
W najbliższych dniach jesień pokaże swoje zmienne oblicze. Choć druga połowa października kojarzy się głównie z chłodem i szarugą, wykresy synoptyczne przynoszą spore niespodzianki. Czeka nas odczuwalny wzrost temperatur i chwilowy powrót ciepła z wartościami przekraczającymi 20 st. C. Niestety w parze z wysoką temperaturą pojawią się także wielodniowe, chwilami intensywne opady deszczu.
- W połowie tygodnia do Polski napłynie cieplejsze powietrze z południa Europy. Na termometrach zobaczymy od 18 do nawet 21 st. C.
- Ocieplenie nie potrwa długo, a towarzyszyć mu będą opady deszczu, których kulminacja nastąpi w czwartek.
- Prognozy nie przewidują przymrozków, a pod koniec miesiąca minimalne wartości na zachodzie wyniosą nawet 12–14 st.
Pogoda IMGW na zimę 2026/2027. Anomalie w prognozach mogą zaskoczyć
Zgodnie z najnowszym modelem prognostycznym na 10 dni udostępnionym przez IMGW początek tygodnia przyniesie stosunkowo wyrównane i umiarkowane wartości. W poniedziałek i wtorek maksymalne temperatury w większości regionów będą oscylować w granicach od 8–9 st. na północnym wschodzie do 11–14 st. C na zachodzie i południu.
Będzie ponad 20 st. C
Prawdziwy przełom nastąpi w środę. Z południa i południowo-zachodniej Europy napłynie strumień znacznie cieplejszej masy powietrza. Tego dnia w Polsce centralnej i południowej słupki rtęci mocno poszybują w górę. W rejonie Małopolski, Śląska oraz w pasie centralnym zobaczymy od 18 do 20 st. C, a lokalnie – zwłaszcza na południu kraju – termometry wskażą nawet 21 st.
Ciepło będzie również w czwartek oraz w kolejnym tygodniu – we wtorek prognozy ponownie wskazują lokalnie do 20 st. na zachodzie i południu.
Co dalej z cenami paliw? Tankowanie będzie tańsze, ale nie dla wszystkich
Ocieplenie będzie miało charakter wyrazistego, jednak krótkotrwałego skoku. Złota, wyjątkowo ciepła jesień nie pozostanie z nami na stałe, a po środowym szczycie temperatury w okolicach piątku i weekendu ulegną ponownemu obniżeniu do 12–14 st.
Długotrwałe opady deszczu
Wraz z napływem cieplejszych mas powietrza dojdzie do dynamicznych zmian w atmosferze, które przyniosą serię deszczowych dni. Opady będą towarzyszyć nam praktycznie przez cały nadchodzący tydzień, choć ich natężenie będzie mocno zróżnicowane regionalnie.
Pierwsze opady pojawią się już w poniedziałek i wtorek, głównie w pasie zachodnim i północno-zachodnim, gdzie suma opadów sięgnie od 4,9 do ponad 7 mm. W środę strefa deszczu przesunie się bardziej w głąb kraju – na Pomorzu (w okolicach Bydgoszczy i Torunia) prognozowane są opady dochodzące do 12 mm na dobę.
Kulminacja czeka nas w czwartek. To właśnie tego dnia deszczowe chmury pokryją niemal całe terytorium Polski, a najintensywniejsze opady wystąpią na zachodzie, w centrum i na południu. W pasie od województw lubuskiego i wielkopolskiego, przez łódzkie, aż po Śląsk i Małopolskę dobowe sumy opadów wyniosą od 7,5 mm do blisko 10 mm.
„Pora deszczowa” da o sobie znać również na początku kolejnego tygodnia – w poniedziałek strefa opadów od 2,0 do 6,7 mm przejdzie nad zachodnią częścią kraju.
Noce bez przymrozków, ale z dużą zmiennością
Nocne i poranne spadki temperatur w najbliższych dniach będą w większości regionów łagodne, oscylując najczęściej w przedziale od 3 do 9 st. C. Najchłodniejsze noce prognozowane są w rejonach górskich i podgórskich, gdzie słupki rtęci mogą sporadycznie spadać do 1–2 st.
Zaskakująco natomiast prezentuje się noc z wtorku na środę w kolejnym tygodniu. Wówczas na zachodzie i w centrum kraju minimalne temperatury powietrza nie spadną poniżej 12–14 st., co jak na koniec października jest wartością wyjątkowo wysoką.
Może zainteresuje Cię także: