
Gdyby ludzie nie łamali prawa i nie traktowali swoich samochodów jako broni do torowania sobie drogi w społeczeństwie, działalność parkingowych aktywistów natychmiast by zamarła. Tymczasem ona się rozwija – z korzyścią dla osób zasiedlających tę niszę w mediach społecznościowych, ale czy z korzyścią dla reszty społeczeństwa?


