniej funkcjonariusze zaznaczali, że o jego sytuacji procesowej zdecyduje prokurator.
Śledczy sprawdzą prędkość i tor jazdy
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora oraz biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Zabezpieczono ślady i materiały, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu tragedii.
Kluczowe będzie ustalenie, z jaką prędkością jechał Volkswagen, czy kierowca próbował hamować i jak dokładnie przebiegał tor jazdy auta. Śledczy wykorzystają nagrania oraz zeznania świadków. Opinia biegłego ma być gotowa w najbliższych dniach.
Obejrzyj także: